drukuj

Ul. Andersa. Najpierw powinni naprawić nawierzchnię

Jeden z progów jest na wysokości domu dziecka.

Na ul. Andersa ustawiono progi zwalniające choć dziurawa droga i tak nie pozwala szybko jeździć.

Na ul. Andersa w Stargardzie pojawiły się dwa progi zwalniające. Jeden w sąsiedztwie skrzyżowania z ul. Sikorskiego, a drugi na wysokości domu dziecka. Kierowcy dziwią się, że montowane są na podziurawionej drodze.

– Niech najpierw naprawią nawierzchnię, a potem wstawią progi – mówi jeden z mieszkańców, który
odwiedził w tej sprawie naszą redakcję. – Przecież po tych dziurach i bez progów nie da się szybko jeździć. Zarządca drogi tłumaczy, że spełnił prośbę mieszkańców ul. Andersa.

– Był wniosek mieszkańców o zamontowanie progów zwalniających, podpisany przez 16 osób – mówi Ryszard Hadryś, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Stargardzie. – Tamtejsi mieszkańcy najlepiej wiedzą, jaka panuje sytuacja na tej ulicy. Jak tam pojechaliśmy, nie zauważyliśmy żeby ktoś za szybko jechał, ale na co dzień może jest inaczej. Dyrektor ZDP dodaje, że na naprawę nawierzchni, ze względu na brak pieniędzy, trzeba będzie jeszcze poczekać. 

Zdjęcia

  • Jeden z progów jest na wysokości domu dziecka.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Gość007
Gość007 wt., 2011-12-27 22:36

mieszkam na andersa

mieszkam na Andersa i wiem jaka jest sytuacja
gdy pojawiły się Kocie łby jest o wiele spokojniej a samochody jeżdzą o wiele wolniej ;)
wcześniej nawet dziury nie przeszkadzały w szybkiej jeździe gdyż dało je się wyminąć