drukuj
Historia o stargardzkich lekarzach. Ma pani kleszcza? Proszę przyjść za tydzień!
Utworzono: 16-07-2009, godz. 10.30,
Ostatnia aktualizacja: 17-07-2009, godz. 09.44
Zdjęcie 1 z 1
Historia o stargardzkich lekarzach. Ma pani kleszcza? Proszę przyjść za tydzień!
Fot. sxc.hu
Zdjęcie pochodzi z: Historia o stargardzkich lekarzach. Ma pani kleszcza? Proszę przyjść za tydzień!

























Kontakt:
darmozjady
nóż się otwiera
evanikaa, szacunek
po takich przejściach, tak fajnie, lekko napisany text
tragedia, za co my płacimy,
tragedia, za co my płacimy, co na to szefowie przychodni, szpitali
lekarzom zyczmy tego samego
wszytkich stargardzkich lekarzy wyslijmy do lasu na jagody lub grzyby..niech zlapia stado kleszczy i poznaja co to znaczy "dobra,kompetentna" sluzba(nie)zdrowia..
Taka prawda. Polecam
Taka prawda. Polecam przeczytać wszystkim ten artykuł
Bardzo istotne są to sprawy z kleszczami i jak się ich pozbyć.
(ed.red.)
A czy moglabym prosic o
@Anonymous:A czy moglabym prosic o kontakt? kkarpa(at)efakt.pl
Podobno to nie pierwsza taka akcja
lekarzy ze Stargardu. Kiedyś kobieta ze szkłem w dłoni musiała jechać do Szczecina
wstydźcie sie doktorki,
wstydźcie sie doktorki, zenada
każda z tych osób powinna
każda z tych osób powinna zostać zwolniona, każda, to jak czytam kolejny taki przypadek, Tylko radykalnr działania mogą spowodować, że lekarze zaczną normalnie pracowac
BRAK SŁÓW !!! ...... NAWET SŁÓW KRYTYKI NIE STARCZY
CZYTAJĄC OPOWIEŚĆ Z KRYPTY...niemalże jak kryminał... dochodzę do wniosku, że to dosłownie ŚREDNIOWIECZE !!!! Gratuluję "fachowym"paniom posady oraz praktycznego działania wszystkim, którzy czasami współdecydują o naszym życiu bądź zdrowiu.... powiem szczerze.... BRAK MI SŁÓW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! aż ......... otwiera się w kieszeni... :/
masakra
To jest po prostu jakaś masakra... do czego to doszło?!
Przepraszamy, mały błąd
Pojawił się błąd. Mamy nadzieję go jak najszybciej naprawić. System zaczął dostrzegać w tytule jakieś nieprawidłowe znaki. Przez co nie można zapisać tekstu. Można to zrobić dając w tytule np. a. Wtedy wchodzi. Przepraszamy
Błąd naprawiony, strona
Błąd naprawiony, strona działa już prawidłowo:)
To znaczy autorkę tekstu
To znaczy autorkę tekstu chcialam prosić o kontakt oczywiście :)
kasicaki
czyżby to dyrektor szpitala?:)
raczej hiena z fucktu
raczej hiena z fucktu
hahaha ostra, dobre
juz to widze, pierwsza strona Faktu, wielki kleszcz z zebami wilkołaka, ociekająca krew, tytuł. "Megakleszcz sterroryzował stargardzkich lekarzy", i dookoła leżące panie w kitlach, z ładnie ułożonymi nóżkami hehe. A tak na serio, to niech napiszą, to może obudzi tutejsza służbę zdrowia
spokojnie
kleszcza i inscenizacji nie bedzie, chcielismy napisac o chorym systemie finansowania, ktory powoduje takie sytuacje i niecheci personelu, chociaz to byla bardzo prosta rzecz...
kLESZCZ
No cóż można mieć mieszane odczucia po przeczytaniu tego artykułu. Ale..ja mogę ze swojej strony pochwalić pracowników naszego szpitala . Przyjechałem ostatnio około 22 razem z synem do którego przyczepił sie kleszcz . Zostałem bardzo uprzejmie i kompetentnie potraktowany na Izbie przyjęć. Po przedstawieniu w recepcji zaistniałej sytuacji zaledwie po kilku minutach pojawiła sie pani doktor z chirurgi i usunęła insekta. Może dla kogoś to błahy przykład lecz nie dla mnie. Nie chcę już pisać jak zostałem razem z synem trochę wcześniej nim przybyłem do szpitala potraktowany przez lekarza dyżurnego w przychodni.....