Ul. 9 Zaodrzańskiego Pułku Piechoty. Nie trzeba schodzić z rowerów
W ubiegłym roku miasto przygotowało przy tej ulicy ścieżkę rowerową, która jest na odcinku od ul. Szczecińskiej do alei Żołnierza, a dalej biegnie w stronę osiedla Hallera. Na ulicy 9 Zaodrzańskiego Pułku Piechoty ścieżka przecina jezdnię. To od początku nie spodobało się rowerzystom, ale urzędnicy tłumaczyli że inaczej zrobić jej się nie dało. A rowerzyści mają teraz problem.
– Miałem niejedną taką sytuację że kierowcy wymachiwali na mnie rękami, bo przejeżdżałem tam, a nie prowadziłem rower – mówi rowerzysta ze Stargardzkiego Towarzystwa Cyklistów. – A przecież tam jest wyznaczony dla rowerzystów przejazd z jednej strony jezdni na drugą.
Nasz rozmówca opowiada, że ostatnio doszło do awantury między jednym z kierowców a nim.
– Facet zatrzymał się i wykrzykiwał, że nie potrafię jeździć – mówi stargardzianin. – A ja chciałem normalnie przejechać ścieżką na drugą stronę ulicy. On mi mówił, że trzeba najpierw zejść z roweru. Ja doskonale wiem, że trzeba schodzić z roweru, ale na przejściach dla pieszych. A tutaj jest przejazd przez jezdnię tylko dla rowerzystów.
Policjanci przyznają rację rowerzyście, że ten może w wyznaczonym miejscu przejechać z jednej strony ulicy na drugą i nie musi schodzić z roweru.
– Ale rowerzyści muszą pamiętać, że to kierowcy samochodu mają tam pierwszeństwo – mówią stargardzcy policjanci. – Rowerzysta jeśli przecina drogę główną to musi ustąpić pierwszeństwa.



























Kontakt:
To może ktoś mi wyjaśni czy
To może ktoś mi wyjaśni czy na drodze ROWEROWEJ, która biegnie do Morzyczyna, jest dopuszczalny ruch SKUTERÓW? Szlak mnie trafia jak jadąc z 4-letnim dzieckiem na krzesełku mija mnie skuter jadący 60 km/h jadący jeszcze środkiem ścieżki bo to przecież od jest większy. Policja zarówno w Stargardzie jak i w Szczecinie zignorowała moje maile z prośbą wyjaśnienia mi czy SKUTEREM można się poruszać po drodze oznaczonej znakiem "C-13 droga dla rowerów". Z góry dzięki za odpowiedzi (może W KOŃCU władza się wypowie?).
Wielkimi literami!!
Proszę powtórzyć wielkimi literami, że" rowerzyści muszą pamiętać, że to kierowcy samochodu mają tam pierwszeństwo. Rowerzysta jeśli przecina drogę główną to musi ustąpić pierwszeństwa". Niestety większość rowerzystów jadących przez to miejsce uważa, że ma pierwszeństwo przejazdu, a tak nie jest. A tak w ogóle to dobrze byłoby gdyby rowerzyści i kierowcy mieli dla siebie więcej życzliwości. Akurat słyszałam jak rowerzysta ze Stargardzkiego Towarzystwa Cyklistów (bardzo wzburzony) przedstawiał tę, albo podobną, sytuację swojemu koledze ( panowie jechali grupą w kilka rowerów ścieżka przy białych koszarach) i powiedział, że kilka razy klepnął samochód po karoserii i spytał kierowcę kto dał mu prawo jazdy. To chyba trochę agresywne prawda i niestety wywołuje agresję u kierowcy. Ja jestem i pieszą i rowerzystką i kierowcą i wiem jak zwykła życzliwość ułatwia w takich sytuacjach życie. Dobrej pogody i miłej jazdy życzę wszystkim jeżdżącym czymkolwiek ;-)
Póki co obowiązuje w tym miejscu zasada prawej ręki.
Jest to normalne skrzyżowanie dwóch dróg, proszę zauważyć, że dla kierowców ustawiono znak informacyjny D-6a "Przejazd dla rowerzystów". Na takim przejeździe rowerzysta ma bezwzględne pierwszeństwo, zaś dojeżdżając do niego - nie.
Po nowelizacji Prawa o Ruchu Drogowym która wejdzie w życie zapewne od maja, zarządca drogi będzie w takiej sytuacji zobowiązany do ustawienia znaku ostrzegawczego A-7 - "Ustąp pierwszeństwa przejazdu" i wcale nie jest powiedziane, że ustąpić będzie musiał rowerzysta.
Rozmawiałem dzisiaj na ten temat z jedną z osób, która referowała to na komisji sejmowej w dniu 2 lutego b.r.
Zgadzam się z moją przedmówczynią : bądźmy dla siebie życzliwi.
Agresywny to ja będę jak mi
Agresywny (a już na pewno nie życzliwy) to ja będę jak mi któryś jeleń potrąci skuterem dziecko na ścieżce do Morzyczyna :P a co do artykułu to najlepszym nawykiem jest ustąpienie bez względu na pierwszeństwo. Od małego mi mówiono że mądry głupiemu ustępuje :P