drukuj

W Stargardzie tropią dzikie śmietniska

Przy ul. Kochanowskiego od lat ktoś podrzuca śmieci. – Trzeba z tym walczyć – mówią Przemysław Babirecki (z lewej) i Bartosz Pietrzykowski.

Walkę z podrzucaniem śmieci zapowiadają asystenci społeczni. W mieście takich miejsc jest bardzo dużo. Młodzi ludzie chcą doprowadzić do tego, by było ich mniej.

Z nielegalnymi wysypiskami chcą walczyć młodzi stargardzianie, którzy nazywają siebie asystentami społecznymi. Namierzyli już pierwsze miejsca w mieście, w których zalegają odpady podrzucane przez mieszkańców.

– W Stargardzie jest kilkadziesiąt dzikich wysypisk – mówi Przemysław Babirecki, jeden z asystentów społecznych, który jest specjalistą ds. ochrony środowiska. – Charakterystyczne dla tych miejsc jest to, że po uprzątnięciu śmieci za jakiś czas pojawiają się nowe.

Dzikie wysypiska są między innymi przy ul. Drzymały, Różanej i Składowej, gdzie stoją kontenery Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, a także przy ul. Przemysłowej, Jagiellońskiej, Owocowej, Kwiatowej, Brzozowej, Wiśniowej i za torami przy ul. Kochanowskiego.

– Są też w lasku przy ul. Reymonta – dodaje Bartosz Pietrzykowski, kolejny asystent społeczny. – Na odpady natrafiliśmy też między Lipnikiem a poligonem wojskowym, za hipermarketem Tesco oraz w okolicach ogrodów działkowych. Będziemy te miejsca monitorować i zgłaszać straży miejskiej.

Urzędnicy zapewniają, że liczba dzikich wysypisk w mieście maleje.

– Ale ilość odpadów na nie wyrzucanych już nie – mówi Marcin Rumiński z biura prezydenta Stargardu. – W ubiegłym roku z tych wysypisk wywieziono 41 ton śmieci. Ich likwidacja kosztowała 260 tys. zł. Straż miejska kontroluje te miejsca regularnie.

– Miasto zwalcza skutki, a za mało zapobiega – twierdzi Krystian Masalski, radny rady miejskiej. – Trzeba przeprowadzać więcej akcji informacyjnych.

Poza wskazywaniem miejskim służbom zaśmieconych miejsc asystenci społeczni planują współpracę z Proeuropejskim Centrum Ekologicznym. Jego członkowie mają na koncie kilka akcji sprzątania zaniedbanych i zaśmieconych terenów. 

Zdjęcia

  • Przy ul. Kochanowskiego od lat ktoś podrzuca śmieci. – Trzeba z tym walczyć – mówią Przemysław Babirecki (z lewej) i Bartosz Pietrzykowski.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Krystian Masalski
Krystian Masalski wt., 2011-12-13 16:49

Nie wolno bagatelizować tego problemu!

Sprawa jest bardzo poważna, co podkreśla wielu zgłaszających się z nią mieszkańców. Zamierzam monitorować na bieżąco ten problem i podejmować aktywne kroki w celu dalszego zwalczania go. Bardzo cieszy mnie postawa młodych działaczy społecznych: Bartosza Pietrzykowskiego i Przemysława Babireckiego, którzy wykazują duże zaangażowanie i wrażliwość na problemy mieszkańców. Duże słowa podziękowania należą się również Pani Redaktor Mordasiewicz, która pomaga w nagłaśnianiu tego typu patologii, co jest bardzo ważne w procesie zwiększania świadomości ekologicznej społeczeństwa.

Martyna
Martyna pon., 2011-12-19 16:05
Helmut Rura
Helmut Rura czw., 2011-12-22 07:21

O tak. Bo czego pan

@Martyna:

O tak. Bo czego pan Krystian się dotknie to już od razu najlepsze i zamienia się w złoto.

Rozwadowski
Rozwadowski czw., 2011-12-22 12:42

Ważne żeby starać się i w

@Helmut Rura:

Ważne żeby starać się i w ogóle coś robić. Lepsze to niż bezczynne siedzenie na tyłku i marudzenie.

W SERCU POLSKA
Rozwadowski
Rozwadowski wt., 2011-12-13 20:27

Aktywność młodzieży jest bardzo ważna.

Dobrze, że młodzież o poglądach narodowych interesuje się problemami społecznymi. Tak było przed wojną i tak powinno być dzisiaj, i to wszędzie. Zawsze to jakaś alternatywa dla działania w młodzieżówkach partyjnych, lub stowarzyszeniach z politykami w jakiś sposób związanymi i finansowanymi z pieniędzy publicznych. Tam gdzie nie ma żadnych profitów, wciąż zbyt mało osób chce się udzielać. Pamiętajmy, że wolontariat i pokrewne mu aktywności społeczne, nie zawsze oznaczają robienia czegoś za darmo i z potrzeby serca. Często jest to tylko przybudówka jakiegoś środowiska, mająca na celu pokazanie rzekomej bezinteresowności i szlachetności pewnych działaczy politycznych. Czemu to ma służyć, poza robieniem czegoś na pokaz? A no wzmocnieniu swojej pozycji w partii/młodzieżówce partyjnej, czy też wysysaniu większej ilości pieniędzy (z naszych wspólnych podatków) z przeróżnego typu dotacji. Dlatego bardzo cieszy mnie zaangażowanie młodych ludzi, którzy zamiast na coś liczyć, potrafią dla jakiejś idei poświęcić swój czas, wysiłek i (tylko swoje) pieniądze. Brawo dla wszystkich młodych, którzy robią coś, tak jak ci z powyższego artykułu.

W SERCU POLSKA
łon
łon śr., 2011-12-14 09:26

śmieciowy problem

W przeciwieństwie do akcji "chamskie parkowanie" działania zmierzające do likwidacji problemu zaśmiecania miasta ma moim zdaniem sens. W ramach akcji wskazani i rozliczeni winni być nie tylko ci co wyrzucają odpadki, ale również odpowiadający za teren na którym śmieci wyrzucono. Mamy organy uprawnione, mamy internet i aparaty w telefonach. Zdjęcie i mail do właśwych instytucji może sprawić wiele.

konserwa
konserwa śr., 2011-12-14 20:08

Brawo Panie Masalski. Brawo

Brawo Panie Masalski. Brawo za podjęcie ważnego problemu i za dobór współpracowników.

A Pana Babireckiego to znam. Pracował w MPGK, ale nastąpiły zmiany personalne na górze i ze względu na rozgrywki polityczne, miejsca dla niego już w firmie nie było.

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell
blant
blant czw., 2011-12-15 08:26

Dynamitu to oni nie odkryli

Poligon, lasek za TESCO, Kochanowskiego czy okolice kontenerów MPGK były tu już opisywane. Są wiecznie zaśmiecane. NIc nowego nie znaleźli.
A, i nie ma takiego czegoś w Stargardzie jak LASEK PRZY UL. REYMONTA.  Stargard się kończy przy betonce, dalej jest ŻAROWO !!! Panowie asystenci nie wiedzą gdzie są granice miasta?? W tym pan asystent, który pracował w miejskiej spółce?? No, ale jaki radny, tacy asystenci i ich odkrycia oraz wiedza o mieście. Wojna z psimi kupami przestała być medialna to wymyślili nowy, tfu, stary problem żeby zabłyszczeć. Znów zapachniało koziołkiem...

konserwa
konserwa czw., 2011-12-15 11:31

Dlaczego blant kłamie?

Radzę się zapoznać najpierw z oświadczeniem tych osób, w sprawie nielegalnych wysypisk. Od razu będziemy mieli jasność, że blant mówi nieprawdę. Z oświadczenia jasno wynika, że nie są to żadni asystenci społeczni, tylko działacze społeczni - czyli osoby, jakie funkcjonują w całej Polsce. Nigdzie też nie pada stwierdzenie, że odkryto coś nowego. Wręcz przeciwnie, że jest to stary problem, ale nagłaśniany ponownie, ponieważ praktycznie nic się na lepsze w nim nie zmienia. A temat został podjęty na wyraźne prośby mieszkańców. Jeśli chodzi o ten lasek, to określenie "przy" lub "na końcu" ulicy Reymonta sugeruje, że znajduje się w okolicach, a nie "na" tej ulicy i jest to określenie używane dla lepszej orientacji, m.in. przez lokalne stowarzyszenia ekologiczne czy ludzi zajmujących się ochroną środowiska w tamtym rejonie. Wystarczy poczytać publikacje z kilku ostatnich lat. Zresztą nawet na tym portalu wiele razy padało to zwyczajowe określenie.

Ostatnia sprawa to rzecz, która w oświadczeniu nie jest już poruszana. Wspomniałem o niej ja, ponieważ w jakiś sposób orientuję się w temacie. Kłamiący i przejmujący się wszystkim blant, zauważył różne rzeczy, nawet wychwycił, że jeden z aktywistów społecznych pracował w MPGK. Ale przecież istotą problemu było to, że ze względów "niezawodowych", stracił pracę. Ponoć nastąpiło to tuż po roszadach kadrowych na szczycie spółki. Oczywiście takie sprawy załatwia się delikatnie, z odpowiednią podkładką prawną i nikt nigdy nie przyzna, jaki był prawdziwy powód. A w naszym mieście, jak i w całej Polsce, tego typu przypadków jest bardzo dużo. Ludzie za swoją aktywność polityczną, ale co gorsza także za społeczną, tracą pracę, lub nie mają szans na podjęcie nowej. Zapisy antydeyskryminacyjne w ustawach są w tym przypadku martwe, a praktyka wypracowana jeszcze za komuny, by spraw nie załatwiać wprost, skuteczna jest po dziś dzień.

No i tak doszliśmy do sedna – wszystko, co napisał blant, dalece mija się z prawdą. Jakże łatwo jest siedzieć w domu na tyłku i anonimowo atakować oraz krytykować ludzi, którzy coś robią. Masalski i Koziołek nie odpowiadają? To niech blant sam zostanie radnym i da przykład, jak powinno sprawować się tę funkcję. Skoro tak, według jego opinii, beznadziejne osoby mogły zostać radnymi, on tym bardziej zostanie. Nie podoba się, że są ludzie, którzy społecznie i za darmo coś robią, chcąc głośno mówić o różnych problemach? To także proszę zacząć coś robić i za powiedzmy 3-4 lata, na przykładzie swojej działalności wyjaśnić, jak funkcjonuje dobry działacz społeczny. Chyba, że jednak lepiej jako przejaw najwyższej aktywności społecznej, traktować wygodne siedzenie przed komputerkiem i anonimowe krytykowanie innych.

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell
blant
blant czw., 2011-12-15 12:21

hohoho, zapędziłeś się konserwa

@konserwa:

Zapędziłeś się koleżko i to mocno. Trąca to wręcz o duże przegięcie. I sam pisząc dyrdymały zarzucasz innym ( czyli mi ) kłamstwo. A tu wyjaśnię ci istotę problemu konserwo. Poczytaj sobie artykuł a w nim nie znajdziesz ŻADNEGO oświadczenia tylko wypowiedzi tych panów. Poczytaj dalej a wyczytasz, że zostali oni tu nazwani ASYSTETAMI SPOŁECZNYMI ( cytat : – Są też w lasku przy ul. Reymonta – dodaje Bartosz Pietrzykowski, kolejny asystent społeczny. ) , to ty wymyśliłeś nazwę DZIAŁACZA SPOŁECZNEGO. Poczytaj dalej i sam zrozumiesz, że sugestia jest taka, że ci ASYSTENCI  wykryli dzikie wysypiska ( cytat : Namierzyli już pierwsze miejsca w mieście, w których zalegają odpady podrzucane przez mieszkańców. ) Poznaj topografię swojego miasta. Ulica Reymonta kończy się przy betonce, pierwszy dom za tą krzyżówką to Żarowo ileś tam, a do słynnego lasku jest jeszcze ponad dwa kilometry więc nie są to okolice ulicy Reymonta. Więc tu też raczej nie kłamię, tylko delikatnie zwracam uwagę na dość dużą nieścisłość. Co do pana ASYSTENTA, który kiedyś pracował w MPGK to jakoś nigdzie nie zauważam w swojej wypowiedzi przytyku co do tego jak i za co został zwolniony, czy go ktoś dyskryminuje czy nie, bo mnie to nie interesuje. I ostatnia rzecz. Nie mam zamiaru startować na radnego bo mnie to nie kręci, ale w demokratycznym kraju zwykły obywatel ma prawo krytykować władzę, czyli w tym wypadku radnego i jego ASYSTENTÓW SPOŁECZNYCH.  Więc kolego KONSERWA jeśli używasz tak dumnego cytatu jako swój podpis ( cytuję : "W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell ) zastanów się nad tym czy masz podstawy do zarzucania komuś kłamstwa w tak bezczelny sposób sam pisząc nieprawdę o moich wypowiedziach. I jeśli już zasłaniasz się tym co napisano w artykule to go choć przeczytaj, bo gdybyś przeczytał to sam byś siebie skrytykował za swą wypowiedź. Tyle w temacie.

konserwa
konserwa czw., 2011-12-15 12:31

Doctrina multiplex, veritas una.

Widzę, że jesteś kolejnym biedakiem, który wiedzę o świecie czerpie z mediów. A wystarczy sięgnąć do źródła i poznać fakty. Jak się z nimi zapoznasz, to wtedy porozmawiamy. Bo ja mówię właśnie o faktach, a ty posiłkujesz się jedynie ich dziennikarską interpretacją.

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell
blant
blant czw., 2011-12-15 13:37

Ty masz ogromne problemy ze zrozumieniem człowieku

Człowieku, oskarżasz mnie o kłamstwo w kwestii artykułu, a jak ci wytknołem, że nie masz racji to wyjeżdżasz z następnymi bzdetami typu ,,poznaj fakty,,. I gdzie twoje kontrargumenty na ASYSTENTÓW SPOŁECZNYCH A NIE DZIAŁACZY itd?? Jakoś nie mogę się doczytać słów PRZEPRASZAM, MYLIŁEM SIĘ,  BLANT NIE KŁAMIE. A raczej źle świadczy to o tobie nie o mnie. Fakty są takie, że komentuję artykuł, a nie wypisy ze źródeł których nikt w artykule nie podaje. I nie bądź pan konserwa i to w końcu ZROZUM. A wiedzę o świecie czerpię z różnych źródeł, z mediów też. I przypominam ci , zgodnie z twoim podpisem : w czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem. Idąc tym tokiem myślenia fałszując moje wypowiedzi nie zasługujesz na miano rewolucjonisty, nawet udając znajomość łaciny. Nareczka

konserwa
konserwa czw., 2011-12-15 14:03

Jak widać inni rozumieją, tylko blant nie!

My tu wszyscy rozmawiamy o tym wydarzeniu, a nie o tym jak sobie pani redaktor zinterpretowała pewne fakty na temat tego wydarzenia i jakich określeń użyła. Ja nigdzie nie napisałem, że "blant kłamie w kwestii artykułu", ale że ogólnie świadczy nieprawdę. Poczytaj sobie inne artykuły na ten temat, m.in. w Dzienniku Stargardzkim i innych mediach, a przede wszystkim oświadczenie samych zainteresowanych. Tam nigdzie nie pada określenie asystenci społeczni.

Może rzeczywiście powinienem cię przeprosić. W niektórych kwestiach nie kłamiesz, a jedynie bezmyślnie powtarzasz nieprawdę i przeinaczone fakty.

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell
blant
blant czw., 2011-12-15 15:18

No i o to chodzi

@konserwa:

Ja tylko i wyłącznie krytykuję zapis z tego artykułu. Nie rozwodzę się nad tym, że gdzieś tam, w innych mediach są o tym inne zapisy. I sory, ale zrozumiałem sens akcji. Nie popieram tylko tego, że pan radny i jego asystenci zabierają się za kolejną powszechnie znaną rzecz i robią koło siebie szum w mediach, tak jak z psimi kupami. Nie jestem radnym i też mogę pokazać jeszcze inne miejsca zaśmiecone w mieście. I co z tego?? I z tego szumu nic nie wyjdzie, po za kolejnym wpisem na mm. Będę bił brawo panu Masalskiemu jak załatwi jedną sprawę od a do zet, sprawę ważną dla mieszkańców. I nie mówię tu o interpelacjach typu ,, od miesiąca nie pali się lampa na ulicy ,,. 

Rozwadowski
Rozwadowski czw., 2011-12-15 14:25

Blant, a leki dzisiaj brałeś?

Drogi panie blant, piszesz pan "to ty wymyśliłeś nazwę DZIAŁACZA SPOŁECZNEGO". Jak niby konserwa miał wymyślić tę nazwę? Zresztą nie wiesz, kto to jest działacz społeczny? W takim razie cytując za pierwszym z brzegu źródłem, Wikipedią:

"Działacz społeczny, społecznik – osoba pracująca aktywnie na rzecz wspólnoty obywatelskiej, aktywista; aktywny członek, organizator i uczestnik stowarzyszeń i ruchów społecznych, fundacji oraz organizacji społecznych i samorządowych. Może działać na rzecz ochrony środowiska (ekolog) lub występować w społecznym interesie lokalnych społeczności.

Działacz społeczny swoją działalność wykonuje z własnej inicjatywy oraz bezpłatnie i bezinteresownie. W lokalnych społecznościach jest często pomysłodawcą i katalizatorem różnego typu inicjatyw społecznych oraz organizatorem festynów, wycieczek, pielgrzymek, kwest."

W SERCU POLSKA
blant
blant czw., 2011-12-15 15:28

Szanowny Panie Rozwadowski

@Rozwadowski:

Przeczytaj artykuł. I jak sam zobaczysz jest tam mowa o ASYSTENTACH SPOŁECZNYCH. Sory, ale to konserwa napisał o DZIAŁACZACH. I tu jest tzw pies pogrzebany. Nadmieniam też, że nazwę ASYSTENCI SPOŁECZNI ( a nie działacze ) zaczął pierwszy używać radny Masalski. I muszę ci powiedzieć w tajemnicy, że mam dostęp do internetu, czyli do wikipedii. Przy okazji dziękuję za troskę o zdrowie. Wszystko jest ok. Trochę naparza złamana noga, ale wytrzymam. 

Ps. Napiszę ci to co konserwie. Żyjemy w kraju demokratycznym, demokracja polega też na możliwości krytykowania władzy, w tym działań p. Masalskiego i jego ASYSTENTÓW. 

konserwa
konserwa czw., 2011-12-15 15:35

Z demokracją na Białorusi bywa lepiej niż w Polsce.

@blant:

Akurat z tym czy żyjemy w kraju demokratycznym, to bym polemizował, ale to nie czas i miejsce na to.

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell
blant
blant czw., 2011-12-15 15:54

Jeśli mogę krytykować władzę to źle jeszcze z tą demokracją nie

@konserwa:

Jeśli mogę krytykować władzę to źle jeszcze z tą demokracją nie jest. I potwierdza też to, że możesz napisać, ze ta demokracja jest do d***. Nie ważne czy jesteś peowiec, pisowiec, narodowiec, lewicowiec, możesz sobie na nią ponarzekać JAWNIE. I możesz sobie należeć do jakiej chcesz partii, partyjki, zgromadzenia, czy czego chcesz. Wierzyć w Boga, Allaha, Jahwe, Zeusa.  Twój wybór. Nie ma jedynej słusznej drogi, te czasy padły i niech nie wracają pod jakąkolwiek postacią. Ani białą, ani różową czy czerwoną. 

konserwa
konserwa czw., 2011-12-15 14:59

działacze społeczni

Specjalnie dla ciebie blancie przytaczam fragmenty trzech innych relacji medialnych na ten temat:

1) "Mieszkańcy Stargardu wielokrotnie zgłaszali się do nas z problemem nielegalnych wysypisk - mówi Bartosz Pietrzykowski, stargardzki działacz społeczny. - Śmieci na nielegalnych wysypiskach można spotkać praktycznie w każdym okresie roku. Komendant straży miejskiej twierdzi, że dobrze zna problem, ale złapanie kogoś na gorącym uczynku jest bardzo trudne.

Wczoraj odbył się briefing radnego miejskiego Krystiana Masalskiego i działaczy społecznych dotyczący nielegalnych wysypisk śmieci znajdujących się na terenie naszego miasta."

2) "W poniedziałek 12 grudnia 2011 roku odbył się briefing prasowy dotyczący nielegalnych wysypisk śmieci znajdujących się na terenie Stargardu Szczecińskiego. Udział w nim wzięli stargardzcy narodowcy, którzy są aktywnymi działaczami społecznymi – Bartosz Pietrzykowski i Przemysław Babirecki oraz radny miejski Krystian Masalski."

3) "Wzbudza to zaniepokojenie wielu mieszkańców Stargardu, którzy od jakiegoś czasu zgłaszali się z tym problemem zarówno do Radnego Miejskiego - Krystiana Masalskiego, a także do działaczy społecznych: Bartosza Pietrzykowskiego i Przemysława Babireckiego (specjalisty d/s ochrony środowiska)."

Dalsza dyskusja jest tutaj po prostu zbędna.

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell
konserwa
konserwa sob., 2011-12-17 20:03

działacze społeczni

@konserwa:

Jeszcze jeden cytat z artykułu, który ukazał się w piątkowym wydaniu Gazety 7 Dni Powiatu Stargardzkiego:

4) "Przedstawiciela Rady Miasta wspierają działacze społeczni. (...) Społecznicy, wraz z radnym Masalskim chcą działąć zdecydowanie."

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell
blant
blant czw., 2011-12-15 15:41

Dziękuję

Przytoczone przykłady są inaczej zapisane niż tu. Przypomnę tylko skromnie, że nazwę ASYSTENT SPOŁECZNY pierwszy raz użył sam pan radny. Nie zmienia to faktu, że dla mnie jest to zwykły szum medialny byśmy czasem nie zapomnieli o panu Masalskim ( być może się mylę w tej kwestii ) . Rozwadowski przytoczył definicję działacza, i wiesz co, podoba mi się tam pewne stwierdzenie. Działacz społeczny organizuje kwesty ( no panowie tu wam przyklasnę jeśli to dla naprawdę ubogich rodzin by było ), festyny, wycieczki ( dla dzieci z biednych rodzin ) ...

 

amigo
amigo sob., 2011-12-24 00:09

3 miesiące walczyłem o

3 miesiące walczyłem o usunięcie wysypiska przy Klępinie, dlaczego tak długo ? opieszałość urzędników. Może gdyby patronem wtedy objął mnie Krystian, szybciej byłoby to załatwione :)
http://www.mmstargard.pl/artykul/miasto-brudniejsze-od-powiatu

zwiastun
zwiastun sob., 2012-01-07 07:25

Nie wystarczy o problemie mówić

jeszcze przydało by sie cos w tym kierunku zrobić.Na rzykład  dołączyć do grypy młodych ludzi i razem dążyć do tego by zmienić swoje otoczenie z smietnika na przyjazne otoczenie.

ZWIASTUN Siła, wiara, motywacja http://www.youtube.com/watch?v=CTwYNyy8qu0&feature=related