WOŚP. Stargard zebrał mniej pieniędzy
W liczącym około 67 000 mieszkańców Stargardzie, w niedzielę, na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, udało się zebrać 65 610 zł. Wliczony w tę sumę jest już czek od prezydenta miasta, na 5 000 zł.
– Jest mniej pieniędzy niż w ubiegłym roku, ale pogoda zrobiła swoje – mówi komendant Hufca ZHP w Stargardzie harcmistrz Krystyna Kurczewska, która od początku gra z wielką orkiestrą. – Padało, puszki rozmiękały, serduszka się nie chciały trzymać. Na stargardzkie ulice wyszło 180 wolontariuszy. Było spokojnie. Koncerty trwały na pl. Wolności, ale tłumów nie było. Rodziny z małymi dziećmi uciekały przed deszczem i chłodem.


























Kontakt:
Co za tytuł !
Autorka chyba kpi z nas, bo zapomniała napisać, iż padł rekord w Stargardzie.
Zebraliśmy najwięcej pieniędzy od czasi WOŚP.
Dlaczego o tym nie pisze tylko marginalizuje nas mieszkańców.
Jakieś dziwne metody w Głosie mają i robia w swoje gniazdo.
Wolontariusze pracowali cały dzień, my mieszkańcy wsparliśmy WOŚP
ale redaktorka też mieszkanka podważa nasze decyzje i nasza wolę pomocy.
Chyba, że sama wsparła konkurencyjną imprezę?
Co za tytuł !
rok temu było chyba 62 tys. PLN.
Tytuł faktycznie mocno
Tytuł faktycznie mocno nietrafiony...
Proponuję następny tego typu artykuł, np. pod tytułem "Hamburgery zdrowsze od owoców" i w tekście wyjaśnić, że chodzi oczywiście o zgniłe owoce. :)
W skład tej sumy
wchodzą 2 puszki z koncertów w gencie i katakumbie :)
W gencie na licytacjach zebrano ponad 2000 zł w katakumbach natomiast prawie 1800 zł na licytacjach i wejściu. A to też jest trochę, szkoda tylko, że o takich imprezach z konkretnym przekazem, dla rockowej/metalowej publiki się nie mówi. Wszyscy krzyczą, że tak się mało dzieje, eventy na facebooku, last.fm, stargardzkich stronach a jedyna osoba z mediów która się tym zainteresowała to dziennikarz z Radia Szczecin. Na którego swoją drogą wpadliśmy całkiem przypadkiem, dopinając szczegóły koncertu w sztabie.
Jeśli dziennikarzy nie interesuje nic więcej poza tym, co robi miasto, to trudno, będzie mało imprez w stargardzie po prostu, tyle. Pozdrawiam wszystkich stargardzkich dziennikarzy :)
Najlepsze WOŚP były na Starym
Najlepsze WOŚP były na Starym Mieście :) W ogródku grzane piwo , w Magnum coś można było zjeść , w Darkacie coś kupić a na zajezdni autobusowej ? Wyszło jak wyszło , podobno było lepiej jak w zeszłym roku. Dużo moich znajomych nie chodzi na WOŚP bo mówią , że zajezdnia nie jest miejscem na takie imprezy , brak tego klimatu odnowionego Rynku Staromiejskiego.
Byłam ok 15 na
Byłam ok 15 na Pl.Wolności,ktoś świetnie grał muzykę lekko wpadającą w ucho i "do rozruszania się" ale trwało to jakiś czas i nastała cisza.Spotkałam po drodze wolontariuszy,dałam to co miałam dać.Nadal cisza a,że siąpiło poszłam do domu.
Wolontariusze powinni chodzić koło kościołów po mszy,więcej by uzbierali bo do kościoła chodzi się i w pogodę i w niepogodę.
Też uważam ,że Rynek Staromiejski jest od imprez a nie zajezdnia chyba,ze...organizatorzy boją się tych meneli i babć,którzy przebywają w tamtym miejscu.Po co było w ogóle remontować Rynek?!