Ul. Wiejska. Jeśli nie zapłacą będą musieli rozebrać płot
Mieszkańcy ulicy Wiejskiej są zbulwersowani pismami, które otrzymali z Zarządu Dróg Powiatowych w Stargardzie. Wynika z nich, że bezprawnie zajęli tereny przy drodze powiatowej. I teraz mają za nie płacić. A jak nie chcą, to mają demontować ogrodzenia, likwidować ogródki z kwiatami, a nawet burzyć schodki i ściągać polbruk sprzed domów. A wszystko dlatego, że leżą one w pasie drogowym.
– Ktoś się nagle obudził po tylu latach – komentuje sprawę Stanisława Chomicka, mieszkanka ulicy Wiejskiej w Stargardzie. – A kto będzie kosił zielsko na tych terenach i o nie dbał, gdy my nie zechcemy płacić? Nie wszyscy mają tu zagospodarowane działki przed domami. I powiat o nie wcale nie dba. Chaszcze rosną tam po pas.
Przedstawiciele zarządu dróg powiatowych tłumaczą, że do tej pory nikt nie wiedział o tym, że przy ulicy Wiejskiej są ogródki znajdujące się w pasie drogowym.
– Taka sytuacja wyszła na jaw podczas ostatniej weryfikacji – tłumaczy Ryszard Hadryś, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Stargardzie. – Podobnie jest przy ulicy Piłsudskiego. My nie szukamy konfliktu. Musimy wszystko uregulować. Robimy co do nas należy.
Stargardzianie muszą teraz płacić za zajęcie pasa drogowego. Rocznie za metr kwadratowy 3,65 złotych, czyli średnio wyjdzie 120-150 zł.
– Szukają wszędzie na siłę pieniędzy i sięgnęli do kieszeni najbiedniejszych – uważa Stanisław Król. – Naliczane kwoty dla emeryta czy rencisty to kolejny wydatek. Przecież płacimy już podatek od nieruchomości.
Inne zdanie mają przedstawiciele ZDP.
– Podatek jest naliczany na podstawie aktów notarialnych, z których wynika kto rzeczywiście ile ma – mówią jego pracownicy.
Mieszkańcy są oburzeni zachowaniem zarządcy drogi.
– Jak się teraz pytaliśmy czy możemy kupić te tereny, to usłyszeliśmy, że pasa drogowego kupić nie można – mówi Bolesław Chomicki, mieszkaniec ulicy Wiejskiej. – To jak to w końcu jest?
– Mój ogródek wcale nie zaliczał się do pasa drogowego – twierdzi Adolf Hospodiuk, który mieszka przy ul. Wiejskiej od kilkudziesięciu lat. – Mam na to dokument. A teraz nagle się zalicza. Jakim cudem? Skąd oni wzięli te dane?
Ryszard Hadryś z ZDP mówi, że istnieje rozwiązanie tego konfliktu.
– Najlepiej byłoby zrobić nowy podział pasa drogowego – mówi dyrektor. – Wydzielić z niego te tereny. A potem je im sprzedać, oczywiście po preferencyjnych cenach albo wydzierżawić.
Na razie mieszkańcy są wzywani do zarządcy drogi w celu złożenia wyjaśnień i określenia się co zamierzają zrobić.


























Kontakt:
no i dobrze
Bo w Polsce tak sie utało, że starzy ludzie to myślą że wszystko im się należy za darmo. "– Ktoś się nagle obudził po tylu latach " - to że Zarządzie Dróg był bałagan to swoją drogą ale oni sie obudzili po tylu latach a mieszkańcy bankowo wiedzieli że sa w pasie drogowym i jakoś nigdy nie przyszło im do głowy że może to uregulować. Narzekać tylko potrafią i za darmo by chcieli wszystko.
Czy starosta zrobi w końcu
Czy starosta zrobi w końcu porządek w tym ZDP ?
Mieszkańcy dbali o pas zieleni i o chodnik, bo przylegał do ich posesji.
Moim zdaniem, niech oddadzą ZDP ten pas zieleni. Wtedy j Hadryś nie będzie już taki zadowolony, nie zarobi na dzierżawie, a jeszcze będzie musiał płacić firmie za koszenie pasa zieleni i odśnieżanie chodnika.
Ewentualnie jak mieszkańcom zależy bardzo o tym skrawku ziemi, niech złożą wniosek o zasiedzenie (30 lat w złej wierze, 20 lat w dobrej).
Może i oni dbali o swoje
Może i oni dbali o swoje ogródki nie przeczę, ale prawo jest prawem i skoro coś nie jest ich to trzeba to zwrócić. Każdy kto kupuje działkę budowlaną ma przy drodze pas zieleni należący do miasta i Ci Państwo powinni tą zasadę uszanować. A jeśli nie będzie konsekwencji w tym działaniu to nie długo połowa nowo powstałych domków jednorodzinnych powinna poprzesuwać płoty i mieć po średnio 10 m^2 ogrodu gratis.
zasiedzenie pasa drogowego
Amigo - nabycie tych ogródków przez zasiedzenie jest nie możliwe. Nieruchomości służące do użytku publicznego nie podlegają zasiedzeniu.
masz racje, pasa drogowego
@MORSss:masz racje, pasa drogowego niemożna zasiedzieć. Najgorsze w tym jest, że nie mogą go kupić. Pozostaje im płacenie do końca życia dzierżawy.
Mogli by także usunąć ogrodzenie i posadzić jakiś wysoki i gęsty żywopłot, który by spełniał tą rolę.
POMÓŻCIE !!!
POMÓŻCIE MI. Płacę za wszystko - podatki za dom garaż, działkę i inne. To niesprawiedliwość!!! Czekam na redaktora, który wstawi się za mną !!
Niesprawiedliwość !!!
Ja, aby coś mieć muszę płacić. Też uważam, że to niesprawiedliwość bo inni mają za darmo.
Niesprawiedliwość !!!
Właśnie.