drukuj

Ul. Szczecińska. Niebezpieczne przejście dla pieszych

Kierowcy niechętnie zatrzymują się przed tym przejściem dla pieszych

W czternastolatkę wracającą ze szkoły uderzył samochód. Doszło do tego na przejściu dla pieszych przy ul. Szczecińskiej, o którym już dawno mieszkańcy mówili, że powinno być bezpieczniejsze.

W „Głosie" opisywaliśmy sytuację na przejściu dla pieszych na ulicy Szczecińskiej w Stargardzie, w sąsiedztwie przystanku autobusowego na wysokości bloku B22 na osiedlu Zachód. Nie ma tam sygnalizacji świetlnej i piesi narzekają, że czasem trudno im przejść przez jezdnię, bo z jednej lub drugiej strony ciągnie sznur pojazdów. Właśnie na tym przejściu przed świętami auto potrąciło czternastoletnią dziewczynę, która szła ze szkoły. Miała dużo szczęścia, bo skończyło się na bólu
głowy, potłuczeniach i kilku dniach spędzonych na obserwacji w szpitalu.

– Gdyby na tym przejściu była sygnalizacja, to nie doszłoby do tego – komentują stargardzianie, którzy z tego przejścia korzystają.

Od 1 stycznia ulica Szczecińska zostanie podzielona pomiędzy miasto i powiat. Po wybudowaniu obwodnicy Stargardu ulicą tą zarządzało miasto, ale od nowego roku będzie odpowiadało tylko za odcinek od wiaduktu kolejowego w centrum do placu Zgody. Na samym placu i dalej w kierunku wyjazdu z miasta ulica ta będzie w zarządzie powiatu.

– Na pewno spróbujemy tam jeszcze bardziej zadbać o bezpieczeństwo pieszych – zapowiada Ryszard Hadryś, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Stargardzie. – Sprawdzimy czy możliwe jest zrobienie sygnalizatora, który współgrałby z tym, który jest kawałek dalej. A może jeszcze
inaczej uda się trochę spowolnić kierowców zbliżających się do tego przejścia.

Jeszcze zanim zdecydowano o podziale ulicy Szczecińskiej na miejską i powiatową miejscy urzędnicy planowali rozbudowę tej właśnie sygnalizacji. Ale w drugą stronę, tak by łatwiej pokonywało się skrzyżowanie ulicy Szczecińskiej z 9 Zaodrzańskiego Pułku Piechoty.

– Przekażemy naszą dokumentację w tej sprawie powiatowi – mówi Stanisław Kazimierski, inżynier miasta. Powiat zdecyduje później czy będzie realizował to przedsięwzięcie i czy zajmie się przejściem dla pieszych.

Zdjęcia

  • Kierowcy niechętnie zatrzymują się przed tym przejściem dla pieszych

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
andrzej2580
andrzej2580 ndz., 2011-01-02 20:34

Przejście jak każde

Przejście jak każde inne,oznaczone i dobra widoczność dla pieszych z obu stron. Tylko piesi to święte krowy , bo nie łaska chwilę poczekać tylko prosto pod nadjeżdżające auto,gdyż to kierowca ma na nich uważać a nie oni na samochody. No i oczywiście to ZAWSZE wina kierowcy. A od malca w szkole uczą-najpierw w lewo potem w prawo i jeszcze raz w lewo i jak nic nie jedzie to idziemy.

POLSKA JEST PIĘKNA
glonojad
glonojad pon., 2011-01-03 00:55

kierowcy też nie lepsi...

@andrzej2580:

kierowcy też nie lepsi... kiedyś sobie (zresztą też na szczecińskiej) stanąłem przed pasami i czekałem czy któryś zwolni i mnie przepuści... i stałbym sobie tam może i z pół godziny gdyby nie kierowca na niemieckich tablicach który mnie zauważył. Inne zdarzenie: przechodziłem przez pasy na ul. Kościuszki na wysokości cmentarza - byłem w połowie drogi na pasach - kierowca się zatrzymał, jednak ten jadący za nim po prostu go wyprzedził i śmignął tuż za mną ocierając się prawie o moje plecy... także nie ZAWSZE jest to wina pieszego. I nieraz rzeczywiście wymuszam na kierowcach pierwszeństwo bo inaczej bym na tych bardziej ruchliwych trasach za ch... nie przeszedł.

sony69
sony69 czw., 2011-01-06 14:33

andrzej2580

@andrzej2580:

chyba jesteś kierowcą że tak piszesz o pieszych,postaw sie w sytuację pieszego bo dawno nie chodziłeś nogami tylko koniami mechanicznymi.

sony69
sony69 czw., 2011-01-06 14:22

Bezpieczeństwo

Te potrącenie jest dowodem na to że jest potrzeba ustawienia tam świateł,dobrze że nie skończyło się to dużo gorzej dla niej,a nasi radni są po to aby robić wszystko żeby poprawiać bezpieczeństwo na drogach a w szczególności na przejściach dla pieszych które są bardzo niebezpieczne dla naszych pociech.