drukuj
P.Gross
Utworzono: 13-02-2010, godz. 10.50,
Ostatnia aktualizacja: 14-02-2010, godz. 10.06
Zdjęcie 1 z 1
P.Gross
Patrycja Gross w Powiatowym Urzędzie Pracy w Stargardzie pracuje od niespełna pół roku. Od wtorku oficjalnie objęła stanowisko zastępcy dyrektora ds. rynku pracy.
Zdjęcie pochodzi z: "Zapytaj..." PUP Stargard: Ślemy maile pracodawcom























Kontakt:
Takie trochę te odpowiedzi na
Takie trochę te odpowiedzi na około tego co się pytaliśmy. O tych konkursach na stanowisko się nie wypowiem. Odpowiedzi są wymijające i tak naprawdę nie ma w nich żadnych odpowiedzi.
wlasnie
dlatego nie zadawalem pytan,bo wiedzialem,ze beda one takie,a nie inne.
Najbardziej rozbawila mnie odpowiedz na temat zatrudniania osob w UP. BiP i konkurs to jedno,a (i tu postawie kropki)...... ;)
Poza tym nasz UP bardzo ciekawa ma strategie. Organizuja np kurs na taksowke (wiedzac jak wyglada w miescie sprawa licencji i ze nie ma szans na jej otrzymanie na przestrzeni wielu miesiecy),a jak ktos przyjdzie do Urzedu z pismem od pracodawcy informujacym,ze jezeli UP pokryje koszty szkolenia bezrobotnego to pracodawca go zatrudni to taka osoba odsylana jest z kwitkiem, mowiac jej,ze musza sprawdzic czy nie ma predyspozycji do innej pracy i ze nie ma pieniedzy na takie szkolenie.
Praca
Co ona oznacza dla pracowników PUP wiem że dla tych co jej nie mają jest priorytetem czymś bardzo szczególnym.Z doświadczenia wiem że ci co jej nie mają bardzo jej potrzebują lecz ci co ją mają nie szanują tłumacząc się złymi zarobkami.Nie można mieć pretensji do PUP o to że spławiają bezrobotnych lub kierują do prac na których ktoś wo gule się nie zna.Śmieszne kursy które nie zdają egzaminów w praktyce,jak ostatnio kurs w poszukiwaniu pracy żadna osoba po tym kursie do dziś nie ma pracy.Wina stoi po stronie naszego państwa które zajmuje się sex-aferami kto bierze a kto daje.Niby coś się dzieje ale tak naprawdę nikt nie ma czasu na to by zająć się społeczeństwem.Tak to jest gdy ma się prywatne firmy spółki lewe interesy a na obradach czytają gazety klikają w telefonach lub śpią.Większości czasami nie ma.Co do PUP w Stargardzie na pierwszym miejscu pracę dostają znajomi pracowników,skądś już to znamy oczywiście ktoś może temu zaprzeczyć ale takie są fakty.
całą prawdę opisali poprzednicy...
Muszę niestety przyznać, że odp. mnie nie zaskoczyły a miałem skrytą nadzieję. typowy przykład robienia dobrej miny do złej gry...niestety.
Pup jest po to zeby jedni mieli prace kosztem innych,ktorzy tej
pracy nie maja,nie wiem czy oni cos pomagaja bezrobotnym w znalezieniu pracy??,tylko odchaczaja ,robia kursy i staze,ktore"maja poprawic sytuacje na rynku pracy".
Armandt pyta o wysokość zarobków.
- Na jakie zarobki można liczyć w oferowanej przez was pracy?
Patrycja Gross: Pracodawca, który zgłasza do urzędu ofertę pracy, nie może w niej proponować wynagrodzenia niższego niż obowiązujące minimalne wynagrodzenie za pracę (w 2010 r. wynosi ono 1317 zł), oczywiście proporcjonalne do wymiaru czasu na jaki osoba zostanie zatrudniona. --[To dlaczego pracownicy interwencyjni zarabiają za pełny etat 600zł z groszami a bezrobotny na zasiłku ma podobną stawkę wynagrodzeniową,leząc na kanapie popijając piwko.]--
8. Sulo pyta o dotacje na działalność gospodarczą.
Z tego co mi wiadomo w obecnej chwili dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej dla firm jedno osobowych zastała wstrzymana z powodu kryzysu gospodarczego.Dotacje można uzyskać na rozszerzenie działalności zatrudniając większą ilość pracowników.Tych informacji oficjalnie nie uzyskacie w urzędzie pracy.
9. Anika pyta o podejście do petenta w PUP.
Ponieważ jesteś traktowana jak każda osoba a petent nie ma obowiązku sprawiać ci przyjemności.Ale masz rację wchodząc do PUP czuje się w powietrzu złą atmosferę jakby pracownicy mieli dość waszej obecności.Po za tym sam fakt że osoby przyjmowane są na korytarzu a nie w pokoju sprawia złe samopoczucie po stronie pracowników PUP jak i interesantów.
3. Tomeh pyta również o tzw. "odhaczanie się" w PUP.
Masz rację że to jest bez sensu ale w każdym przypadku nawet bezsens ma jakiś sens.Jeżeli jesteś zarejestrowany jako osoba bezrobotna jesteś do dyspozycji PUP na każde zawołanie.Potrzebne jest to też do prowadzenia statystyki bezrobocia,a także do kontroli osób będących bezrobotnymi czy czasem taka osoba nie podjęła pracy a jednocześnie pobiera zasiłek lub wykorzystuje ubezpieczenie pracując na czarno.Jednym słowem osoba zarejestrowana w PUP jest zobowiązana stawiać się co miesiąc a nawet wtedy gdy zostanie powołana.
1. Tomeh pyta o liczbę ofert pracy.
Tomeh z doświadczenia wiem że pracodawca zazwyczaj potrzebuje osób z doświadczeniem i kwalifikacjami,a nie ludzi z łapanki jak w przypadku zwykłych zakładów pracy gdzie potrzebni są ludzie do prac najgorszych,prac przemysłowych.Chętnie do pracy przyjmowani są stażyści z urzędu pracy ponieważ PUP pokrywa część kosztów i jest to praca krótko okresowa.Moja wiedza na ten temat nie była tak obszerna,nabyłem jej przechodząc przez ten labirynt biurokracji,i najgorsze co w tym było to że zawsze czułem się podle,czułem się małowartościowym człowiekiem gdy pracownicy PUP traktowali nas jak pod ludzi.Dziś nie mogę pozwolić sobie na bezrobocie muszę sam starać się o każdą pracę.Zarabiam sam na siebie i sam jestem sobie szefem,nikt mnie nie poniża a do pracy jeżdżę z przyjemnością z powodu dobrych zarobków.