autor artykułu zawsze bezstronny :)
Czy mieszkańcy Kobylanki nie pomyśleli, że biogazownia może funkcjonować bez odchodów zwierzęcych oraz że będą mieli tanie ogrzewanie.
Z gazetką to była ironia, która nadaje się tylko na rozpałkę do grilla. W mojej myśli chodziło, że taniej będzie rozdać te torebki, niż pobierać za to opłatę. Tym bardziej, że wiele jest bezsensownych wydatków m.in wspomniana rozpałka. Oczywiście Arek_M ma racje, że to właściciele czworonogów...
Taniej byłoby dać te worki mieszkańcom za darmo, np. jako dodatek do samorządowej gazetki czy do odbioru w urzędzie miasta. Za 2000zł mieliby 20000 worków.
Komentarze