Ul. Pierwszej Brygady. Mieszkańcy chcą remontu chodnika
Chodnik przy ulicy Pierwszej Brygady w Stargardzie ma swoje lata i to widać. Nawierzchnia jest spękana, nierówna. Wystają kamienie, po których fatalnie się chodzi.
– Tylko jak coś nagłego wyjdzie, jak awaria studzienki, to wtedy coś tu kopią i potem zalewają dziury – mówi Marian Burbul. – Jednak nikt nie chce zrobić remontu chodnika.
Mieszkańcy ulicy Pierwszej Brygady wczoraj się spotkali i radzili co zrobić, żeby chodnik został wreszcie wyremontowany. O włodarzach Stargardu nie mają dobrego zdania.
– Nas nie interesują tłumaczenia, że ta droga jest powiatowa, a nie miasta – mówi Jolanta Kasprzak. – Niech się władze dogadają i wspólnie zrobią coś dla ludzi. Tu mieszkają stargardzianie! Jak jest kampania wyborcza to kandydaci rozklejają się wszędzie, niezależnie czy to droga miejska czy powiatowa. A po wyborach jak się o coś ich prosi, to mówią że niewiele mogą zrobić, bo kto inny tam rządzi.
Stargardzianie mieszkający przy ulicy Pierwszej Brygady na razie problemem zainteresowali jedynie radnego miejskiego Krystiana Masalskiego. Ten obiecał im pomoc. Mieszkańcy przypominają że chodnik służy wszystkim.
– Tu jest przychodnia, urząd pracy, szkoła, hala sportowa, a obok urząd skarbowy – wylicza Katarzyna Klińska. – Codziennie przechodzi tędy mnóstwo osób i nie dziwne, że przez lata chodnik się tak zniszczył. Niech go wreszcie naprawią.
Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych przyznaje, że stan tego chodnika nie jest najlepszy. Ale decyzja o przyznaniu pieniędzy na remont należy do radnych.
– Jeśli planować roboty, to nie remont samego chodnika. Należałoby pomyśleć o przebudowie całej drogi – zapewnia Ryszard Hadryś, dyrektor ZDP.
Jeśli mieszkańcom uda się przekonać radnych powiatu, by szybko wpisali tę inwestycję do realizacji, to chodnik i jezdnia mogłyby być remontowane najwcześniej w 2013 roku. A więc dopiero po przygotowaniu projektu.



























Kontakt:
Takie prawo
Takie własnie mamy prawo. Remont najwcześniej w 2013 roku. A to powinno być robione od razu. Jest wola mieszkańców, jest rozwalony chodnik to trzeba zrobić od razu i tyle. Władza i pieniądze z naszych podatkow przez władze dysponowane są dla nas i to sa lokalne drobne problemy, które lokalna władza powinna rozwiazywac od razu.
Masalski
Akurat co do radnego Masalskiego, to bym był ostrożny. Jak każdy przedstawiciel swojego ugrupowania politycznego jest on raczej skłonny zrobić dużo szumu wokół siebie niż wziąć się do wywiązywania się ze swoich ustawowych obowiązków, a do tego brak kompetencji i wiedzy z zakresu obowiązującego prawa samorządowego i administracyjnego...
Ha ha ha
@Mały Głód:Mały Głód no sam powiedz , ludziom się w głowach poprzewracało :) nie ma psich gówien to teraz chcą prostych chodników :) Tak dobrze to nie ma , albo rybka albo akwarium :) U nas powinny być tabliczki na chodnikach - "zakaz chodzenia w butach na wysokich obcasach" no i problem z głowy :) a tak na poważnie to nawet te chodniki odremontowane częściowo nadają się do remontu.
Żenada
chodniki w naszym mieście to tragedia, wstyd kogoś ze znajomych zabrać na spacer po mieście na I Brygady trzeba chodzić po kamieniach, na Szczecińskiej to w niektórych miejscach po chodniku pozostało tylko wspomnienie, dojśc do starówki to marsz z przeszkodami ale za to mamy piękne siedziska przed pomnikiem Papieża które zbierają tylko kurz.Wydano spore pieniądze na bubel. Ciekawe dla kogo to zrobiono bo na pewno nie dla mieszkańców .Znowu jakiś urzędas wziął w łapę.Gdzie stylowe ławeczki odpowiadające otoczeniu ?