Stargardzkie ptaki
Rzeczywiście ciężko stwierdzić czy skala tego zjawiska (walających się martwych ptaków) jest większa w tym roku niż w latach poprzednich, a wynika to z faktu, że ptaki umierają z różnych przyczyn, które w różnych latach mogą występować w różnej skali.
Zgadzam się z Powiatowym Inspektorem Weterynarii, że pogoda ma duży wpływ na śmiertelność co ma swój związek z ograniczonym dostępem do wody – w mieście są dwie fontanny w których ptaki mogą ugasić pragnienie (na szczęście jest rzeka) i może warto było by pomyśleć o tym, żeby uwzględniać pożyteczną role tych drobnych ozdób architektonicznych przy planowaniu przestrzeni Stargardu. Kolejną przyczyną jest natężony ruch samochodowy – zauważyłem, że zjawisko częstych kolizji ptaków z samochodami jest powszechniejsze na przedmieściach i na drogach gdzie kierowcy mogą się rozpędzić (przeważnie giną ptaki zwabione owadami latającymi nisko nad jezdnią, padliną leżącą na poboczu lub drodze i innych przyczyn, o których nie będę się rozpisywał). Zdarzają się również zderzenia ptaków z przewodami linii energetycznych, ale obecnie jest to dużo rzadsze zjawisko.
Przedsiębiorstwa związane z przesyłem energii znają już problem i widać to na niektórych liniach i słupach, na których zamontowano urządzenia odstraszające lub ostrzegawcze, jak również platformy dla bocianów, które swoje gniazda zakładają na słupach. Drogowcy uczą się chyba, ale już np. na barierach dźwiękowych widać też naklejone postury ptaków drapieżnych, które mają odstraszać/ratować drobne ptaki.
Z wypowiedzi pana Inspektora w tekście wynika, że ptaki mogą ginąć z powodu „jakiś chorób" i tu bym się trochę przyczepił, bo skoro ptaki martwe pozostają nieuprzątnięte przez dłuższy czas, a z informacji na stronie internetowej PIW wynika, że utylizacja martwych ptaków to poważna sprawa i procedura obowiązująca obecnie jest jak w przypadku zagrożenia ptasią grypą. Nieoficjalnie rozpoznając problem usłyszałem, aby wyrzucać zdechłe dzikie ptaki po prostu do śmietnika.
Myślę, że powinno się opracować jakiś schemat postępowania w tym zakresie, aby był bardziej życiowy, pomógłby poznać lepiej przyczyny i zagrożenia, zbierać informacje o martwych zaobrączkowanych ptakach.
No i najważniejsze! Ze zdjęcia obok artykułu można przepuszczać, że są to dość młode ptaki - trwa sezon lęgowy, niektóre gatunki min. kawki po opuszczeniu przez młode gniazda opiekują się nimi przez pewien okres, zanim staną się w pełni samodzielne. W tym okresie, jeżeli spotkamy młodego ptaka nie ratujmy go na siłę, bo jego rodzice mają na niego oko, jeżeli znajduje się taki pisklak lub podlot w ruchliwym miejscu, na ziemi gdzie mogą zagrozić mu psy lub koty lub Eko-łobuzy – przenieśmy go najwyżej w jakieś spokojne miejsce w pobliżu.
Jeżeli ptak jest ranny... to mamy problem.
Więcej informacji związanych z ptakami Stargardu można uzyskać:
www.pce.stargard.pl
e-mail: ptaki@pce.stargard.pl
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do współpracy, wymiany informacji i prowadzenia obserwacji czasami drobnych i banalnych, a czasami całkiem zaskakujących. One mogą dużo wnieść do naszej wiedzy o przystosowywaniu się dzikich gatunków ptaków do warunków życia w mieście.
bulfincz


























Kontakt:
Duże Zet czekam na Twój
Duże Zet czekam na Twój komentarz, bo ja nie mam siły.
Hehe, ale,że niby co...??
@amigo:Hehe, ale,że niby co...??
duzo chodze po miescie i
duzo chodze po miescie i potwierdzam, ze odkad zrobilo sie cieplo czesto mozna sie natknac na martwe ptaki. Takze w parku Chrobrego, gdzie przeciez jest fontanna, a nie ma aut. Jeden problem to ustalenie przyczyny ich zdychania, drugi to sprzatanie. W parku Chrobrego jest pelno maluchow, a kiedys padly ptak lezal tam przez ponad tydzien. Czy PCE ma wiedze gdzie nalezy zglaszac, kto powinien to posprzatac?
rozbrajasz mnie, ale już z tą
@Emila Chanczewska:rozbrajasz mnie, ale już z tą wiedzą się dziele - właściciel parku czyli miasto :) Wydział Inżynierii i Ochrony Środowiska 091 578-38-44 Pani Mońka
Wystarczy je zbadać
a przyczyna będzie znana.Na zdjęciu widzę sokoła wędrownego zaobrączkowanego i jeżeli pochodzi ze Stargardu to z pewnością ten który zadomowił się na katedrze.Jest to dorosły osobnik.Para tych ptaków ma swój rejon do kilku dziesięciu kilometrów w promieniu miasta.Ptaki drapieżne maja własne rewiry.Śmierć ptaków jak widać jest bagatelizowana różnymi przyczynami.Sanepid powinien natychmiast zbadać kilka sztuk różnych gatunków w celu stwierdzenia przyczyn umieralności tych ptaków.
Jak zwykle na MM można liczyć :)
Wystarczy , że służby zajmujące się problemem zdechłych ptaków wejdą na MM i mają ściągawkę :) Emilka podała gdzie można znaleźć biedne ptaszki , amigo podał nawet numer telefonu do Pani Mońki , Zwiastun po prostu napisał , że należy zbadać całą sytuację :) Co więcej trzeba ? Trzeba zdrowego rozsądku i wykazaniem się odrobiny chęci do pracy przez ludzi , którzy powinni zareagować na artykuły pisane przez MM kowiczów ..... Znając nasze miasto to za tydzień zobaczymy tabliczki z napisem - " UWAGA SPADAJĄCE PTAKI "