drukuj

Zmiana nazwy miasta. Co z kosztami?

Zmiana nazwy nadal budzi emocje.

Czytelnicy z powiatu dopytują, jak ewentualna zmiana nazwy miasta Stargard Szczecińskiego na Stargard, a w konsekwencji i nazwa gminy oraz siedzib władz gminy i powiatu, będzie się miała do kosztów, jakie oni będą musieli ponieść.

– Dotychczas zapewniano tylko mieszkańców miasta, że nie poniosą żadnych kosztów – mówi pan Stanisław z Linówka w gminie Ińsko. – A co będzie z nami? Przecież w niektórych dokumentach mamy nazwę gminy Stargard Szczeciński. Choćby w dowodzie rejestracyjnym.

Miejscy urzędnicy zapewniają, że mieszkańcy powiatu stargardzkiego spoza miasta też kosztów nie poniosą.

– Procedura będzie taka sama jak w przypadku mieszkańców Stargardu – zapewnia Zdzisław Rygiel, dyrektor biura prezydenta miasta. – To oznacza, że nie trzeba będzie wymieniać żadnych dokumentów.

Zmiana nazwy, której inicjatorem było Towarzystwo Przyjaciół Stargardu, może być możliwa nie wcześniej jak w 2014 roku. Miasto uzależnia to przedsięwzięcie od wejścia w życie nowych przepisów o dowodach osobistych. 

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
joana
joana wt., 2012-01-24 23:19

bogate miasto

Stargard Szczeciński jest bardzo majętnym miastem i może sobie pozwolić na ogromne koszty związane ze zmianą nazwy. Pewnie wezmą nowy kredyt! A co tam se beda żałować! A h... i tak mieszkańcy zapłacą!

naman
naman śr., 2012-01-25 01:28

Wiesz taka prawda :)

@joana:

Ludzie szukają pracy , ze wsi przyjeżdżają i pracują za grosze na budowach.
Jest pełno dziur , które trzeba załatać jeśli chodzi o finanse.
Faktycznie ze zmianą nazwy można poczekać bo to teraz nie jest priorytetem.
Ludzie potrzebują pomocy i pracy , nie każdy jest wykształcony po uszy.
Kiedyś cały system dosłownie pęknie. Coraz więcej jest bezdomnych i potrzebujących pomocy.
Pożyjemy -zobaczymy. Zauważ , że Stargard z roku na rok ma coraz mniej mieszkańców - o czymś to świadczy.

Ania
Ania śr., 2012-01-25 17:05

he he ludzie ze wsi

@naman:

Komentarz zasługuje na pulicera .Porównałeś wieś do polski a miasto do kraju zachodnich sąsiadów gdzie  Polacy przyjeżdżają i pracują za kilka euro .Z drugiej strony to ciekawe że na budowach pracują ludzie ze wsi ,a ci z miasta ...???

naman
naman śr., 2012-01-25 19:20

Chodziło mi o takie zabite

@Ania:

Chodziło mi o takie zabite dechami wsie a nie takie w stylu Kobylanka , a ci z miasta siedzą za granicą.
Zobacz na numery rejestracyjne samochodów pod galerią na Starówce , stargardzkich tam nie widać za dużo.

amigo
amigo śr., 2012-01-25 09:53

ale za to mamy gazetkę

ale za to mamy gazetkę samorządową :D

sekator
sekator śr., 2012-01-25 11:05

No co wy, Panowie? Jest

No co wy, Panowie? Jest swietnie, jest super! A jak juz zmieniamy nazwe miasta, to zaszalejmy i zmienmy ja na cos, co brzmi swiatowo- zrobmy sobie Niujork albo Łaszyngton. Nie tam jakis Stargard. Jak szalec, to szalec!

Janek
Janek śr., 2012-01-25 19:34

Bo to wszystko TO.....

Bo to wszystko to pomysł tych z TPS-u. Im się w głowach poprzewracało i chcą miasto doprowadzić do ruiny finansowej. Niewiem czy liczą na to, że Niemiec je wykupi /może są z nimi w zmowie / Jak widzę takie działania TPS-u to przypomina mi się  film " Pogranicze w ogniu" - chodzi o działania niemieckie w ukryciu. Dziwię się tylko, że Prezydent to popiera, a wszędzie głosi,że na nic nie ma pieniędzy, bo ich brakuje - choćby na dziurawe jezdnie itp. itp.

joana
joana śr., 2012-01-25 22:13

Rrradio przez duże R

Ta!!!!! i RADIO co propagandę będzie siać też będzie przez całe 4 godziny dziennie!!!! SZAŁ!!! - roczna dotacja to koszt ponad 200 tys. zł a na żłobek co by mamy mogły sobie popracować to nie MA!

princeofdarkness
princeofdarkness czw., 2012-01-26 15:12

Pieniądze

W tym mieście na sprawy mało potrzebne zawsze znajdą się pieniądze.Gazetka Samochwalna -25 tys.zł rocznie,poprzednia kampania na rzecz zmiany nazwy miasta w/g słów pana P, to był koszt "tylko" 35 tys.zł .Najnowszy hit to wydanie 40 tys.zł na nowe oświetlenie  bożka w centrum.Stare lampy(3 lub 4 letnie ,więc starocie)  zapewne tylko go oświetlały ,a nowe będą oświetlać ,różnica kolosalna ,więc wydatek jak najbardziej uzasadniony. W ten skrawek gruntu "wpompowano" już ponad 1 mln zł-koszt wraz z pomnikiem który miał być wybudowany ze składek mieszkańców  ,ale ci "bardzo wierzący" jakoś nie kwapili się z kasą ,więc pan P uznał że miasto -czyli wszyscy ,zapłaci za ten pomnik ,uzasadnienie- bo tak ,i już.Planuje się w tym rejonie  dalsze" inwestycje"(?),  tak że łącznie będzie to suma około 3 mln zł ,jak to nazwać ?Jednocześnie za sukces uznaje się zebranie 4 tys zł na pomoc potrzebującym . Skąd mają się brać pieniądze na najpotrzebniejsze naprawy i remonty ? A pieniądze,chociażby  na remont  amfiteatru ,który wizytówką tego miasta nie jest ,gdzie są ? Uzasadnienie dla zmiany nazwy miasta przez ekipę z TPS-U jest podobne jak wyżej dla "skweru" ,bo tak ,lub, bo tak jest fajnie,no to proszę to sfinansować z własnych pieniędzy ,bo tak też jest fajnie.

Aydin
Aydin pt., 2012-01-27 10:48

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie nasza "polaczkowatość"

Normalni, rozsądni ludzie, żyjący w normalnym kraju, w którym prawo jest dla ludzi a nie odwrotnie, nie byłoby żadnego problemu.
Z dniem 01.01.2014r. nastąpiłaby zmiana nazwy w oficjalnych spisach. I tyle. "Szczeciński" mógłby sobie funkcjonować do naturalnej śmierci, choćby to miało trwać pokolenia. Byleby tylko żaden urzędnik nie wpadł na idiotyczny pomysł kwestionowania dokumentów z jedną i drugą nazwą. Wszak wiadomo, że chodzi o to samo miasto! Z czasem przy naturalnej wymianie dokumentów, pieczątek i czego tam jeszcze pisano by "Stargard".

Co ciekawe: obecnie jeśli w jakimś dokumencie (choćby na formularzu PIT) wpiszę w nazwie miasta "Stargard" zamiast "Stargard Szczeciński", to nikt tego nie kwestionuje, żaden urzędnik nie dopisuje drugiego członu ani nie każe mi poprawiać tego.
Podejrzewam jednak, że po oficjalnej zmianie nazwy, gdy zrobi się wokół tego szum medialny (na skalę lokalną, bo reszta Polski ma to w...) różni ludzie na siłę będą chcieli pokazać, że mieli rację i wprowadzone zmiany generują koszty i sprawiają mnóstwo problemów. To jest ta nasza "polaczkowatość" właśnie.