Ucieczka ze Stargardu
Uradowany pomyślałem, że zaspokoję swój głód i szybko skoczę do miłych pań, które zrobią mi coś do jedzenia.
Oczekując już na swój posiłek, zauważyłem że na peron wjeżdza mój pociąg. Na zegarku 14.43. Myślę, sobie jak to wspaniale... Koleje dbają o pasażerów by ci nie marzli na dworcu tylko mogli ogrzać się w wcześniej podstawionym pociągu.
Ocierając twarz chusteczką dobiegł mnie głos "... do Szczecina odjeżdża z peronu (...)"
Najedzony lecz lekko zmieszany wracam do (muszę zaznaczyć) bardzo miłej pani w kasie i mówię jak wygląda sytuacja. Miła pani zadzwoniła do centrum dowodzenia rozmawiając kilka minut, podczas rozmowy sypnęła monetami na znak, że to koniec sprawy i muszę jechać następnym pociągiem.
No dobrze... Piękny dworzec w Stargardzie to i mile się będzie czekało na następny pociąg.
Skorzystam z poczekalni... (popatrz zdjęcie)
Kiedy ponownie znalazłem się na peronie, na tabliczce dojrzałem że pociąg jest opóźniony. Z daleka widziałem liczbę 5. Przyglądając się dokładnie niestety było to 50... 50 minut opóźnienia.
Ciekawostką jest, że szynobus do Koszalina, który w Stargardzie zaczyna swój bieg, jeszcze nie wystartował a miał 15 minut opóźnienia ;)
Z radością wróciłem do hali, gdzie postanowiłem złożyć zażalenie do punktu informacji. Zdziwiłem się, kiedy przy tym stoisku stało dwóch troszkę zaniedbanych ludzi tulących się do kaloryfera. No cóż pewnie, pracoholizm nie pozwala im na zadbanie o siebie...
Niestety dziurki do wrzucenia listu nie znalazłem, ponieważ obsługa urządziła sobie piknik, niechcący zalewając całe stoisko wyrobem herbatopodobnym.
Wszystko fajnie ale ja już chce do domu... Pani w okienku gdy mnie zobaczyła już czwarty raz przeżegnała się ale... szacunek dla niej. Mimo mojego problemu i lekkiej złośliwości zachowywała spokój i uśmiech na twarzy. Zaproponowała mi dokupienie biletu, bym mógł pojechać szybszym wręcz rakietowym pociągiem, (który miał 25 minut opóźnienia). Na szczęście dostałem bonus od życia i do Szczecina mogłem pojechać super szybkim Interregio.
Nie dopłacając! ;)
Ucieczka się udała...

























Kontakt:
Uff....
jeszcze mnie brzuch boli od śmiechu !
Mamy tu do czynienia z próbką niewątpliwego talentu dziennikarskiego. Moim zdaniem śmiało można składać podanie o przyjęcie do pracy w ....no właśnie - w której gazecie ?
Wiem - jestem złośliwy a internet ma swoje prawa. Ale nie mogłem się powstrzymać od komentarza. P.S. Ze Stargardu do Koszalina nie jeżdżą szynobusy.
Mój błąd. Miało tam być
Mój błąd. Miało tam być Kalisz. Redaktora proszę o poprawienie tego błędu.
Rzeczywiście yeti masz rację... tym artykułem chciałem się załapać do Faktu lub Bravo Girl ;)
:>
Bravo Girl odpada. Tam można pisać tylko jak znasz odpowiedź dla 9latki dlaczego nie ma jeszcze okresu, albo dlaczego Piotrusiowi rośnie trzecie jądro, a w zasadzie nie jadro, tylko taka jakby narośl wielkości wiśni na mosznie. Aha i jeszcze czy noszenie stringów jest bezpieczne i czy nie powoduje bezpłodności ahahaha :D Wbrew pozorom nie jest trudno uciec ze StarGARdu... Tylkoo ... po co ?
Bardzo liczę że napiszę coś
Bardzo liczę że napiszę coś Pan jeszcze. Bardzo podoba mi się styl pisania na zasadach opowieści. Oby tylko w weselszych okolicznościach. Pozdrawiam autora.
Ja za to bardzo lubię opowieści rowerowe...
@tomeh:Z taką KULTURĄ ROWEROWĄ w tle :D Normalnie tomeh liczę na Ciebie !
A gdyby pani z okienka była
A gdyby pani z okienka była niemiła i oschła?
Panie w kasach PKS są niemiłe i oschłe ?
@agvla88:Siedzą tam za kare ? Kiedyś dla odmiany chciałem pojechać do Szczecina autobusem PKS, trafiłem na moment kiedy pasażerom tej instytucji kończyły się bilety miesięczne, stałem po bilet w kolejce długo- kiedy poprosiłem o bilet Pani krzyknęła "Nie sprzedaje biletów na Szczecin ! Bilety na Szczecin sprzedawane są w autobusach !" Kompletny brak PR.
Z tą poczekalnią niezłe jaja.
Z tą poczekalnią niezłe jaja. Co mają robić ludzie którzy pociąg mają za godzinę?
Żeby zwiedzić miasto czasu nie starczy
Poczekalnia jest dla...
@niecierpekk:pociągów odchodzących Planowo,więc była zamknięta.Poczekalnia dla Opuźnionych pociągów jest Gdzie Indziej.
Hmmmmm
Moim zdaniem to brak samodzielności i cierpliwości ze strony pasażera.Z Stargardu można wydostać się nie tylko pociągiem ale i autobusem,busem,taksówką,okazją,rowerkiem lub jak kto woli pieszo.A ta komóra na zdjęciu to brak mi słów by dodać tekst do tandetnej opowieści.
Czyli to moja wina, że taka
@zwiastun:Czyli to moja wina, że taka sytuacja panuje na kolei? Owszem mogłem wydostać się busem.
Tytuł ma mieć charakter żartobliwy :] Co nie zmienia sytuacji że jestem rozczarowany dworcowym systemem.
Tandetna wypowiedź a nie dość że przeczytałeś to nawet skomentowałeś hehe
Nie pękaj dr home !
Napieraj i nie trać rezonu.Texty w takim tonie jak najbardziej!!! pełny luz...na rozczarowania przyjdzie czas.Brakowało tylko że mogłeś pojechć MACHALAESEM jak TEN KOMBOY! To z dowcipu o milicjantach . Były takie. :- ) :-) ( dowcipy i milicjanty )
dworzec
Czemu nikt w tym rozgardiaszu nie pochwalił nowych drzwi? Doskonałe, szczelne...tak szczelne że nie wypuszczają smrodu na zewnątrz. Poczekalnia zamknięta, pewnie ogłosiła upadłość bo szczególnie wieczorem wejście w rejon kas budzi głos w głowie W TYŁ ZWROT!! Spadł popyt na"wynajem krzesełek" w poczekalni.
nie taki dworzec
@sylwek5:straszny jak go maluja,a raczej opisuja ;)
Nasz dworzec jak na polskie warunki jest lepiej niz przyzwoity. Na wielu dworcach syf duzo wiekszy, brak poczekalni,a smrod nieporownywalnie wiekszy. Tylko,zeby to stwierdzic trzeba odwiedzic kilka dworcow w Polsce (zarowno w tych wiekszych jak i mniejszych miastach). No chyba,ze mam takie "szczescie" i tylko mi sie trafiaja takie perelki.
Zgadzam się z
lukasem. Jak na polskie warunki, wieloletni brak finansowania tego rodzaju obiektów kolejowych i aktualnie ciągły brak funduszy - stargardzki dworzec wcale nie jest taki zły. Osobny problem (chyba nie do rozwiązania) to zimowi lokatorzy śmierdzący tak, że dech zapiera. No bo tak naprawdę nikt nie wie co z "tym fantem" zrobić.