Wiosna wiosna. Czyli rozprawa sądowa w sprawie Marzanny
Jak co roku pożegnaliśmy zimę i powitalismy wiosnę. Impreza odbyła się w ekspresowym tempie między jednym a kolejnym deszczykiem. Miłośnicy sportów wodnych i rzeki iny ze Stargardzkiego Klubu Płetwonurków Barakuda zebrali sie tym razem nad Kanałem Iny przy Spichrzu.
Rozprawa odbyła się z zachowaniem wszelkich cywilizowanych zasad czyli: był sędzia, oskarżyciel, obrońca, ława przysięgłych oraz publiczność. Po przedstawieniu argumentów oskarżenia głos zabrał Obrońca który mocnymi argumentami starał sie zetrzeć w proch wątłe dowody winy.
Tradycji stało sie zadość i po wysłuchaniu wszystkich zainteresowanych oraz Ławy Przysięgłych Wielki Inkwizytor wydał wyrok. Winna!! Ale w ograniczonym wymiarze kary. Sentencja brzmiała spławić do morza! Wyrok przyjęto z ulgą i wykonano ochoczo. Do zobaczenia za rok o tej samej porze.

























Kontakt:
A czy ona w ogóle miała
A czy ona w ogóle miała jakieś szanse na ocalenie...?! :(
Nawet Anna Maria Wesołowska
Nawet Anna Maria Wesołowska nie jest aż tak okrutna :)
Argumenty??
Jestem baaardzo ciekawa argumentacji Obrony wyżej wspomnianej :))) Musiało być ciekawie! Pozdrawiam wiosennie
Dokładnie emesky! Co
@Agnieschka:Dokładnie emesky! Co odpowiesz tym, którzy zarzucają Ci niesprawiedliwośc i okrucieństwo? ;)