drukuj

Wandale w Stargardzie wciąż bezkarni

Kolejna niekompletna ławka w stargardzkim parku. Mieszkańcy obawiają się, że chuligani zniszczą następne deski

Zniszczone ławki, rozbite latarnie, zdewastowane urządzenia na placach zabaw. To ciągły widok w stargardzkich parkach. Miasto płaci za naprawy, bo chuligani są nieuchwytni.

W stargardzkich parkach ciągle widać efekty działania wandali. Ci czują się bezkarni i niszczą kolejne miejsca i urządzenia. Jak choćby ławki w parku obok Muzeum i Bastei, w sąsiedztwie ulicy Popiela. Stargardzianie obawiają się, że niebawem nie będą nawet mieli na czym posiedzieć spacerując po mieście.

– Ławka niby jest, ale deska urwana – mówi stargardzinin. – Pewnie teraz chuligani na kolejną się przymierzą. Jak nie przewrócą przenośną toaletę w parku Chrobrego, to zniszczą jakąś ławkę albo latarnię. I tak w kółko, ciągle coś jest dewastowane.

Stargardzcy urzędnicy przyznają, że ciągle mają kłopot z wandalami. Nie mają kogo pociągnąć do odpowiedzialności, bo chuligani są nieuchwytni.

– Każdy akt wandalizmu zgłaszamy policji, nic więcej zrobić nie możemy – mówi Stanisław Kazimierski, inżynier miasta. – Oczywiście wszelkie zniszczenia staramy się na bieżąco naprawiać. Wychodzimy bowiem z założenia, że jak się zostawi coś zniszczonego, to zaraz ktoś jeszcze bardziej to psuje. Koszty rosną, a tego staramy się unikać.

Policjanci zapewniają, że robią co mogą, by ukrócić działalność chuliganów w mieście. Roboty mają sporo, bo szkody są nie tylko w parkach. Wielokrotnie pisaliśmy o niszczonych nowych elewacjach bloków w centrum, gdzie ktoś sprayem robił jakieś bazgroły.

– Patrole policji cały czas są na mieście – mówi asp. Krzysztof Orzechowski ze stargardzkiej policji. – Ostatnio mieliśmy w Stargardzie akcję ze słuchaczami szkoły policyjnej z Piły Prosimy też by mieszkańcy, jak widzą kogoś dewastującego urządzenia, żeby nam to zgłaszali.

Zdjęcia

  • Kolejna niekompletna ławka w stargardzkim parku. Mieszkańcy obawiają się, że chuligani zniszczą następne deski

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
koralik
koralik wt., 2010-10-19 08:52

szkoda, że niektórzy nie

szkoda, że niektórzy nie potrafią docenić i tylko niszczą....

-------------------------------------------------------------------------------------- To kot udomowił człowieka stosując mruczenie jako nagrodę . Łowienie myszy to tylko opcja;>
irek
irek wt., 2010-10-19 09:53

juz pisalem

SM i policja przechadzaja sie czasami klo parku, alenie reaguja na nic.Powiem wiecej boja sie wejsc do prkow :0

bażant
bażant wt., 2010-10-19 18:28

palący rodzice

A mnie dodatkowo bardzo denerwują rodzice, którzy przychodzą do parku ze swoimi dziećmi i stoją przy hustawkach, zjeżdżalniach z papierosem w ręku. Jest zakaz palenia w miejscach publicznych - ale jak to wyegzekwować. Może wystarczyłyby tabliczki?
Sa jeszcze śmiecący rodzice: dłubiący słonecznik i plujący łupinkami koło ławek. To nie zawsze jest młodzież - częściej rodzice bawiących się na placu pociech.
Tak, jak napisałam przydałyby się tabliczki z zakazem palenia (i tak jest zakaz palenia w miejscach publicznych) i mały płotek, lub chociaż tabliczka, żeby do piaskownicy nie wchodzić z psem na smyczy.....

Duże Zet
Duże Zet wt., 2010-10-19 20:48

kolejny już raz muszę

kolejny już raz muszę skomentować słowa pana asp. Orzechowskiego. Kiedykolwiek i gdziekolwiek czytam jego wypowiedzi mam wrażenie,że on jest z innego miasta! Jeśli chodzi o prośbę o informacje to chcę głośno powiedzieć,że gdy 2 miesiące temu dzwoniłem z informacją,że właśnie w tym momencie ktoś wyłamuje drzwi w mojej klatce to radiowóz przyjechał po 45 minutach. To ma być szybka reakcja? Jak oni chcą złapać wandali działając w takim tempie?!

tf.tomm
tf.tomm wt., 2010-10-19 22:09

A może sprawdzmy co robią

A może sprawdzmy co robią nasze dzieci a nie obarczamy winą wszystkich innych. Jak się przejdziemy blokowiskami na zachodzie to widać grupki stojącej młodzieży, wspólnoty mieszkaniowe oszczędzją na prądzie, na podwórkach ciemno, rodzce mają gdzieś co ich dzieci robią, a potem pretensje do całego śwaiata że coś nie pasuje. A jak zwrócić uwagę rodzicom to słyszy się - a co ja mogę, zwrócić uwagę dziecku to rodzice - a co się pan czepiasz mojego dziecka, a jak widzą jak coś niszczą to głowy odwracają i udają że nie widzą, tylko na necie potem kocopoły wypisują - bo TU są anonimowi.
Zacznijmy od siebie