"Zapytaj..." PUP Stargard: Ślemy maile pracodawcom
Patrycja Gross w Powiatowym Urzędzie Pracy w Stargardzie pracuje od niespełna pół roku. Od wtorku oficjalnie objęła stanowisko zastępcy dyrektora ds. rynku pracy.
1. Tomeh pyta o liczbę ofert pracy.
- Dlaczego inne strony z ofertami pracy mają kilkadziesiąt razy więcej ofert ze Stargardu, niż nasz urząd pracy? I to ofert faktycznych, nie awizacyjnych.
Patrycja Gross: Trudno mi oceniać taką sytuację, nie wszyscy pracodawcy życzą sobie rekrutować osoby za pośrednictwem urzędu, nie mają takiego obowiązku. Powiatowy Urząd Pracy upowszechnia wszystkie zgłoszone oferty. Proszę zauważyć, że te którymi dysponuje urząd zawierają nie tylko podstawową informację o możliwości zatrudnienia, ale też informacje o formie zatrudnienia, wysokości wynagrodzenia, zmianowości, stanowisku na jakim będzie zatrudniona osoba, itp.
2. Tomeh pyta także o staże.
- Dlaczego wnioski o staż i jego realizację są teraz procesem tak zagmatwanym i nie ma obecnie żadnej informacji jak to będzie wyglądać?
Patrycja Gross: Wszyscy pracodawcy, którzy złożyli w ubiegłym roku wniosek o organizację stażu i nie został on zrealizowany, otrzymali pisemną informację o możliwości ponownego złożenia wniosku w tym roku. Aby uniknąć sytuacji, w której ze względu na brak finansów wnioski leżały bez realizacji wiele miesięcy, chcę aby teraz ich nabór odbywał się w momencie, gdy urząd będzie mógł pokryć koszty ich realizacji. Co to znaczy w praktyce? Nic innego, niż terminy nabory wniosków. Chcielibyśmy w przyszłości wprowadzić tryb konkursowy rozpatrywania wniosków o organizację stażu. W chwili obecnej procedura jest on w fazie konsultacji z przedstawicielami gmin, związków pracodawców i bezrobotnych - jest wciąż zmieniany w celu opracowania najlepszych rozwiązań. Stąd też niekompletne informacje, które do państwa docierają, powodują to zagmatwanie.
3. Tomeh pyta również o tzw. "odhaczanie się" w PUP.
- Jaki jest sens chodzenia i odhaczenia się w PUP, czy tylko dla statystyk o bezrobociu?
Patrycja Gross: Wierzę, że tak nie jest. Sytuacja na rynku pracy w obecnej chwili jest trudna, ofert jest mało. Mamy srogą zimę, która zatrzymała prace w budownictwie. Jest to także czas, w którym oczekujemy na pieniądze z funduszu pracy, które mogłyby zapewnić państwu inną niż oferta pracy formę aktywizacji (staż, szkolenie, środki na podjęcie działalności gospodarczej). W zamian oferujemy pomoc doradcy zawodowego lub udział w kilkudniowych zajęciach aktywizacyjnych.
4. Armandt pyta o wysokość zarobków.
- Na jakie zarobki można liczyć w oferowanej przez was pracy?
Patrycja Gross: Pracodawca, który zgłasza do urzędu ofertę pracy, nie może w niej proponować wynagrodzenia niższego niż obowiązujące minimalne wynagrodzenie za pracę (w 2010 r. wynosi ono 1317 zł), oczywiście proporcjonalne do wymiaru czasu na jaki osoba zostanie zatrudniona.
5. Stas29 pyta o statystykę przyjmowanych ofert pracy.
- Jaki procent ludzi przyjmuje oferowaną pracę? Czy są w tym wybredni?
Patrycja Gross: Nie każda oferta pracy proponowana przez pośredników spełnia oczekiwania osób bezrobotnych czy poszukujących pracy, jednakże nie są to przypadki nagminne. Duża część naszych klientów to osoby świadome realiów rynku pracy i swoich możliwości. Przepisy mówiące o obowiązkach osób bezrobotnych są bezwzględne i odmowa przyjęcia propozycji pracy skutkuje wykreśleniem z rejestru osób bezrobotnych. Stąd też określenie procentowo ilości osób przyjmujących ofertę jest niejako "czystą statystyką" i nie oddaje stopnia zadowolenia z warunków oferowanej pracy.
6. Niecierpekk pyta o kompetencje urzędników z PUP.
- Jakie kompetencje mają pracownicy tego urzędu?
Patrycja Gross: Różnorodność zadań realizowanych w urzędzie pracy decyduje o preferowanym wykształceniu osób zatrudnianych lub dokształcaniu się już pracujących. Są to przede wszystkim osoby z wykształceniem pedagogicznym, administracyjnym, ekonomicznym, po doradztwie zawodowym. Pracownicy urzędu to w większości osoby z wykształceniem wyższym.
7. Niecierpekk pyta także o sposoby pozyskiwania ofert pracy.
- Jak wygląda pozyskiwanie ofert?
Patrycja Gross: Pozyskiwaniem ofert w urzędzie pracy zajmuje się dział pośrednictwa pracy. Każdego dnia pracownicy tego działu śledzą prasę, kontaktują się z pracodawcami, umawiają się na spotkania indywidualne w siedzibie pracodawcy lub urzędu. W tej chwili ruszamy z akcją mailingową, aby tą drogą dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Stworzyliśmy bazę wiarygodnych pracodawców, którzy wyrazili zgodę i chęć współpracy z naszym urzędem w tym
zakresie.
8. Sulo pyta o dotacje na działalność gospodarczą.
- Czy jest szansa na dostanie dotacji na prowadzenie działalności, jak długo się czeka, jakie główne warunki trzeba spełnić?
Patrycja Gross: Czy jest szansa? Tak. Każda osoba zainteresowana otrzymaniem takich środków powinna złożyć wniosek do urzędu. Jest on dość obszerny i osoba bezrobotna musi udzielić bardzo szczegółowych informacji na temat planowanej działalności. Aby to ułatwić, urząd współpracuje z wybranym biurem doradcy podatkowego, który za darmo udziela wszelkich wskazówek. Warunków jest wiele, jeżeli chcą państwo je szczegółowo poznać, to określa je Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 17.04.2009 r.
9. Anika pyta o podejście do petenta w PUP.
- Jestem ciekawa czemu osoby obsługujące są tak niemiłe, wręcz chamskie? Niestety, muszę tam chodzić i trafia mnie, bo jestem traktowana jak intruz, a w końcu obowiązkiem tych pań jest obsługa interesantów, za to przecież mają płacone!
Patrycja Gross: Osoby obsługujące (domyślam się, że chodzi o pośredników pracy pracujących na parterze budynku) pracują dla państwa w szczególnych warunkach. Też ubolewam nad warunkami lokalowymi i ograniczonymi możliwościami ich poprawy. Rozumiem zdenerwowanie osób, które przychodzą do urzędu i na wąskim korytarzu, często kilka godzin czekają na obsługę. Często jest tak, iż to swoje zmęczenie i zdenerwowanie wyładowują na pracownikach. I tu pewnie włącza się odruch obronny, innego wytłumaczenia nie znajduję. Oczywiście nic nie usprawiedliwia nieodpowiedniego zachowania wobec klientów. Każdy tak zgłoszony przypadek nie zostaje bez rozpatrzenia. Reaguję zawsze, gdy klient zgłosi swoje niezadowolenie.
10. John pyta o pracę w obsłudze petenta PUP.
- W jaki sposób można dostać pracę na stanowisku osób obsługujących? Także poprzez PUP?
Patrycja Gross: Praca w urzędzie pracy jest pracą na stanowisku urzędniczym, co oznacza, że zatrudnienie następuje w drodze konkursu. Konkursy na wolne stanowiska są ogłaszane na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Powiatowego Urzędu Pracy i na tablicach ogłoszeniowych w siedzibie urzędu.
























Kontakt:
Takie trochę te odpowiedzi na
Takie trochę te odpowiedzi na około tego co się pytaliśmy. O tych konkursach na stanowisko się nie wypowiem. Odpowiedzi są wymijające i tak naprawdę nie ma w nich żadnych odpowiedzi.
wlasnie
dlatego nie zadawalem pytan,bo wiedzialem,ze beda one takie,a nie inne.
Najbardziej rozbawila mnie odpowiedz na temat zatrudniania osob w UP. BiP i konkurs to jedno,a (i tu postawie kropki)...... ;)
Poza tym nasz UP bardzo ciekawa ma strategie. Organizuja np kurs na taksowke (wiedzac jak wyglada w miescie sprawa licencji i ze nie ma szans na jej otrzymanie na przestrzeni wielu miesiecy),a jak ktos przyjdzie do Urzedu z pismem od pracodawcy informujacym,ze jezeli UP pokryje koszty szkolenia bezrobotnego to pracodawca go zatrudni to taka osoba odsylana jest z kwitkiem, mowiac jej,ze musza sprawdzic czy nie ma predyspozycji do innej pracy i ze nie ma pieniedzy na takie szkolenie.
Praca
Co ona oznacza dla pracowników PUP wiem że dla tych co jej nie mają jest priorytetem czymś bardzo szczególnym.Z doświadczenia wiem że ci co jej nie mają bardzo jej potrzebują lecz ci co ją mają nie szanują tłumacząc się złymi zarobkami.Nie można mieć pretensji do PUP o to że spławiają bezrobotnych lub kierują do prac na których ktoś wo gule się nie zna.Śmieszne kursy które nie zdają egzaminów w praktyce,jak ostatnio kurs w poszukiwaniu pracy żadna osoba po tym kursie do dziś nie ma pracy.Wina stoi po stronie naszego państwa które zajmuje się sex-aferami kto bierze a kto daje.Niby coś się dzieje ale tak naprawdę nikt nie ma czasu na to by zająć się społeczeństwem.Tak to jest gdy ma się prywatne firmy spółki lewe interesy a na obradach czytają gazety klikają w telefonach lub śpią.Większości czasami nie ma.Co do PUP w Stargardzie na pierwszym miejscu pracę dostają znajomi pracowników,skądś już to znamy oczywiście ktoś może temu zaprzeczyć ale takie są fakty.
całą prawdę opisali poprzednicy...
Muszę niestety przyznać, że odp. mnie nie zaskoczyły a miałem skrytą nadzieję. typowy przykład robienia dobrej miny do złej gry...niestety.
Pup jest po to zeby jedni mieli prace kosztem innych,ktorzy tej
pracy nie maja,nie wiem czy oni cos pomagaja bezrobotnym w znalezieniu pracy??,tylko odchaczaja ,robia kursy i staze,ktore"maja poprawic sytuacje na rynku pracy".
Armandt pyta o wysokość zarobków.
- Na jakie zarobki można liczyć w oferowanej przez was pracy?
Patrycja Gross: Pracodawca, który zgłasza do urzędu ofertę pracy, nie może w niej proponować wynagrodzenia niższego niż obowiązujące minimalne wynagrodzenie za pracę (w 2010 r. wynosi ono 1317 zł), oczywiście proporcjonalne do wymiaru czasu na jaki osoba zostanie zatrudniona. --[To dlaczego pracownicy interwencyjni zarabiają za pełny etat 600zł z groszami a bezrobotny na zasiłku ma podobną stawkę wynagrodzeniową,leząc na kanapie popijając piwko.]--
8. Sulo pyta o dotacje na działalność gospodarczą.
Z tego co mi wiadomo w obecnej chwili dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej dla firm jedno osobowych zastała wstrzymana z powodu kryzysu gospodarczego.Dotacje można uzyskać na rozszerzenie działalności zatrudniając większą ilość pracowników.Tych informacji oficjalnie nie uzyskacie w urzędzie pracy.
9. Anika pyta o podejście do petenta w PUP.
Ponieważ jesteś traktowana jak każda osoba a petent nie ma obowiązku sprawiać ci przyjemności.Ale masz rację wchodząc do PUP czuje się w powietrzu złą atmosferę jakby pracownicy mieli dość waszej obecności.Po za tym sam fakt że osoby przyjmowane są na korytarzu a nie w pokoju sprawia złe samopoczucie po stronie pracowników PUP jak i interesantów.
3. Tomeh pyta również o tzw. "odhaczanie się" w PUP.
Masz rację że to jest bez sensu ale w każdym przypadku nawet bezsens ma jakiś sens.Jeżeli jesteś zarejestrowany jako osoba bezrobotna jesteś do dyspozycji PUP na każde zawołanie.Potrzebne jest to też do prowadzenia statystyki bezrobocia,a także do kontroli osób będących bezrobotnymi czy czasem taka osoba nie podjęła pracy a jednocześnie pobiera zasiłek lub wykorzystuje ubezpieczenie pracując na czarno.Jednym słowem osoba zarejestrowana w PUP jest zobowiązana stawiać się co miesiąc a nawet wtedy gdy zostanie powołana.
1. Tomeh pyta o liczbę ofert pracy.
Tomeh z doświadczenia wiem że pracodawca zazwyczaj potrzebuje osób z doświadczeniem i kwalifikacjami,a nie ludzi z łapanki jak w przypadku zwykłych zakładów pracy gdzie potrzebni są ludzie do prac najgorszych,prac przemysłowych.Chętnie do pracy przyjmowani są stażyści z urzędu pracy ponieważ PUP pokrywa część kosztów i jest to praca krótko okresowa.Moja wiedza na ten temat nie była tak obszerna,nabyłem jej przechodząc przez ten labirynt biurokracji,i najgorsze co w tym było to że zawsze czułem się podle,czułem się małowartościowym człowiekiem gdy pracownicy PUP traktowali nas jak pod ludzi.Dziś nie mogę pozwolić sobie na bezrobocie muszę sam starać się o każdą pracę.Zarabiam sam na siebie i sam jestem sobie szefem,nikt mnie nie poniża a do pracy jeżdżę z przyjemnością z powodu dobrych zarobków.