Ul. Kościuszki. Podczas remontu auta jeżdżą pod prąd
Sprawa dotyczy dużego skrzyżowania, gdzie łączą się cztery ulice, w tym Szczecińska, która jest główną drogą dojazdową do centrum.
Największy problem jest od strony ulicy Kościuszki. Roboty na skrzyżowaniu powodują, że nie ma na niej teraz przejazdu pasem w lewo na ul. Szczecińską i prosto na ulice Łużycką lub Wileńską. Wolny jest tylko pas, którym dotychczas jeździło się jedynie w prawo, w ulicę Szczecińską.
– Pas do skrętu w lewo jest wyłączony ze względu na roboty, ale nikt nie postawił znaków na ulicy Kościuszki, które by mówiły, że będzie można pojechać tylko w prawo – denerwuje się jeden z kierowców. – Już na placu Słonecznym powinna być informacja, że nie będzie z tej ulicy wyjazdu w kierunku Szczecina.
Niektórzy więc z ulicy Kościuszki skręcają w lewo, bo zakazu nie ma. Ale wtedy jadą ulicą Szczecińską kawałek pod prąd.
– Stałem chwilę i przyglądałem się, co tam się dzieje – mówi właściciel jednego z okolicznych sklepów, który zatelefonował do "Głosu”. – W krótkim czasie widziałem cztery sytuacje, jak na tym samym pasie znalazły się samochody jadące w różnych kierunkach. Telefonowałem do kolejnych zarządców dróg, ale wszędzie odsyłano mnie gdzie indziej. Niech ktoś tam coś zrobi, bo jest niebezpiecznie.
Skontaktowaliśmy się z wykonawcą remontu nawierzchni ulicy Szczecińskiej.
Jego przedstawiciel przyznaje, że dodatkowe oznakowanie może pomóc rozwiązać problem, który się zrobił na skrzyżowaniu.
– Zgłoszę, by już na placu Słonecznym pojawiła się informacja, że ulicą Kościuszki nie można na razie wyjechać w stronę Szczecina – mówi Jakub Jankowiak, inżynier budowy firmy Bunte Polska.
Kierowcy, którzy chcą w tym kierunku się udać, powinni z placu Słonecznego wjechać w aleję Żołnierza i dalej przez ulicę 9 Zaodrzańskiego Pułku Piechoty na Szczecińską.
__________________________________________________________________________



























Kontakt:
drogowcy
to juz chyba jest standardem w naszym miescie ze jak nasi drogowcy sie za cos biora,to jest to robione tak aby utrudniac nam zycie i aby sie nie napracowali sami.
ale tez sie nie dziwie jaka placa taka praca.
W czasie remontu
są wyznaczone w mieście objazdy, by omijać pewne miejsca, jak to o którym mowa w artykule. To wina kierowców, że nie stosują się do zaleceń drogowców i jeżdżą tak jak chcą.