Wybory, wybory i po wyborach, a plakaty wciąż wiszą
– Przy ulicy Okrzei wisi billboard Marcina Badowskiego, który walczył o prezydenturę miasta – mówi pan Jan, mieszkaniec tej ulicy. – Kiedy w końcu jego plakat zostanie zdjęty?
Komendant straży miejskiej zapewnia, że były interwencje.
– Dawaliśmy dwa dni na usuwanie plakatów – mówi Wiesław Dubij. – I poznikały. Został tylko ten billboard. Po naszej interwencji wizerunek kandydata został zdjęty, ale tylko z jednej strony. Tak naprawdę nie wiadomo kogo za to ukarać. Pełnomocnik przestał pełnić swoją funkcję. Była rozmowa, było obiecane, że plakat zniknie. A jest do dziś.
Agnieszka Ignasiak, która była pełnomocnikiem kandydata mówi, że nie obiecywała zdjęcia billboardu, a jedynie przekazanie informacji osobie, której wizerunek na nim widnieje.
– I to zrobiłam – mówi Agnieszka Ignasiak. – Obiecał się tym zająć. Komendant straży miejskiej zapowiada, że jeśli w najbliższych dniach nic się nie zmieni, to wystąpi na drogę sądową.


























Kontakt:
walnąć po kieszeni i to tak
walnąć po kieszeni i to tak zdrowo, ale nie klubu a takiego kandydata czy radnego to się wreszcie skończy
Ciekawe
Obiecywali co to oni nie zrobią jak zostaną radnym, prezydentem czy kimkolwiek, a nie potrafią zrobić takiej prostej rzeczy...Jednym słowem dobrze się stało że ie został prezydentem ten pan. Zresztą widać że już po wyborach mają to głeboko....schowane ;)