drukuj

Ul. Struga. Jadą po chodniku i trawniku

Za każdym razem, kiedy auto tutaj wjeżdża lub stąd wyjeżdża, musi przejechać chodnikiem między blokami. Tak jak na zdjęciu samochód z lewej.

Obok bloku przy ulicy Struga 13, zamiast zieleni jest plac rozjeżdżony przez samochody. Kierowcy zrobili tam sobie parking. Straż miejska już nie interweniuje.

Nie wszystkim podoba się, że przy ulicy Struga, obok bloku numer 13, auta stawiane są na trawniku. Część mieszkańców alarmuje, żeby straż miejska lub policja zrobiły z tym porządek. Taka sytuacja
ma tam miejsce nie od dziś.

– Kierowcy nadal parkują na trawniku – informuje jeden z mieszkańców, który przysłał nam zdjęcia stojących na trawniku aut. – Z tego trawnika nie ma żadnego wyjazdu. Aby wyjechać muszą oni przejeżdżać przez chodnik. Czy takie parkowanie jest inicjatywą Wspólnoty Mieszkaniowej Struga 13, czy też samych kierowców?

Spora grupa mieszkańców tego rejonu Stargardu uważa, że obok bloku numer 13 powinien być parking.

– Rozumiem, że zasadne byłoby stworzenie parkingu, ale powinno to odbywać się poprzez roboty remontowo-budowlane, a nie zajeżdżanie istniejących parków czy trawników – kontynuuje nasz czytelnik.

– Co na to straż miejska i władze miasta? Czy tak wyobrażają sobie rozwój miasta, poprzez samodzielne tworzenie parkingów na trawnikach pod oknami domów?

Sprawę świetnie znają stargardzcy strażnicy miejscy.

– Już ponad rok temu interweniowaliśmy tam i osoby, które stawiały tam auta były karane – mówi Wiesław Dubij. – Później doszło do spotkania z właścicielami tego terenu, którzy podjęli uchwałę, że w tym miejscu będzie parking. Wspólnota mieszkaniowa gromadzi na ten cel pieniądze. Na razie są to tymczasowe miejsca postojowe. Trawnika tam nie będzie. W tej sytuacji strażnicy już tam nie interweniują.

Komendant straży miejskiej oczekuje też, że przy okazji robienia parkingu przygotowany zostanie wjazd, dzięki któremu auta nie będą przejeżdżały przez chodnik.

Zdjęcia

  • Za każdym razem, kiedy auto tutaj wjeżdża lub stąd wyjeżdża, musi przejechać chodnikiem między blokami. Tak jak na zdjęciu samochód z lewej.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
ania.struga
ania.struga czw., 2011-09-01 12:30

Głupota !!!

Sami sobie parkują na swoich trawnikach a mają żal do Straży Miejskiej. Wybieracie zarządy wspólnot, zarządajcie od nich zmian, mozecie również je odwołać . Nieporadność ludzi poraża. Przykład jak mozna zorganizować parking mozecie zobaczyc za blokiem struga 24/27 (blok z TBS)

ania
Byczek
Byczek czw., 2011-09-01 22:49

Niech napiszą ....

Niech napiszą do Papieża On kazdego wysłucha !!!

Muuu
maur
maur pon., 2011-09-12 17:52

Właściciel parkuje na swoim podwórku...

1. Ten teren jest WŁASNOŚCIĄ mieszkańców ul. Struga 13;
2. Nigdy nie był to jakiś trawnik, zieleniec czy cos podobnego. Nadgroliwcom razdzę zbadać jakie rosną tam gatunki traw, itp.
3. Chodnik służący mieszkańcom Struga 13, jest wykorzystywany również przez mieszkańców Struga 15, Struga 17, Struga 19, Struga 9 i11, Krasinskiego, Okrzei. Dla przypomnienia: CHODNIK jest położony na prywatnej posesji mieszkańców STRUGA 13!!! Na każdego mieszkańca Struga 13 przypada po kilkadziesiąt m2 . Każdy z nich zakupił ten grunt i posiada notarialny akt własności. Każdy z nich opłaca z tego tytułu podatek gruntowy.
4. Właściciele terenu zezwalają na publiczne wykorzystanie chodników położonych na ich terenie. Czyli rozumiejąc potrzeby społeczne realizują je swoim kosztem. Widocznie zawsze znajdzie się jakiś homo sovieticus którego razi wszelka własności prywatna.
5. Może będzie lepiej jak chodnik do użytku publicznego zostanie rozebrany a na wjażd zamontuje się elektroniczną bramkę?

Autor artykułu poszedł na żenującą łatwiznę. Łatwiznę budzącą niskie i negatywne instynkty ludzi, którym wydaję się, że są uprawnieni do wypowiedzenia się w tej sprawie.
Jest to WŁASNOŚĆ mieszkańców Struga 13 i tylko oni mogą w tej sprawie decydować wedłu własnej woli. Mogą np. ogrodzić swój teren. I nie będzie możliwości aby to odkręcić.
Straż Miejską można z posesji prywatnej wyrzucić -jeśli nie rozumie swojej roli. Policja na kilku interwencjach natychmiast odstepowała od interwencji słysząc, że rzecz tyczy prywatnej posesji i osoby trzeciej..

Drążek - nie popisałeś się.Dałeś PLAMĘ.

maur
maur
maur pon., 2011-09-12 18:01

Komendant opowiada bzdury

Nie wiem ilu naiwnych dało sie wrobić w jakiś mandat za parkowanie na własnej posesji. Jeśli tak, każdy z nich ma dzis prawo do wystapienia do Straży Miejskiej nie tylko o zwrot kwoty zapłaconego mandatu ale i o odszkodowanie za szkody poniesione wskutek bezprawnego działania funkcjonariusza publicznego. Szkodą jest nie tylko kwota zapłaconego mandatu ale i czas, koszt przejazdu, koszt uraconego dochodu w związku ze sprawą a także zadośćuczynienie mogące kilkakrotnie przewyższać wartości wyliczalne..
Osobiści zawsze tu parkuję i nie zapłaciłem żadnego mandatu. Wezwania zbierałem i odsyłałem hurtem do komendanta a potem prezydenta. Na tym się skończyło.

maur