drukuj

Ul. Piłsudskiego. Po robocie, po kłopocie

Ul. Piłsudskiego. Po robocie, po kłopocie

Parę miesięcy temu zakończyła się inwestycja przebudowy organizacji ruchu na ul. Piłsudskiego od wysokości ul. Sienkiewicza aż do Żarowa. O mankamentach w wykonaniu wspominano już wiele razy. Ulica jest użytkowana po remoncie już parę ładnych miesięcy, zatem czas na małe podsumowanie.

Jak powszechnie wiadomo, największa rewolucja dotyczyła chodników. Podzielono je na ciągi piesze i rowerowe a o tym fakcie informuje znak C-16-13 (pieszy nad rowerem lub odwrotnie, bo i taka kombinacja występuje). W myśl tego znaku nie jest wymagany podział na część pieszą i rowerową, a rowerzysta ma obowiązek ustąpić pieszemu. W praktyce pojawia sie jednak chaos. Wyraźne rozdzielenie kolorem pasów, jak również fakturą, sugerują korzystającym rowerami, że to dla nich jest pas czerwony, natomiast wąski szary pas jest dla pieszego. Skoro więc zdecydowano się, mimo obecnego znaku, na takie rozwiązanie, to czy nie bardziej odpowiedni byłby znak C -16/13 (piesi na tym samym poziomie co rower), w myśl którego pasy ruchu są wydzielone i każdy ma obowiązek poruszać się swoim?

Po lewej stronie drogi (patrząc w kierunku Żarowa ) pas dla pieszych jest wyraźniej szerszy, szary, natomiast pas dla rowerów węższy i czerwony. Na prawej odwrotnie: szeroki pas czerwony, wąski szary. A może wystarczyłoby poprostu wprowadzić oznakowanie poziome? Wtedy jednak ciagi piesze po prawej stronie okazałyby się zwyczajnie za wąskie. Wg. rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej, ścieżka jednokierunkowa powinna mieć minimum 1,50m. Natomiast 2,5m gdy ze ścieżki mogą korzystać też piesi. Niestety tutaj jest wyraźny podział na część pieszą i rowerową i o ile rowerowa w niektórych miejscach wręcz przekracza szerokością 1,5m o tyle piesza jest wąska na całej długości, niezależnie od tego, czy na tym pasie znajdują się znaki drogowe czy nie. Często jest zastawiana przez samochody (a może to dla nich?) Powinna mieć minimum 1,25m, szczególnie jeśli stoją na niej znaki drogowe czy latarnie. Inna sprawa: jeśli kolor czerwony jest dla rowerów, to po wspomnianej stronie pas dla rowerów ciągnie się wzdłuż budynków, a co za tym idzie, ludzie wychodzący z klatki schodowej wkraczają prosto na ścieżkę i jadące rowery. Jakie przepisy mają zatem tutaj zastosowanie, skoro z każdego przepisu jest po trochu?

Druga sprawa to względy estetyczne i funkcjonalne. Na miejscu wielu wyciętych drzew wcale nie pojawiły się jakieś miejsca parkingowe czy ciągi pisze za to pozostawiono ziejące popiołem miejsca na trawę, bądź krzewy. Sądząc po wielu pozostałościach wyschniętych nasion trawy, miały to być chyba trawniki. To kolejny dowód na to, że wiele wycinek było zwyczajnie nieuzasadnionych. Znów nadużyto swoich kompetencji i zwyciężyła urzędnicza arogancja.

Przebudowa ulicy i modernizacja chodników była potrzebna jak najbardziej, ale czy na pewno w takim kształcie? Czy przypadkiem nie przedobrzono sprawy? Niezaprzeczalnym plusem jest lepsze oświetlenie i nowe chodniki. Jednak na tym koniec plusów. Od początku ulica nie spełniała warunków na lokalizację dodatkowego pasa ruchu w postaci ścieżki rowerowej, a jeśli już, to z pewnością w innym kształcie. Nawet tak drastyczne zmiany w postaci wycinki, nie do końca przyniosły pożądane efekty.

Najbardziej uciążliwym efektem tej przebudowy jest jednak wzrost natężenia ruchu i notoryczne zwiększanie prędkości przez kierowców na odcinku od poziomu ul. Owocowej do samego wylotu za torami. Wcześniej ruch był także spory, jednak drzewa stanowiły w jakimś sensie naturalny spowalniacz. Teraz wylot drogi działa jak proca. Kierowcy pędzą ile fabryka dała (także policja i to wcale nie na sygnale). Nie ma ani fotoradaru, ani progów zwalniających, niczego co poprawiłoby bezpieczeństwo i pieszych i rowerzystów np. zmieniających strony ulicy. Na całym odcinku od ul. Sienkiewicza do torów są tylko 2 przejścia dla pieszych. Żadne z nich nie znajduje się w okolicy, a nawet w pobliżu przystanków autobusowych! Nie jest więc ani funkcjonalnie, ani bezpiecznie, niejasne oznakowanie komunikacji, beton jak okiem sięgnąć i kompletny brak koszy na śmieci!

Dołącz do nas na Facebooku!

Choć wielu rzeczy nie da się już cofnąć, jednak wiele da się jeszcze poprawić. Może tym razem właściciel drogi, jak i inne zainteresowane podmioty, nie pozostaną odporni na argumenty, jak to miało miejsce przed rozpoczęciem prac i zainteresują się sprawą porządnego oznakowanie ścieżek, spowolnienia ruchu samochodowego, pasami dla pieszych, koszami na śmieci i estetyzacją zieleni, o które ta ulica wręcz się prosi. Póki co sprawia ciągle wrażenie niedokończonej czyli zgodnie z naszą niechlubną polską tradycją.

Zdjęcia

  • Ul. Piłsudskiego. Po robocie, po kłopocie
  • Ul. Piłsudskiego. Po robocie, po kłopocie
  • Ul. Piłsudskiego. Po robocie, po kłopocie
KTW
Autor:KTW

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Michuss
Michuss czw., 2011-05-19 11:04

Ciekawy tekst:) Co do tych

Ciekawy tekst:)

Co do tych kolorów chodnika to może być tak jak na Kościuszki, gdzie czerwona kostka oznacza miejsce postojowe dla pojazdów. A że wąsko? Kto by się tym przejmował... :/ Wpisuje się to tylko w trend trakotwania rowerzystów jako weekendowych turystów, którzy powoli i niespiesznie robią sobie wycieczki za miasto, w ogóle nie biorąc pod uwagę tych, dla których rower jest środkiem komunikacji do szybkiego przemieszczania się po mieście w celu załatwienia różnych spraw. Dużym pozytywem jest powstanie DDR na odcinku Stargard-Żarowo, ale to już odcinek pozamiejski.

Kolejna sprawa. Wycinka drzew w tym miejscu to skandal. Wciąż jeszcze mam w głowie bełkot jakiegoś decydenta od dróg w Stargardzie, który tłumaczył, że w dzisiejszych czasach, gdy jest dużo samochodów ważniejsze od drzew są miejsca parkingowe. Pomijam już sens takich "mądrości", którymi wypowiadający sam sobie wystawia takie, a nie inne świadectwo, ale wypada zadać chyba pytanie gdzie te parkingi?

Marcin Dworzyński
Marcin Dworzyński czw., 2011-05-19 11:29

Jakość tego artykułu oraz

Jakość tego artykułu oraz praca w niego włożona śmiało można określić jako klasa ;)

Stargardzkie Porozumienie Rowerowe
Stargardzkie Po... czw., 2011-05-19 13:00

Cieszyć musi ten tekst....

...że sprawa bezpieczeństwa rowerzystów i pieszych jako najsłabszych uczestników ruchu drogowego, leży niejednej osobie na sercu.
Stargardzkie Porozumienie Rowerowe już kilka miesięcy temu wystąpiło do zarządcy drogi tj do Zarządu Dróg Powiatowych w Stargardzie o zmianę organizacji ruchu na odcinku od skrzyżowania ulicy Piłsudskiego z ulicą Sienkiewicza do zjazdu do KPRB.
Zaproponowaliśmy zastąpienie znaków C-13/16 na kompilację znaku C-16 z tabliczką T-22 - droga dla pieszych z dopuszczeniem rowerzystów.
W praktyce oznacza to, że rowerzysta będzie miał wybór - albo pojedzie chodnikiem, zachowując w tym miejscu pierwszeństwo dla pieszych, albo pojedzie ulicą. Jest to bardzo istotne w sytuacji zmian w PoRD-zie, które dopuszczają możliwość jazdy rowerzystów obok siebie. Trudno sobie w tej chwili wyobrazić grupę rowerzystów jadących DDR z zachowaniem istniejących znaków nakazu. W każdej chwili może to grozić kolizjami z osobami wychodzącymi z domów przylegających do DDR.
Ponadto wystąpiliśmy o przestawienie znaków drogowych, latarni i wszelkich innych przeszkód stojących w skrajni drogi rowerowej.
Czekamy na realizację tych wniosków.
Po mojej osobistej rozmowie na ten temat z dyrektorem ZDP wydaje się, że sprawa znajdzie korzystny dla wszystkich finał.
Od najbliższej soboty czyli od momentu wejścia w życie nowych przepisów rowerowych, zmiana organizacji ruchu w tym miejscu jest wręcz niezbędna.

Jeszcze raz tą drogą serdecznie zapraszam rowerzystów na manifestację - Masowy Przejazd Rowerowy w najbliższą sobotę. Będziemy mówić o zmianach w przepisach i co one praktycznie oznaczają dla kierowców samochodów, rowerzystów i pieszych.

Mirosław Mazański - SPR
Janus
Janus czw., 2011-05-19 20:06

Z tym znakiem C16 z tabliczką T22

@Stargardzkie Po...:

to niegłupia myśl. Nawet nie wiedziałem, ze tak można zrobić. Życzę powodzenia.
Sam artykuł - kapitalny. Wiele trafnych spostrzeżeń.

KTW
KTW czw., 2011-05-19 12:41

rowerzyści to jeden aspekt

zdezorientowani są zarówno rowerzyści jak i piesi. Sama miałam okazję być takim zdezorientowanym pieszym kontra rower, a moja mama zdezorientowanym rowerzystą kontra pieszy. Poza tym chodzi ogólnie o to, że całość jest nieprzemyślana, część pieniedzy wydana zupełnie niepotrzebnie na choćby bzdurne wycinki drzew w miejscu, gdzie nie stanowiły zagrożenia dla ruchu, nie przysłaniały drogi-w ich miejsce jest teraz piaszczyste miejsce na trawnik, który nigdy tam nie powstanie ( mam na myśli konkretnie 3 dęby rosnące przed jednym z domków jednorodzinnych na Piłsudskiego choć nie tylko )

amigo
amigo pt., 2011-05-20 00:17

A droga rowerowa na tzw.

@KTW:

A droga rowerowa na tzw. ulicy garażowej jest przemyślana ? 3 razy przejeżdżać przez ulice na prostym i krótkim odcinku.

Michuss
Michuss pt., 2011-05-20 00:25

Do pełnego obrazu

@amigo:

Do pełnego obrazu wspaniałości Garażowej dodaj jeszcze upierdliwe przeganianie wyprowadzaczy piesków i pieszych...

APO
APO czw., 2011-05-19 20:35

Czasem aby uzmysłowić sobie błędy

ktoś musi je "podać na tacy". Może ten artykuł i zawarte w nim spostrzeżenia pomogą w przyszłych projektach. Gratuluję Autorce interesującego, profesjonalnie napisanego tekstu.

KTW
KTW czw., 2011-05-19 21:34

dziękuję wszystkim za tak pochlebne opinie :)

Mam nadzieję, że tekst dotrze do tych, od których naprawa wymienionych błędów zależy i uświadomi im, że my mieszkańcy miasta nie jesteśmy bezmyślnym tłumem wypełniającym ulice.