drukuj

W Stargardzie podczas żałoby, pracownicy Netto musieli pracować

W jednym ze sklepów netto, pracownicy pracowali podczas żałoby

fot. archiwum

– Chciałabym poinformować, że 11 kwietnia, podczas ogłoszonej żałoby, firma Netto postanowiła nie zamykać sklepu w Stargardzie na ulicy Piłsudskiego 19 – napisała do nas Czytelniczka.

 – Sklep jest w trakcie remontu. Dla klientów zamknięty, ale pracowników zmuszono do pracy bez możliwości wolnego czasu w tym ciężkim dniu dla każdego Polaka. Tak Polacy są traktowani w sieci sklepów Netto wiedząc jednocześnie, że inne sklepy, firmy są w tym ciężkim dla każdego z nas czasie zamknięte. Jestem zszokowana podejściem w Netto pracodawcy do pracowników.

 

Zwróciliśmy się do szefostwa Netto o wyjaśnienia sprawy, która zbulwersowała Czytelniczkę. – Pracownicy Netto w Stargardzie, którzy przygotowywali sklep do ponownego otwarcia w poniedziałek, nie zgłaszali nam swojego niezadowolenia – mówi Sławomir Nitek, wicedyrektor sieci Netto.

 

– Decyzja o zamknięciu sklepów w niedzielę była suwerenną decyzją naszej sieci, a nie przymusem. Jednak w uzasadnionych przypadkach – jak w Stargardzie – pracownicy musieli na kilka godzin przyjść do pracy, odbywającej się w charakterze zmianowym. Fakt, iż sieci handlowe zamknęły sklepy w niedzielę, nie był jednoznaczny z zakazem pracy w tym dniu. Decyzję tę spowodowały inne przesłanki: handel to w dzisiejszych czasach nie tylko konieczność, ale i rozrywka.

Zdjęcia

  • W jednym ze sklepów netto, pracownicy pracowali podczas żałoby
od 1.04.2001 w "Glosie Szczecinskim"
Emila Chanczewska
Autor:Emila Chanczewskagg: GG28332404

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
journalista
journalista sob., 2010-04-17 14:25

Prawdę mówiąc

nie było odgórnego zakazu handlu tego dnia. Jedynie duże sieci łącząc sie w żalobie z rodzinami ofiar, same podjęły taką decyzję. Podejrzewam rownież, że jeśli pracownicy wyraziliby stanowczą niechęć do pracy w tym dniu, by przeżywać te wydarzenia, firma by im to umożliwiła. I należy podkreślić, że placówka nie handlowała, a odbywały sie jedynie prace w jej wnętrzu.

john
john sob., 2010-04-17 14:48

Wszystko ładnie to co

@journalista:

Wszystko ładnie to co piszesz, ale weź pod uwagę czasy i trudność w znalezieniu pracy... Wątpie czy ktos ryzykowałby utratę pracy

ks
ks sob., 2010-04-17 16:28

Przykre !

To bardzo przykre, że szefostwo sklepu Netto podjęło taką decyzję ! Tym bardziej, że akurat w tym sklepie pracują ludzie, których bardzo cenię i szanuję. Robię tam zakuy niemal codziennie w drodze z pracy i widzę, że uwijają się jak mróweczki, mało tego gdy zapytam o jakiś towar są pomocni, pomagają odszukać, sprawdzą w magazynie. Nigdy nie spotkałam się tam z arogancją czy zniecierpliwieniem. Ale jak mówi przysłowie - "ten koń co dobrze ciągnie, to go dwa razy batem !" Przykre !

ks
tomeh
tomeh ndz., 2010-04-18 00:06

Jest to wolny wybór sieci

Jest to wolny wybór sieci sklepów a nie wymóg. Dlatego jedni pracują a drudzy nie. Skoro mamy coś przeciw temu to sami nie idźmy do tych sklepów.

Arek_M
Arek_M ndz., 2010-04-18 10:55

netto - getto, nic dodać nic

netto - getto, nic dodać nic ująć

armandt
armandt ndz., 2010-04-18 12:45

pracowałeś tam, że się tak

@Arek_M:

pracowałeś tam, że się tak wypowiadasz?

journalista
journalista ndz., 2010-04-18 12:59

Arek

gdybyś miał choć trochę szacunku dla historii Polski zważałbyś na słowa, ktorych używasz. Po drugie zapewne nie wiesz jak wygląda praca w netto, a sie wypowiadasz. Syndrom Polaka-krytyka.

czesiek
czesiek wt., 2010-04-20 07:55

nie tylko netto .....

również pracownice kwiaciarni "Ania" przy ul. Piłsudskiego i Czarnieckiego nie miały wyboru i w tym dniu musiały pracować ....

czesiek