W Stargardzie się przelewa
Przy ulicy Nałkowskiej budowane jest zamknięte osiedle mieszkaniowe. W przyszłym roku mają się tam wprowadzić pierwsi lokatorzy. Od kiedy inwestycja ruszyła, pojawiały się informacje, że teren w tym rejonie Stargardu jest podmokły. Przyczyna właśnie została odkryta. – Na placu gromadziła się woda i kiedy ją wypompowywaliśmy, to wracała – mówią pracownicy firmy, która buduje osiedle. – Zaczęliśmy szukać źródła problemu i okazało się, że woda rozlewa się w miejscu, w którym przebiega miejska sieć kanalizacyjna.
Pracownicy firmy budowlanej podejrzewają, że pękła rura lub awaria jest gdzieś na łączeniach. – Poprosiliśmy Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, by zajęło się tą awarią – wyjaśnia inwestor. – Był tutaj człowiek z mapami, sprawdził, że to miejska sieć i mieli naprawiać.
W kolejnych dniach nikt jednak nie przyjeżdżał zlikwidować usterki. Woda cały czas się lała. W piątek sprawą zainteresował się „Głos". Prezes MPGK obiecał szybką interwencję. Taka była. Tego samego dnia pracownicy miejskiej spółki najpierw przyjechali obejrzeć teren, a później po to, by zlikwidować problem.
– Awaria będzie usunięta jak najszybciej – zapowiedział Sebastian Szwajlik, prezes MPGK w Stargardzie.
Przedstawiciele firmy, która buduje osiedle w tym rejonie miasta, dziwią się, że wszystko tak długo trwało.
– Jak się policzy, ile wody się tutaj rozlało, to wyjdzie wiele, wiele metrów sześciennych – mówią. – Co najmniej trzy lata woda się wylewała. Myślano, że to teren podmokły, a wyszło, że awaria rury. Można to było już dawno ustalić. Nikt jednak nie szukał źródła problemu, dopiero my to zrobiliśmy.



























Kontakt:
Ostatnio pisano, że szefowie
Ostatnio pisano, że szefowie miejskich spółek dostali wysokie i zasłużone premie. Może by tak teraz policzyć straty wynikłe z tego wyciekania wody i kazać wyrównać winnemu tych strat. Będzie to zasłużona kara , którą trzeba będzie ponieść za nieudolność i niedopilnowanie działalności przedsiębiorstwa, którym się kieruje.
Na Broniewskiego też się przelewa...
Na ul. Broniewskiego po prawej stronie (jadąc od wiaduktów) stale leci woda z górki. Wypływa pomiędzy nasypem kolejowym a jezdną. Możliwe, że problem jest ten sam nieszczelna instalacja wodna. Należałoby usunąć ten wyciek nawet jeśli ma inną przyczynę ponieważ woda podmywa jezdnię a zimą zamarza na niej co sprzyja w tym miejscu częstym stłuczką. W okresie zimowym gdy w innych miejscach jezdnia jest sucha tu jadący trafiają na gołoledź. Problem może leżeć po stronie kolei i niewłaściwego odwodnienia nasypu.