drukuj
Ul. Barnima. Spadł z dachu mleczarni
Utworzono: 06-09-2010, godz. 09.41, Ostatnia aktualizacja: 07-09-2010, godz. 09.16
Kategorie:
Tagi:
Upadając z wysokości około sześciu metrów złamał gałęzie stojącego poniżej drzewa i głową uderzył o chodnik. Pogotowie przetransportowało go do szczecińskiego szpitala. Sprawą zajmuje się stargardzka policja, która ustala, co mieszkaniec gminy Maszewo robił w nocy na dachu zakładu mleczarskiego i czy upadek to nieszczęśliwy wypadek.



























Kontakt:
Przydała by się informacja
Przydała by się informacja czy był to pracownik zakładu czy też nie. Wiele by to wyjaśniło.
.
@tomeh:Powiedz mi co by wyjaśniła informacja czy był to pracownik zakładu czy też nie?
Nie utrudniaj śledztwa.
@DoktorBurski:Nie utrudniaj śledztwa. Przypomina to historią kiedy ostatnio znaleziono człowieka na dachu jednego ze sklepów. Najlepsze było to, że nie pamiętał jak tam się znalazł.
Jak to co robił...
szukał swojej "Szczęśliwej gwiazdy" w serkach STARCO
Zabrakło mu mleka do kaszki.
Zapewne to pracownik bo skąd wiedział by gdzie i jak wejść.
to tylko przypadek że....
znalazł sie na dachu.Tak naprawdę to był na Mlecznej Drodze i się poślizgnął .Praw Fizyki nie zmienisz jak ma być Grawitacja, to nie Lewitacja.