drukuj

Zadzwonił na policję leżąc w wannie

Kategorie: Tagi:
Zadzwonił na policję leżąc w wannie

Stargardzianin wykonał niepotrzebny telefon na policję z łazienki.

Do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie zadzwonił mężczyzna mówiąc, że nie może wyjść z łazienki, bo rodzina chce go pobić. Okazało się, że 52-latek chciał, by mundurowi pomogli mu jedynie wyjść z wanny, bo wtedy czułby się bezpieczniej.

Taka interwencja miała miejsce wczoraj około godz. 22.40 w jednym z mieszkań przy ul. Struga w Stargardzie. Rozmówca dzwoniąc do dyżurnego powiedział, że nie może wyjść z łazienki, bo rodzina chce go pobić.

- Gdy policjanci zapukali do drzwi mieszkania domownicy byli zaskoczeni wizytą mundurowych - relacjonuje asp. Krzysztof Orzechowski ze stargardzkiej policji. - Dalsze ustalenia zaszokowały zarówno ich, jak i funkcjonariuszy. Okazało się, że kąpiący się w wannie 52-letni mężczyzna postanowił zadzwonić na policję tylko po to, aby mundurowi pomogli mu wyjść z wanny, ponieważ jak powiedział wtedy będzie się czuł bardziej bezpieczny.

Stargardzianin mówił także, że nie chciał o to prosić swojej żony, bo się z nią pokłócił.

- Mężczyzna za swoje nieodpowiedzialne i swawolne zachowanie pouczony został o skierowaniu wobec niego wniosku o ukaranie do sądu za bezpodstawne wezwanie policji - mówi asp. Orzechowski.

Mężczyzna z wanny odpowie z art. 66 kodeksu wykroczeń, według którego: kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 złotych. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1000 złotych.

- Zdarza się, że telefonujący na numer 997 swym zgłoszeniem, przekazaną informacją bądź prośbą o interwencję wywołują fałszywy alarm i wprowadzają w błąd stargardzkich policjantów - przyznaje asp. Krzysztof Orzechowski, rzecznik KPP Stargard. - Zdarza się także, że niepotwierdzone wezwania bywają efektem złośliwości lub głupiego dowcipu. Służba dyżurna reagując na każde zgłoszenie zleca czynności policyjnym patrolom, wtedy okazuje się, że policjanci referatu patrolowo-interwencyjnego wykonują niepotrzebne czynności, tracąc cenny czas, który jest przeznaczony na szeroko rozumianą ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego. 

Zdjęcia

  • Zadzwonił na policję leżąc w wannie
od 1.04.2001 w "Glosie Szczecinskim"
Emila Chanczewska
Autor:Emila Chanczewskagg: GG28332404

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
miesz. os. Pyrzyckie
miesz. os. Pyrzyckie śr., 2011-12-07 13:28

Już teraz nikt nie zarzuci stargardzkim policjantom,

...

że w naszym mieście jest niebezpiecznie. Oni nawet pomagają przy wychodzeniu z wanny by staruszek się nie poślizgnął.

emesky
emesky pt., 2011-12-09 21:57

A gdzie dzwonił....

nim wszedł do wanny? ach te Niebieskie Tabletki Uspakajajace!