Ul. Szczecińska. Przechodzą na czerwonym
Zdarzenie miało miejsce na ul. Szczecińskiej na skrzyżowaniu koło Netto. O godz. 6.15 z autobusu podmiejskiego wysiedli pasażerowie i w pośpiechu biegli w stronę pasów bo jeszcze świeciło zielone światło dla pieszych.
Przede mną stały dwa auta na czerwonym świetle gdy dojechałem do skrzyżowania nagle z autobusu wybiegli ludzie wprost na jezdnie, większość przeciskała się miedzy autami. Kiedy zmieniło się światło, większość ludzi nie doszła do wysepki a cześć szła na czerwonym. Nagle pisk opon, kobieta przechodząc na czerwonym omal nie została potrącona a druga torebką uderzała w samochód kierowcy. Młody chłopak w mundurze odskoczył bo był by pierwszą ofiarą potracenia.
Tyle mówi się o ostrożności jak pieszy powinien zachować się za nim wkroczy na jezdnie czy też pasy na przejściu dla pieszych. Niestety to tylko zapomniana wiedza nauczana jeszcze w szkołach bo w rzeczywistości ludzie nie zważają na to co dzieje się wokół nich podczas gdy gonią przed siebie a nawet wchodzą wprost pod koła nadjeżdżającego pojazdu.
Wielokrotnie zostałem zmuszony do gwałtownego hamowania ponieważ piesi wchodzą na pasy nie patrząc czy czasem nie nadjeżdża pojazd. Gdy już dojdzie do potrącenia zawsze patrzy się na kierowcę na jako winnego zdarzenia krytykując go a nawet publicznie wyzywając. Oczywiście nie bronie kierowców bo i są tacy co na czerwonym wjeżdżają na skrzyżowanie jak na zdjęciu które zrobiłem w Szczecinie na os. Słonecznym kiedy to kobieta przejechała na czerwonym, gdy ruszyły już pojazdy z prawej strony jezdni.




























Kontakt:
Zadzwońcie do Hardysia by
Zadzwońcie do Hardysia by ustawił na tym skrzyżowaniu sekundniki.
Przechodzą na czerwonym.
Też jestem kierowcą i uważam że musimy spojrzeć też na siebie. Rano jadący Szczecińską od strony Wyszyńskiego skutecznie opóźniają lewoskręt w Pierwszej Brygady nie zwracając uwagi na światła. Taka sama sytuacja panuje w godzinach popołudniowych z przeciwnego kierunku : skręcając w Kościuszki " muszę " być uprzejmy by na swoim zielonym nie zderzyć się z kilkoma spóźnialskimi od strony Szczecina. Bądźmy obiektywni piesi to nie wyjątek.
Przechodzą na czerwonym.
@hipopopo:No to se pogadaliśmy. I co z tego Policja czy Straż miejska mogłyby mieć DUŻO PRACY, ale po co?
Dokładnie
każdy powinien dostosować się do sytuacji panującej na drodze,czyli do sygnalizacji świetlnej a także znaków drogowych nie jeżdżąc na pamięć to unikniemy kłopotów.Sekundniki przydadzą się jedynie kierowcom piesi tego nie potrzebują.
taa
Akurat na tym przejściu kierowcy widząc czerwone światło nawet nie zwalniają. To samo jest kolo zodiaka. Żadne kierowca nie zatrzyma się przed pasami nigdzie. Trzeba wejść na pasy. Wtedy asekuracyjnie obserwować czy zwolni czy ominie drugim pasem.