drukuj
Potrzebujące sarny
Utworzono: 20-02-2010, godz. 14.00,
Ostatnia aktualizacja: 20-02-2010, godz. 14.02
Zdjęcie 1 z 1
Potrzebujące sarny
Zdjęcie pochodzi z: Sarny giną z głodu

























Kontakt:
W niedziele na spacer - pomoc sarna - dobry pomysl
popieram
Sarny podchodzą do Os. Letniego...
gdyż wybudowana obwodnica S-10 przecięła kierunki ich naturalnej migracji.
Zwierzęta boją się przechodzić pod przepustami.
Tak to jest, jak projektuje się drogę zza biurka.
Ja bym zagonił paru mądrali z GDDKiA oraz Transprojektu Warszawa (biura które projektowało obwodnicę) aby zorganizowali "przeprawę" dla zwierzyny na drugą stronę drogi.
Nie wiadomo jak tunel by się
Nie wiadomo jak tunel by się sprawdził. Czy zwierzyna nie boi się go mimo to że taki coś by było zbudowane.
Właśnie tunele-przepusty...
... o wysokości 1,5 metra zafundowano zwierzynie. Może płazy, gryzonie i inne mniejsze zwierzęta przez nie przejdą, lecz dla stada saren widać to za mało.
Gdyby na wysokości węzła Lipnik wybudowano normalny przepust gospodarczy o przekroju 3x4 metra (tak jak proponowało dla GDDKiA Stargardzkie Porozumienie Rowerowe) zamiast durnych dwóch kładek , z całą pewnością do tej sytuacji by nie doszło. Ludzie by przejechali rowerami na drugą stronę, zaś nocą dzika zwierzyna też by sobie poradziła.
Tak to jest Panowie z GDDKiA, jeżeli próbuje się bronić swoich racji bez oglądania na zdanie innych. Widać, że nic Was protesty np. przy budowie S-3 nie nauczyły.
Szkoda
że dopiero ktoś się odważył a może wpadł na taki pomysł by końcu osoby odpowiedzialne za to podniosły tyłki i zaczęły pomagać.Nie wystarczy dowieść trochę siana w czterech czy sześciu paśników większość zwierząt przebywa na polach o różnych porach.Gdy ja interweniowałem nie którzy śmiali się mówiąc że to naturalna segregacja słabych osobników.Z głodu i pragnienia nie przetrwają nawet silne osobniki.Już mnóstwo zwierząt padło z głodu,obecnie są pokarmem drapieżników takich jak lisy jenoty czy też psy do których myśliwi zaczęli ponownie strzelać twierdząc że to psy rozszarpują te zwierzęta.W głosie koszalińskim myśliwy zastrzelił w tygodniu psa który jego zdaniem rozszarpał dwie sarny. Co z tego wynika?Uważam że sarny były padnięte a pies się pożywiał nimi,albo było tak jak myśliwy opowiedział swoją wersję patrząc jak je rozszarpuje a po tym dopiero odważył się go zastrzelić.
Sarny padaja z glodu ,a wy rozmaiacie o bledach urzednikow
.
Sulo
bo my mamy w tym duży wkład płacąc podatki a osoby odpowiedzialne za to maja obowiązek zapobiegać takim masowym zagładom z głodu.Wstyd żeby ludzie prosili i zwracali uwagą na to co się dzieje to nie powinno się wydarzyć.
Tak się dzieje, że mamy
Tak się dzieje, że mamy naprawdę srogą zimę i zwierzyna potrzebuje naszej pomocy (szanse na wykazanie się mieli leśnicy jak im idzie to widzimy wszycy) niestety muszę przyznać, że sytuacja faktycznie jest tragiczna i to widać na całej długości obwodnicy mało tego zwierzyna potrafi się gdzieś przebić i ginie. co jakiś czas można zaobserwować potrącone sarny ([na lub przy jezdni obwodnicy) gdzie potrącenie na takiej drodze się kończy tragicznie dla zwierzęcia a też i dla człowieka jest to niebezpieczne.