drukuj

W stargardzkim szpitalu grzyb i wilgoć

Kategorie: Tagi:
Siedmiomiesięczna Maja spod Stargardu od soboty leży w szpitalnym zawilgoconym boksie nr 1. Przeszła zapalenie ucha.

– Wstyd dla mnie i dla powiatowych władz – mówi o stanie części niemowlęcej oddziału pediatrycznego jego szef

Do naszej redakcji dotarły zdjęcia boksu nr 1 na oddziale pediatrycznym stargardzkiego szpitala. Pokazują zły stan sali, grzyb na ścianach, zniszczone okna. Przesłał je mieszkaniec, nazywając się „przerażonym ojcem 2-miesięcznego dziecka z chorym układem oddechowym". Sprawdziliśmy i rzeczywiście, w boksie panuje wilgoć, jest na ścianach i czuć ją w powietrzu.

– Adresatem tych skarg powinno być starostwo – mówi Stanisław Szagdaj, kierujący oddziałem pediatrycznym szpitala w Stargardzie. – Stary oddział niemowlęcy działa siłą rozpędu, choć nie spełnia wymogów sanitarnych, ani żadnych norm. Staram się przekonywać władze, że to jest wstyd mój i ich. Najmniejsze dzieci, które powinny mieć tu najlepsze warunki, mają najgorsze. Mogę jedynie obiecać, że będę się starał, by do skutku doszła inwestycja na tym oddziale, deklarowana na 2012-2013 rok. Trzeba wymienić okna, baterie, wykładziny. 

Boksy dla niemowląt są bardzo małe. Dzieci są w nich kąpane, matki boją się rozszczelniać okna, stąd duża wilgotność. Doktor zapewnia, że nie zagraża to zdrowiu. Mówi, że lepsze to, niż upychanie małych pacjentów po kilku w salce.

– Całej inwestycji jako powiat nie udźwigniemy, postaramy się o pozyskanie pieniędzy na remont tej części oddziału pediatrycznego – deklaruje Ireneusz Rogowski z zarządu powiatu stargardzkiego. – Najprędzej z funduszu norweskiego. Ale nie wiadomo, czy uda się w tym roku.


 Tak się tutaj bloga pisze 
 
Tak się artykuł wrzuca

Tak się tutaj film dodaje

(Nie)Mały konkurs o Stargardzie

Wiadomości sportowe

Sprawdź co mają do powiedzenia

Zdjęcia

  • Siedmiomiesięczna Maja spod Stargardu od soboty leży w szpitalnym zawilgoconym boksie nr 1. Przeszła zapalenie ucha.
od 1.04.2001 w "Glosie Szczecinskim"
Emila Chanczewska
Autor:Emila Chanczewskagg: GG28332404

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
stefan79
stefan79 śr., 2012-01-18 14:22

Faktycznie wstyd

i żenada! Też byłem przerażony jak mój synek leżał na tym oddziale. Cały prawie szpital odpicowany na błysk, ale tam gdzie powinno się kłaść największy nacisk na czystość i sterylność, czyli gdzie leżą malutkie dzieci jest syf, smród, wilgoć i grzyba pełno.
Mało tego na trakcie porodowym - mimo że nowy to jest to samo. Pordzewiałe brodziki od kabin prysznicowych w salach porodowych, słuchawki od pryszniców zakamienione że woda leci w dowolnym kierunku... moskitiery w jednym oknie, ale otwrte są zazwyczaj dwa i wszystkie nocne owady lecą do sali. Straszne to jest. 

Stargusia
Stargusia śr., 2012-01-18 17:18

Moja córka parę lat temu

Moja córka parę lat temu leżała na oddziale dziecięcym(dzieci starsze),przeżyłam szok,wilgoć,łazienki w stanie rozkładu.A dookoła...piękna budowa.Dlaczego kancelaria szpitalna jest w nowym budynku a Przyszłość Narodu czyli dzieciaczki w slamsach.To,że pochlapano stary budynek farbą to nie oznacza,że jest zgodne w normami unijnymi.Minęło trochę czasu i jak zawsze omijam szerokim łukiem szpital stargardzki,każdemu doradzam bo nie jesteśmy do niego uwiązani i możemy się wszędzie leczyć.
A tak ogólnie to jak na ten stan rzeczy zapatruje się Sanepid bo przecież ścigają fryzjerów,właścicieli knajpek(nawet wysokość od podłogi do sufitu jest bardzo ważna) a odpuszczają szpitalowi!!!! Jak dla mnie to ten szpital mogliby zamknąć w diabły bez żalu ,wszak zdrowie i życie jest najważniejsze.
Na Unii Lubelskiej zwierzchnik salowych sprawdza ich pracę w białych bawełnianych rękawiczkach i jak zostaje ślad na rękawiczce to salowa ma przerąbane(ale salowa nie robi remontów),taka ma być sterylność.Leżałam z synkiem parę tygodni to widziałam na własne oczy,na początku to oczy wybałuszyłam z wrażenia.

Stargusia
Stargusia śr., 2012-01-18 17:22

A te łóżka to niby dla kogo?!

A te łóżka to niby dla kogo?! Nie mogą małe dzieci spać w szpitalu w takich łóżkach bo nie zapewniają bezpieczeństwa dziecku ...ani łóżka ani pielęgniarki.

Emila Chanczewska
Emila Chanczewska śr., 2012-01-18 21:05

lozka w "boksach"

@Stargusia:

Lozko po lewej stronie salki jest dla rodzica i trzeba za nie placic (25 zl za noc), po prawej stronie stoi lozko dzieciece. Pozdrawiam:)

Ania
Ania śr., 2012-01-18 17:52

W tym szpitalu

robią tam oszczędności ,na czym tylko się da i cierpią na tym pacjenci wiem bo przez prawie 3 tygodnie bywałam tam co dzień ,brakowało podstawowych rzeczy a co dopiero mówić o remoncie ,dziwie się że ten szpital jeszcze funkcjonuje ,przeraża mnie jeszcze jedna rzecz w tym szpitalu sporo lekarzy dodam bardzo młodych którzy samodzielnie podejmują różne decyzje, aż ciarki przechodzą ......

wiki
wiki ndz., 2012-01-22 12:36

"hotel"

czyżby obniżyli stawkę za tzw. HOTEL? w kwietniu płaciłam 30 pln za noc...a do toalety to strach było iść, okno nieszczelne, ziąb i smród palonych przez personel papierochów..

wiki
Elżbieta.54
Elżbieta.54 ndz., 2012-01-22 13:10

Skandal.

To skandal, żeby rodzice płacili za pobyt ze swoimi dziećmi w szpitalu. W Niemczech rodzice są w szpitalu z dziećmi obowiązkowo i na koszt szpitala. Przecież to szpital oszczędza na obecności rodzica, bo rodzic pełni  wszelkie funkcje opiekuńcze i  pielęgnacyjne przy dziecku, a więc można zatrudnić mniej personelu, co jest dużą oszczędnością. Jak zawsze wszystko u nas postawione jest na głowie.

Elżbieta