drukuj

W Stargardzie na dwie godziny stanęły cztery pociągi

Na stargardzkim dworcu na dwie godziny zatrzymało się kilka pociągów

Kolejarze z Przewozów Regionalnych walczą o podwyżki. Wczoraj był strajk ostrzegawczy w całym kraju, który nie ominął Stargardu.

Na stacji w Stargardzie, która jest jednym z większych węzłów kolejowych, stanęły cztery pociągi. Jeden jechał ze Szczecina do Warszawy, inny ze Szczecinka do Szczecina, kolejny ze Słupska do Szczecina, nie odjechał też pociąg ze Stargardu do Szczecina. Jeden pociąg Przewozów Regionalnych, relacji Krzyż-Szczecin, pojechał normalnie, bo maszynista nie jest zrzeszony w żadnej organizacji związkowej i nie wziął udziału w akcji protestacyjnej. Uczestniczyli w niej natomiast kolejarze z Cargo, którzy solidaryzują się z kolegami z Przewozów Regionalnych.

- Jeśli negocjuje się przez trzy lata i te negocjacje nie przynoszą skutku, to musiała zapaść decyzja o strajku ostrzegawczym - mówi Ryszard Król, przewodniczący Związku Zawodowego Maszynistów Przewozy Regionalne Szczecin. - To jest ostateczność, ale jesteśmy do tego zmuszeni.

- Nie strajkujemy przeciwko ludziom - dodaje Zbigniew Wieczorek, maszynista od 33 lat. - Akcja jest tak zorganizowana, że pociągi stają na dużych węzłowych stacjach, gdzie działa inna komunikacja. Nikt nie zatrzymuje się gdzieś w polu, jak to niektórzy straszyli.

W Stargardzie dwie godziny bez pociągów Przewozów Regionalnych upłynęły spokojnie. Pasażerowie cierpliwie czekali na zakończenie strajku. Pociągi innych spółek jeździły i można było się nimi zabrać na bilet wykupiony na pociąg, który stanął w ramach akcji protestacyjnej.

- Jedziemy na wakacje nad morze i w Stargardzie mamy przesiadkę - mówi Elżbieta Wolan z Rzeszowa, która podróżowała wczoraj z córką Anią. - Rozumiem że kolejarze w ten sposób musieli powalczyć o swoje, choć wolałabym żeby strajk potrwał godzinę, a nie dwie. Ale jakoś wytrzymamy i sobie poradzimy.

Strajkujący podkreślają, że nie walczą tylko o pieniądze, choć te są ważne.

- Średnia pensja to 1400-1600 złotych, reszta to nadgodziny - mówi Jerzy Zjach, maszynista od 35 lat. - Nie może być tak, że nie ma nas w domu przez całą dobę. Nikt nie myśli o naszym życiu rodzinnym.

Zdjęcia

  • Na stargardzkim dworcu na dwie godziny zatrzymało się kilka pociągów

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Byczek
Byczek śr., 2011-07-06 19:51

strajkujcie !!

Firma z takimi długami a Wy strajkujecie !! 1400 zł to mało - a co maja powiedzieć bezrobotni, którzy na kolanach wzięli by tą robotę.

Muuu
Duże Zet
Duże Zet śr., 2011-07-06 20:27

Ośmielam się stwierdzić,że

@Byczek:

Ośmielam się stwierdzić,że prowadzenie składu z 200 pasażerami to nie jest zajęcie dla pierwszego lepszego bezrobotnego.

Byczek
Byczek śr., 2011-07-06 21:16

Wszyscy powinni wiecej zarabiać

Maszyniści to garstka z całosci zatrudnionych na kolei. A ty kolego "Duże Zet" chyba nie znasz struktury stargardzkich bezrobotnych - 40 % to młodzi wyksztalceni ludzie, którzy po krótkim przeszkoleniu mogliby byc nawet maszynistami. Nie mają jednak żadnej szansy.

Muuu
Mały Głód
Mały Głód czw., 2011-07-07 10:21

.

@Byczek:

Mam wrażenie, że nie wiesz co piszesz ;-) Robiłeś dokładne badania na temat tego jakie wykształcenie mają młodzi stargardzcy bezrobotni? Podejrzewam, że takie samo jak 3/4 młodych ludzi w całej Polsce, którzy w dobie nowoczesnych technologii, postępu techniki, internetu itd., kończy studia humanistyczne. Chciałbyś absolwenta socjologii przeszkolić na maszynistę? :-D Powodzenia! ;-))
Zresztą w ogóle poziom polskiej edukacji jest w opłakanym stanie. Namnożyło się masę szkół wyższych, wypuszczających co roku setki absolwentów z dyplomami niepotrzebnych w dzisiejszych czasach zawodów. W tej sytuacji dyplom magistra jest praktycznie nic nie warty, podobnie matura. W dzisiejszych czasach wystarczy skończyć szkołę zawodową jako cieśla, ślusarz itp. i zarabiać średnio 2-3 tys. zł. Człowiek po studiach z zakresu filozofii, stosunków międzynarodowych czy socjologii idzie pracować do Biedronki... Tyle jest warte przewartościowanie polskiej edukacji... Ale to temat na zupełnie inną dyskusję.

e-mail: s-f@wp.pl mój blog: http://www.mmstargard.pl/blog/maly-glod
Byczek
Byczek czw., 2011-07-07 00:03

?

?

Muuu
yeti
yeti czw., 2011-07-07 08:45

Byczku drogi !

Nie zabieraj głosu w sprawach o których masz raczej mierne pojęcie. Twierdzenie, że maszynistą można zostać "po krótkim przeszkoleniu" świadczy o kompletnej ignorancji w temacie.

dw
dw czw., 2011-07-07 09:36

right

1400 czy 1600 to jakiś żart chyba; to nie jest pensja, tylko jałmużna. Fakt, dla uczniaka to super siano, ale nie koniecznie dla dorosłego człowieka mającego rodzinę, i nie przy dzisiejszych cenach.
Albo niech ktoś kupi sobie mieszkanie z pensją 1400zł. Kto dalej mieszka u mamusi na pewno tego nie zrozumie.
Inna sprawa że ci ludzie poświęcają kawał swojego czasu, jak to więc jest że można kupić czyjeś życie - jego cenny czas za 1400zł?
A choć z koleją nie mam nic wspólnego to raczej wątpię że maszynistą można zostać sobie ot tak. 1400zł i nie ma więcej, a zapewne w kierownictwie pensje zaczynają się od 10-krotności tego :/

Greetz
stefan79
stefan79 czw., 2011-07-07 10:04

wystarczy prosta akcja

sprywatyzowac PKP i poprawa byłaby widoczna gołym okiem.

Byczek
Byczek czw., 2011-07-07 19:38

Zaczynalem swoją karierę

Zaczynalem swoją karierę zawodową w lokomotywowni Lublin jak mechanik, póżniej starszy mechanik, pózniej specjalista. Nastepnie jeżdziłem jako pomocnik maszynisty przez rok poczym miałem robić egzamin na maszyniste i gdyby nie słuzba wojskowa to dzisiaj dalej byłbym kolejarzem. Kilka lat oddalem tej instytucji wiec nie gadaj, że nie mam pojęcia. ZOSTAĆ MASZYNISTĄ JEST BARDZO ŁATWO !! Nie ma jednak kursów na maszynistę i etatów - podobno jest przerost zatrudnienia.

Muuu