Mieszkańcy nie wierzą, że zmiana nazwy miasta, ze Stargardu Szczecińskiego na sam Stargard,
nie pociągnie za sobą kosztów. Chcą konkretnie wiedzieć kto i ile za całą tę akcję zapłaci.
Po kilku tygodniach zamieszania jest finał sporu między taksówkarzami a dyrekcją szpitala. Ci pierwsi wioząc pacjentów, nie muszą płacić za wjazd na teren tej placówki.
Stargardzkie korporacje taxi nie zgadzają się z tym, że mają płacić za wjazd do szpitala, kiedy wiozą pacjentów. Połączyły siły i wspólnie będą walczyć o zwolnienie ich z opłat.
Dyrekcja chce, by za wjazd na jego teren płacili też taksówkarze. Ci nie zamierzają tego robić, bo uważają że nie wjeżdżają tam dla siebie, a dla pacjentów.