Szef stargardzkiego PKS nie ma sobie nic do zarzucenia
– Prezes zmusił mnie, bym napisał prośbę o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron – twierdzi Ireneusz Antczak ze wsi Obryta, który 43 lata pracował w warsztacie PKS. – Groził, że dostanę dyscyplinarkę. A to nie moja wina, że te butle gazowe ktoś ukradł. Będę o sprawiedliwość walczył przed sądem.
Szef PKS zabrał głos w tej sprawie. Nie ma sobie nic do zarzucenia. Uważa, że kradzieży 20 butli gazowych z terenu stacji paliw PKS dokonano w czasie pełnienia przez portierów służby. Dlatego ponieśli odpowiedzialność solidarnie.
– Nie chciałem ich zwalniać dyscyplinarnie, bo byli długoletnimi pracownikami – tłumaczy swoją decyzję Stanisław Kosidowski, prezes przedsiębiorstwa. – A za to co się stało powinni odpowiadać także finansowo i karnie. Dozorca ma tylko jedną pracę, czyli obserwowanie. Tymczasem doszło do kradzieży w czasie gdy pełnili służbę. Tam były nawet odpiłowane kłódki. Gdzie wtedy byli? Tu można nawet domniemywać współudział. Dałem im wybór. Oni napisali prośby o rozwiązanie stosunku pracy, a ja je przyjąłem. Nie jest prawdą, że ich do tego zmuszałem. To dorośli ludzie.
Prezes dodaje, że nie była to pierwsza kradzież na terenie należącym do stargardzkiego PKS. Wcześniej ze zbiorników ginęło paliwo. Ireneusz Antczak mówi, że przejmując prace w charakterze portiera nie wiedział ile dokładnie w koszach było butli gazowych. Mówi, że były niewystarczająco zabezpieczone przed kradzieżą.
– Do nowej pracy byli przeszkoleni – mówi Stanisław Kosidowski. – Mieli pilnować majątku firmy. A go nie upilnowali i musieli ponieść konsekwencje.


























Kontakt:
Tragedia człowieka
Szef miał prawo ich wyrzucić oni mają prawo odwoływać się. Jednak oprócz uprawnień, istnieją indywidualne historie poszczególnych ludzi, którzy ze wzglądu na wiek będą skazani na nędzę, bo nikt ich do pracy nie przyjmie.
o co chodzi ???
Dla mnie sprawa jest jasna. Ten człowiek był portierem a nie ochroniarzem......to są dwa różne zawody.. Mam tylko jedno pytanie - czy ta firma ma ochroniarzy lub wynajmuje firmę ochroniarską ??? Bo z tego co tu widzę to najlepiej zostawić jednego starszego faceta na portierni i iść spać do domku.