drukuj
– Nie należy likwidować piaskownic tylko je właściwie zabezpieczyć przed psami
Utworzono: 14-02-2010, godz. 15.29,
Ostatnia aktualizacja: 14-02-2010, godz. 15.29
Zdjęcie 1 z 1
Kategorie:
Tagi:
– Nie należy likwidować piaskownic tylko je właściwie zabezpieczyć przed psami
–Uważa Sandra Wiącek z osiedla Kopernika. Na zdjęciu z córką Jessicą.
Zdjęcie pochodzi z: Sanepid krytykuje decyzję o likwidacji piaskownic w Stargardzie























Kontakt:
Skończyć z wyzyskiem Spółdzielców !!!
Po prostu hipokryzja Pani Mordasiewicz jak również Pana Paczewskiego.
Jak widać wymienieni do chwili obecnej nie udzieli odpowiedzi na postawione przeze mnie w artykule "Os.Zachód. Chcą zlikwidować piaskownice bo....... są drogie", a mianowicie: dlaczego taki nakaz dostała tylko Spółdzielnia? Co z piaskownicami na terenach miejskich, przedszkoli i innych wspólnot? Co latem z plażą nad j. Miedwie?
Poza tym musicie państwo wiedzieć, że poszczególne place zabaw przypisane są do budynków, a co zatem idzie, zgodnie z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych TYLKO MIESZKAŃCY TYCH BUDYNKÓW PONOSZĄ KOSZTY ICH UTRZYMANIA tj. tylko Oni koszt remontów i utrzymania tych placów mają wliczone w czynsz !
Jak z tego wynika to nie tylko problem utrzymania piaskownic i należy się spodziewać, że w niedługim czasie będzie wielka awantura o te koszty albo o całkowitą likwidację placów zabaw w Spółdzielni Mieszkaniowej, bo niby dlaczego koszty maja ponosić tylko nieliczni gdy korzysta z tego duża ilość mieszkańców miasta niekoniecznie członków Spółdzielni. Przecież ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych mówi, że nie członkowie spółdzielni mogą z jej urządzeń korzystać za odpowiednią opłatą.
Tak więc nie Pani Mordasiewicz, nie Pan Paczewski ,nie Zarząd Spółdzielni,ani nie mieszkańcy Stargardu, czy też inni członkowie Spółdzielni będą decydować o likwidacji urządzeń zabawowych lub całych placów zabaw, TYLKO MIESZKAŃCY-WŁAŚCICIELE BUDYNKÓW NA TERENIE KTÓRYCH ZNAJDUJĄ SIĘ TE PLACE.
Pani Mordasiewicz - oczekuję dokładniejszego wyjaśnienia tej sprawy i udzielenia odpowiedzi na zadane pytania. Chyba, że jest Pani "dziennikarzem dyspozycyjnym" i na pełną rzetelność się nie odważy.
Pozdrawiam.
Czasami warto liczyć się ze
@Romik:Czasami warto liczyć się ze slowami zamiast uzywac takich zwrotow jak dziennikarz dyspozycyjny itp. bo to moze być krzywdzace
Ostro !
Domeną dziennikarza jest to, by nie polemizować z różnymi zarzutami kierowanymi pod adresem ich osoby czy też stworzonego przez nich materiału. Zdarza się jednak, że dziennikarz podejmuje polemikę co do zasady "obiektywizmu i dziennikarskiej rzetelności" w sytuacji gdy uzna to za stosowne . Temat jest błahy, ale z natury interesujący. Powiem szczerze, że zastanawia mnie stanowisko P. Mordasewicz co do postawionych wyżej przez Remika zarzutów choć szanując wolny zawód dziennikarza jego nie zależność nie oczekuję odpowiedzi .
Co do zasady!
Piaskownice
Temat piaskownic podejmowałam w kilku artykułach, które ukazały się w Głosie. W jednym z nich pisałam, że sanepid nie ograniczył się do kontroli piaskownic spółdzielczych. Inni zarządcy też będą musieli zadbać o swoje tereny, na których bawią się dzieci. Miasto zapewnia, że swoich piaskownic nie będzie likwidować i zrobi z nimi co trzeba. W kolejnych materiałach skupiłam się wyłącznie na spółdzielni, ponieważ jak na razie jest jedynym zarządcą, który przymierza się do likwidacji piaskownic.
Swoją drogą spółdzielnia sama
Swoją drogą spółdzielnia sama nie podejmuje decyzji tylko są one podejmowane na walnym zgromadzeniu. Powinni chodzić ci mieszkańcy za zgromadzenia i nie było by problemu - a tak decydują za nich.