drukuj

– Nie należy likwidować piaskownic tylko je właściwie zabezpieczyć przed psami

Zdjęcie 1 z 1
– Nie należy likwidować piaskownic tylko je właściwie zabezpieczyć przed psami
– Nie należy likwidować piaskownic tylko je właściwie zabezpieczyć przed psami

–Uważa Sandra Wiącek z osiedla Kopernika. Na zdjęciu z córką Jessicą.

autor: Wioletta Mordasiewicz Zdjęcie pochodzi z: Sanepid krytykuje decyzję o likwidacji piaskownic w Stargardzie
  • – Nie należy likwidować piaskownic tylko je właściwie zabezpieczyć przed psami

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Romik
Romik ndz., 2010-02-14 18:21

Skończyć z wyzyskiem Spółdzielców !!!

Po prostu hipokryzja Pani Mordasiewicz jak również Pana Paczewskiego.
Jak widać wymienieni do chwili obecnej nie udzieli odpowiedzi na postawione przeze mnie w artykule "Os.Zachód. Chcą zlikwidować piaskownice bo....... są drogie", a mianowicie: dlaczego taki nakaz dostała tylko Spółdzielnia? Co z piaskownicami na terenach miejskich, przedszkoli i innych wspólnot? Co latem z plażą nad j. Miedwie?

Poza tym musicie państwo wiedzieć, że poszczególne place zabaw przypisane są do budynków, a co zatem idzie, zgodnie z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych TYLKO MIESZKAŃCY TYCH BUDYNKÓW PONOSZĄ KOSZTY ICH UTRZYMANIA tj. tylko Oni koszt remontów i utrzymania tych placów mają wliczone w czynsz !
Jak z tego wynika to nie tylko problem utrzymania piaskownic i należy się spodziewać, że w niedługim czasie będzie wielka awantura o te koszty albo o całkowitą likwidację placów zabaw w Spółdzielni Mieszkaniowej, bo niby dlaczego koszty maja ponosić tylko nieliczni gdy korzysta z tego duża ilość mieszkańców miasta niekoniecznie członków Spółdzielni. Przecież ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych mówi, że nie członkowie spółdzielni mogą z jej urządzeń korzystać za odpowiednią opłatą.
Tak więc nie Pani Mordasiewicz, nie Pan Paczewski ,nie Zarząd Spółdzielni,ani nie mieszkańcy Stargardu, czy też inni członkowie Spółdzielni będą decydować o likwidacji urządzeń zabawowych lub całych placów zabaw, TYLKO MIESZKAŃCY-WŁAŚCICIELE BUDYNKÓW NA TERENIE KTÓRYCH ZNAJDUJĄ SIĘ TE PLACE.
Pani Mordasiewicz - oczekuję dokładniejszego wyjaśnienia tej sprawy i udzielenia odpowiedzi na zadane pytania. Chyba, że jest Pani "dziennikarzem dyspozycyjnym" i na pełną rzetelność się nie odważy.
Pozdrawiam.

john
john pon., 2010-02-15 09:24

Czasami warto liczyć się ze

@Romik:

Czasami warto liczyć się ze slowami zamiast uzywac takich zwrotow jak dziennikarz dyspozycyjny itp. bo to moze być krzywdzace

sowno
sowno ndz., 2010-02-14 21:38

Ostro !

Domeną dziennikarza jest to, by nie polemizować z różnymi zarzutami kierowanymi pod adresem ich osoby czy też stworzonego przez nich materiału. Zdarza się jednak, że dziennikarz podejmuje polemikę co do zasady "obiektywizmu i dziennikarskiej rzetelności" w sytuacji gdy uzna to za stosowne . Temat jest błahy, ale z natury interesujący. Powiem szczerze, że zastanawia mnie stanowisko P. Mordasewicz co do postawionych wyżej przez Remika zarzutów choć szanując wolny zawód dziennikarza jego nie zależność nie oczekuję odpowiedzi .

Co do zasady!

Sebastian Janiak
Wioletta Mordasiewicz
Wioletta Mordas... pon., 2010-02-15 09:07

Piaskownice

Temat piaskownic podejmowałam w kilku artykułach, które ukazały się w Głosie. W jednym z nich pisałam, że sanepid nie ograniczył się do kontroli piaskownic spółdzielczych. Inni zarządcy też będą musieli zadbać o swoje tereny, na których bawią się dzieci. Miasto zapewnia, że swoich piaskownic nie będzie likwidować i zrobi z nimi co trzeba. W kolejnych materiałach skupiłam się wyłącznie na spółdzielni, ponieważ jak na razie jest jedynym zarządcą, który przymierza się do likwidacji piaskownic.

tomeh
tomeh pon., 2010-02-15 18:07

Swoją drogą spółdzielnia sama

Swoją drogą spółdzielnia sama nie podejmuje decyzji tylko są one podejmowane na walnym zgromadzeniu. Powinni chodzić ci mieszkańcy za zgromadzenia i nie było by problemu - a tak decydują za nich.