Ul. Lechonia. Łatwiej ukarać niż zbudować
Naszą redakcję odwiedziła mieszkanka ulicy Lechonia na osiedlu Pyrzyckim w Stargardzie. Ma żal do strażników miejskich i stargardzkich urzędników. Za postawienie auta na chodniku jej mąż zapłacił mandat. Kobieta wie że w taki sposób nie można parkować, ale tłumaczy że często w tym rejonie Stargardu inaczej nie można.
– Nie chodzi o sam mandat, bo przecież wiadomo że na trawnikach nie powinno się stawiać samochodów – mówi stargardzianka. – Chodzi o to że urzędnicy już dawno obiecywali wybudowanie tu miejsc parkingowych. Były nawet dostarczane w tej sprawie pisma do mieszkańców. Obietnica była, a miejsc parkingowych wciąż nie ma.
Właściciele aut z tej części osiedla Pyrzyckiego mówią, że często nie mają gdzie ich zaparkować. Jeśli wszystkie wyznaczone miejsca są zajęte, to pozostaje im tylko trawnik obok drogi.
– Po prostu nie ma gdzie indziej postawić auta – mówi mieszkanka ulicy Lechonia. – Gdyby nie było obietnicy budowy miejsc parkingowych, to nie protestowałabym przeciwko mandatowi. Ale jeśli ktoś nie dotrzymuje słowa, to niech straż miejska wyjaśnia sprawę z urzędnikami, a nie wykorzystuje sytuację i nęka kierowców. Strażnicy miejscy świetnie wiedzą jaka jest tutaj sytuacja i co miało być robione.
Pracownicy stargardzkiego urzędu miejskiego zapewniają, że wszystko zmierza w stronę
wybudowania na ulicy Lechonia kolejnych miejsc parkingowych. Ale póki co, nie ma pewności, że zostanie to zrobione szybko. Jest tylko wiara w to, że tak się stanie.
– Został zaprojektowany układ miejsc postojowych w pasie drogowym ulicy Lechonia – informują urzędnicy z biura prezydenta miasta. – Zadanie to zostało wpisane do propozycji planowanego budżetu na rok 2012. Jeżeli uzyska akceptację, będzie realizowane w 2012 roku.
Mieszkańcy chcieliby wiedzieć, kiedy konkretnie ruszą roboty.
– A do tego czasu będziemy odbierać kolejne mandaty – komentują mieszkańcy.



























Kontakt:
Niedawno były płacze na MM że
Niedawno były płacze na MM że służby nic nie robią, wielka akcja robienia zdjęć, numerowanie kolejnych i kolejnych. Napewno brak miejsc parkingowych jest problemem, ale nie możemy wymagać, że w jednych miejscach będzie się przymykało oko a w innych (tych ze zdjęć nie).
Moim zdaniem jak zaistniało wykroczenie należy ukarać, a w sprawie utworzenia miejsc parkingowych zasypać pismami urzędników.
Śmieszne uzasadnienia...
Naiwność ludzka, czy głupota?
Czy urzędnicy obiecywali powstanie miejsc parkingowych strażnikom czy mieszkańcom? Co to za odsyłanie SM do urzędników? Przecież to nie ich sprawa, oni tylko egzekwują prawo.
Równie dobrze mógłbym wywalić śmieci na środku placu i powiedzieć, że powinno się tam postawić śmietnik, a że go nie ma, to wina każdego innego, tylko nie moja.
Pozostaje kwestią do wyjaśnienia, kiedy obiecano budowę tych miejsc i dlaczego jeszcze ich nie ma. Dopóki ich nie zbudują, "dura lex sed lex".
Weźcie się sami za budowę parkingów !!
Kto ma wam parkingi budować ? Miasto ?? Są wspólnoty spółdzielnie i inne - wasze organizacje. Działajcie !! Ludzie mają po 3 samochody na mieszkanie. Miejsc zawsze będzie brakować. A PO TRAWNIKU TYLKO BYDŁO BIEGA !! Wlepiać im mandaty to się nauczą !!
Do puki
nie ma parkingu i tablicy informującej o nim mandaty będą wlepiać
Mandaty nie rozwiążą problemu braku odpowiedniej infrastruktury.
Pogłębiają tylko irytację osób posiadających samochody.
Z tego co wiem można parkować
Z tego co wiem można parkować według kodeksu na czymś co jest klepiskiem czyli pozostałością po trawniku. Więc... nie napiszę tego co mi się nasunęło. Takie polskie prawo hehe.