drukuj

W Stargardzie rowerem legalnie pod prąd

Nie dotyczy rowerów

Stargardzkie Porozumienie Rowerowe proponuje stargardzkiemu magistratowi udostępnienie dla rowerzystów do jazdy „pod prąd” niektórych ulic w obrębie Starego Miasta, objętych zakazem wjazdu lub zakazem ruchu.

Na takich ulicach rowerzyści mogliby poruszać się tak, jak ma to miejsce na typowych ulicach dwukierunkowych, czyli przy prawej krawędzi jezdni. Stosowne pismo w tej sprawie zostało już skierowane do Wydziału Inżyniera Miasta Urzędu Miejskiego w Stargardzie.

Nasza propozycja obejmuje w pierwszej kolejności ulice położone wzdłuż szlaku „Stargard- klejnot Pomorza", czyli ulice: Strażniczą, Sukienniczą, Warowną, Spichrzową, Kasztelańską, oraz Basztową.

Dopuszczenie jazdy rowerem „pod prąd" jest popularnym i skutecznym rozwiązaniem promującym ruch rowerowy w centrach miast w wielu krajach UE. W Polsce wprowadziły go między innymi takie miasta jak Gdańsk, Kraków, Wrocław, Poznań czy Toruń. Grupa „Rowerem legalnie pod prąd" na Facebooku liczy już ponad 1800 członków.

Proponowane rozwiązanie jest bardzo bezpieczne, ponieważ rowerzysta zachowuje cały czas kontakt wzrokowy z kierowcą nadjeżdżającego z naprzeciwka pojazdu. Sądzimy, że tę propozycję można by stopniowo rozszerzać na inne ulice Starego Miasta i całego Stargardu.

Nie bez znaczenia jest fakt, że jest to przedsięwzięcie praktycznie bezinwestycyjne - kosztem byłby zakup kilkunastu tabliczek T-22 – „Nie dotyczy rowerów". Do jego realizacji nie są potrzebne długotrwałe remonty, utrudniające życie mieszkańcom.

Stargardzkie Porozumienie Rowerowe gotowe jest podjąć się akcji edukacyjnej tego przedsięwzięcia.

Liczymy na poparcie i zrozumienie przedstawionej inicjatywy, która nie jest żadną rewolucją, skoro do jazdy pod prąd w polskich miastach dopuszczane są np. autobusy komunikacji miejskiej, taksówki czy dorożki.

Mirosław Mazański - SPR

Zdjęcia

  • Nie dotyczy rowerów
Stargardzkie Porozumienie Rowerowe, jest inicjatywą obywatelską skupiającą stowarzyszenia i kluby o charakterze pro-rowerowym, turystycznym i ekologicznym, w tym: • Stargardzkie Towarzystwo Cyklistów • Towarzystwo Turystyki Rowerowej i Rekreacji • Polskie Towarzystwo Turystyczno Krajoznawcze • Towarzystwo Przyjaciół Stargardu • Proeuropejskie Centrum Ekologiczne •Stargardzki Związek Weteranów Lekkiej Atletyki • OSiR Team E-mail: rowery.stargard@wp.pl Tel.: 0/608 349-275
Stargardzkie Porozumienie Rowerowe
Autor:Stargardzkie Po...gg: GG18040412

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
DAREK
DAREK śr., 2010-11-10 18:07

Mirku czy byłbyś tak uprzejmy

Mirku czy byłbyś tak uprzejmy i napisał kto ponosi odpowiedzialność za ewentualną kolizję samochodu jadącego ulica jednokierunkową z jadącym pod prąd rowerzystą utrzymującym kontakt wzrokowy z pojazdem z naprzeciwka mając prwo wjazdu "pod prąd" z godnie z waszym postulatem.Taka sytuacja zdarzyła się niedawno na jednokierunkowej Wielkopolskiej i dla policji wina była jednoznaczna bo na razie wszyscy uczestnicy są równi wobec przepisów ruchu drogowego.

Ps. Uważam że, każdy rower poruszający się po drodze publicznej powinien posiadać tabliczkę rejestracyjną, a kierujący stosowne uprawnienia. Ci którzy uważają, że im wolno więcej spotykają się pod pewnym pałacem co 10 każdego miesiąca. Mam nadzieję że zamiłowanie do jazdy na rowerze nie powoduje chęci bycia uprzywilejowanym.

Stargardzkie Porozumienie Rowerowe
Stargardzkie Po... śr., 2010-11-10 22:07

Wszystko co nowe - rodzi obawy.

Dlatego nie proponujemy od razu jazdy pod prąd ulicami Piłsudskiego czy Wojska Polskiego, lecz na początek uliczkami na których ruch samochodowy jest znikomy lub żaden.
Skoro w Europie i już w szeregu miast Polski uznano to rozwiązanie za bezpieczne, dlaczego w Stargardzie miałoby być inaczej? Czy oni się mylą?

Jeżeli rowerzysta jechał pod prąd ulicą jednokierunkową bez oznaczenia tej ulicy tablicą T-22 - złamał przepisy.
Proszę zauważyć, że ulica jednokierunkowa będzie musiała być oznaczona tablicą T-22 z obu stron. Tak więc kierowca jadący "normalnie" będzie wiedział, że z naprzeciwka może nadjechać rowerzysta.
I na koniec - nikt nie chce być uprzywilejowany - tak jak napisałem w artykule to dopuszczenie do jazdy pod prąd kolejnej grupy użytkowników dróg, podobnie jak np. pojazdów komunikacji miejskiej.
Zresztą w Stargardzie już teraz na części ulicy Warownej objętej całkowitym zakazem ruchu, są dopuszczenia np. dla użytkowników garaży czy pracowników przychodni lekarskiej.
Czy ich też można nazwać uprzywilejowanymi?

Darku - dziękuję za głos w dyskusji.

Mirosław Mazański - SPR
zwiastun
zwiastun śr., 2010-11-10 22:09

Dobre rozwiązanie

a jazda rowerów pod prąd nie powinna sprawiać problemów mobilom.

ZWIASTUN Siła, wiara, motywacja http://www.youtube.com/watch?v=CTwYNyy8qu0&feature=related
KRISTOF
KRISTOF śr., 2010-11-10 23:54

:>

Świetna inicjatywa ! Sam wielokrotnie musiałem na ulicy Grodzkiej zjeżdżać na chodnik by zawrócić i jechać z powrotem w kierunku rynku. Podobnie na strażniczej, gdzie jest niewielki ruch aut.

STARGARD - KLEJNOT POMORZA http://vimeo.com/12628076
APO
APO czw., 2010-11-11 11:25

Z pewnością narażę się

silnemu lobby rowerowemu ale jestem przeciwnikiem tego pomysłu.
Przez wiele lat rowerzyści byli na drogach niezauważanym "piątym kołem u wozu". Strach było jechać rowerem po ulicach. Ostatnio zmieniło się to na lepsze. Powstaje infrastruktura. Zmieniają się przepisy. Tylko... mentalność części użytkowników dróg (po obu stronach oczywiście) wciąż jest taka sama.

Byłem niedawno świadkiem pewnego zdarzenia.
Droga rowerowa przecinała ulicę. Z drogi tej pewien starszy pan wjechał prosto pod nadjeżdżający samochód. Gdyby nie refleks kierowcy i dobre hamulce, mogłoby się skończyć tragedią. Między uczestnikami zajścia doszło do pyskówki, gęsto przeplatanej wyzwiskami, na temat tego kto na takim skrzyżowaniu ma pierwszeństwo, kto komu dał prawo jazdy itd.

A ja się pytam... jakie to ma znaczenie?
Kierowcę samochodu przed zderzeniem z rowerzystą chroni "blacha". Rowerzystę przed zderzeniem z samochodem chroni tylko... mózg!
Kochani MYŚLCIE!
Czytając ten (i inne) artykuły i komentarze zdaję sobie sprawę, że zwolennicy "dwóch kółek" piszący na naszym portalu są świadomymi uczestnikami ruchu drogowego. Myślcie... za innych.
Często zdarza się, że nocą niektórzy rowerzyści (nie mówiąc już o pieszych) są słabo widoczni, przez co dają bardzo mało czasu kierowcom na reakcję. Jeśli zatrzymam się samochodem obok takiej szaro ubranej osoby i zwrócę uwagę, że dla własnego bezpieczeństwa powinna mieć na sobie coś jaskrawego wzbudzę tylko agresję. Słowa innego rowerzysty szybciej przekonają, wzbudzą refleksję a w przyszłości... może uratują życie. Na drodze myślcie za innych.

Zanim wprowadzimy nowe rozwiązania nauczmy się wzajemnie tolerować na drodze. Myśleć o bezpieczeństwie. Stańmy się świadomi zagrożeń.
Niech kierowcy zdadzą sobie sprawę, że rowerzysta jest takim samym użytkownikiem drogi narażonym dodatkowo na dużo więcej niebezpieczeństw.
Niech rowerzyści zrozumieją, że jedyną ich bronią jest myślenie.
Wtedy może znikną antagonizmy, trąbienie, oblewanie wodą z kałuż i... nie będą potrzebne żadne przepisy do tego aby mało uczęszczaną uliczką rowerzysta mógł przejechać bezpiecznie "pod prąd"
I kończąc tym utopijnym marzeniem pozdrawiam wszystkich uczestników ruchu drogowego ;-)

Stargardzkie Porozumienie Rowerowe
Stargardzkie Po... czw., 2010-11-11 16:33

W opisanej sytuacji polskie „Prawo o ruchu drogowym” jest ułomne

@APO:

W jego myśl nadjeżdżający do przejazdu rowerzysta musi ustąpić pierwszeństwa samochodowi, ale będąc już na przejeździe, jest traktowany tak jak pieszy na przejściu – czyli ma pierwszeństwo.
Niestety, polscy „poprawiacze” i „majsterkowicze” sejmowi tak skonstruowali PoRD, że jest ono w tym miejscu sprzeczne z „Konwencją Wiedeńską o ruchu drogowym”, którą Polska ratyfikowała jeszcze w 1988 roku.
W świetle tej konwencji, rowerzysta ma pierwszeństwo na przejazdach rowerowych, już w momencie zbliżania się do takiego przejazdu.
Każdy kto choć raz jechał rowerem choćby w sąsiednich Niemczech, może to potwierdzić.
Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej mówi, że "źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia" (art. 87 ust. 1) oraz że "ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana, chyba że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy" (art. 91 ust. 1).
Polska będąc częścią Unii Europejskiej zobowiązana jest do stosowania prawa w opisany powyżej sposób.

Obecnie w Sejmie trwają prace nad nowelizacją PORD-u w sposób zgodny z zapisami opisanej Konwencji.

Co do myślenia na drogach – święta racja - obowiązuje ono wszystkich uczestników ruchu drogowego, w tym również pieszych.

Mirosław Mazański - SPR
APO
APO czw., 2010-11-11 17:05

Też już to sprawdzałem

@Stargardzkie Po...:

i odnalazłem sprzeczności w przepisach. Jadąc na rowerze wolę zatrzymać się niż liczyć na to, że zdąży to zrobić kierowca. On może zauważyć mnie zbyt późno a przepisy (ułomne czy precyzyjne) nie uratują mi życia.

Stargardzkie Porozumienie Rowerowe
Stargardzkie Po... czw., 2010-11-11 17:19

I dlatego tak jak napisałem w artykule....

@APO:

....potrzebna jest akcja edukacyjna.
Dla wszystkich.

Mirosław Mazański - SPR
DAREK
DAREK czw., 2010-11-11 11:32

Mirek napisał „Zresztą w

Mirek napisał „Zresztą w Stargardzie już teraz na części ulicy Warownej objętej całkowitym zakazem ruchu, są dopuszczenia np. dla użytkowników garaży czy pracowników przychodni lekarskiej.
Czy ich też można nazwać uprzywilejowanymi?”

Co ma wspólnego danie możliwości dojazdu do własnego garażu, czy posesji z powodu ograniczenia w ruchu drogowym z chęcią bycia uprzywilejowanym tylko dlatego, że jadę rowerem.

Stargardzkie Porozumienie Rowerowe
Stargardzkie Po... czw., 2010-11-11 16:34

Darku, zapoznaj się...

@DAREK:

.... z Art. 53. pkt. 1 PoRD-u - tam jest napisane kto jest uprzywilejowany na polskich drogach.

Mirosław Mazański - SPR
Arek_M
Arek_M czw., 2010-11-11 12:33

Wladze powinny wprowadzac

Wladze powinny wprowadzac korzystne uregulowania prawane dla rowerzystow. Tak jak to sie dzieje w Holadii czy Danii. Poprzez budowe sciezek rowerowych i zmiany przepisow, ktore stana sie bardziej przychylne rowerzystom. W Polsce korzystanie z 2 kółek nie jest popularne, a szkoda. Bycie uprzywilejowanym tylko dlatego, ze jest sie rowerzysta doskonale sprawdza sie w Danii. Polska niestety - 100 lat za murzynami. Jazda rowerem po polskich ulichac to rosyjska ruletka :/

Michuss
Michuss czw., 2010-11-11 23:13

Pomysł jak najbardziej godny

Pomysł jak najbardziej godny poparcia (jak wszystkie poprawiające komfort jazdy rowerem po naszych miastach), aczkolwiek widzę pilniejsze problemy rowerowe do rozwiązania w Stargardzie-jak na przykład sensowne połączenie os. Zachód czy os. Chopina z dworcem PKP i dalej Centrum. Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie szybko załatwiona, bo miejsca do wygospodarowania na chodniku przy ul. Szczecińskiej jest dość.

t39s
t39s pt., 2010-11-12 12:06

EUROPA!!!

Nareszcie poczułbym się jak w Wiedniu lub Malmo !

t39s