Stargardzianka twierdzi, że przez Pocztę Polską straciła reputację w internecie
Aleksandra Piwowarska lubi handlować na portalach internetowych. Tym też sposobem chciała sprzedać garnitur dziecięcy na chrzest po swoim synku Tymoteuszu. Znalazła się chętna na ubranko. Pani z Piły przelała pieniądze i wyczekiwała przesyłki.
– Ubranko zapakowałam w wielką kopertę i wysłałam je listem poleconym z urzędu pocztowego przy ulicy Barnima – opowiada stargardzianka. – To było 21 lipca. Ale do celu nie dotarł. Po trzech tygodniach zjawił się u mnie w domu pracownik poczty i przyniósł mi paczkę oraz kazał zapłacić wszystkie koszty. Nie miałam przy sobie pieniędzy, więc poprosiłam o awizo. Poszłam po paczkę następnego dnia, ale na poczcie przy ulicy Kwiatowej jej nie było. Paczka odnalazła się w urzędzie przy ulicy Barnima. W sumie przez trzy tygodnie gdzieś krążyła i nie trafiła do adresata.
– Pani, do której wysłałam ubranie twierdzi, że mi nie wierzy, że wysłałam paczkę – mówi pani Ola. – Czuję się jak oszustka, a nią nie jestem. Na portalu straciłam wiarygodność, bo tamta pani wystawiła mi złą opinię. A wszystko przez pracowników poczty, którzy zgubili paczkę. Adres, który był na niej został skreślony. A pani z Piły twierdzi, że nie dostała nawet awizo.
Rzecznik Poczty Polskiej zaprzecza jakoby paczka zaginęła.
– Klient jej nie odebrał w terminie lub na kopercie był źle wpisany adres – tłumaczy Bogdan Lenkiewicz, rzecznik. – Stąd przesyłka nie została doręczona. Nie bardzo tu widzę
naszą winę. Taki list zawsze jest dwukrotnie awizowany. Trzy tygodnie, o których mowa świadczą o tym, że tak właśnie było. Wydaje mi się, że sprawa tej paczki nie została dogadana między jej nadawcą a adresatem.
Miłośników zakupów internetowych poczta zachęca do usługi E-Przesyłka. Polega ona na tym, że odbiorca jest powiadamiany sms lub e-mail, że paczka jest w konkretnym urzędzie pocztowym. A nadawca może w ten sposób otrzymać potwierdzenie, że przesyłka dotarła tam gdzie powinna.


























Kontakt:
Wypowiem się w tym temacie.
Wypowiem się w tym temacie. Ja prawie co dzień korzystam z poczty polskiej wysyłając paczki i listy polecone. Otóż tam jest tak - jak się paczki nie ubezpieczy to może nie dotrzeć do celu. Inna sprawa że paczki są rzucane i tylko poczta dziwnym trafem potrafi uszkodzić coś co jest w paczkach. Naprawdę jeśli coś wysyła się cennego to trzeba dać zdeklarowaną wartość - do 100 złoty kosztuje to dodatkową złotówkę. Po za tym mam naiwną nadzieję że to dziadostwo zbankrutuje na rzecz konkurencji - poczta za nic nigdy nie odpowiada, jak coś nie dotrze to nie ich wina, jak idzie 2 miesiące też nie ich wina - taki mają śmieszny regulamin.
Po co tyle szumu ?
Ludzie, tą Panią bardziej dręczy otrzymany negatyw jak sam fakt tej przesyłki.
Proszę zawiesić konto i po miesiącu założyć sobie nowe. Po problemie.
Pani mogła zeskanować i wysłać dowód nadania paczki
Jeżeli prowadzi działalność i nie zostawia kwitu nadania przesyłki poleconej to teraz już będzie wiedzieć, że trzeba to zostawiać, choćby po to by zabezpieczyć się przez negatywnymi skutkami zaniedbań poczty. Ponadto każdy wie, że za zgodą sprzedającego i kupującego można anulować komentarz negatywny. Nie sądzę by kupujący się nie zgodził na to, jeżeli miałby udowodnione kwitem nadania paczki, że do opóźnienia doszło z winy poczty a nie sprzedającego.
Podobna sprawa.
We wrześniu ubiegłego roku zamówiłem telefon z Krakowa, na drugi dzien pan mi go wyslal, czekałem 2 tygodnie i nic, pomyślałem, że gościu robi mnie w konia. Poszedłem na pocztę na kwiatową, pani była bardzo nieprzyjemna powiedziała, że skoro nie dostałem awizo to nie ma przesyłki, ale mówie pójde na Barnima, co się okazało, paczka od 1,5 tygodnia leżała sobie tam i nikt nie pofatygował się zostawić chociaż awizo w skrzynce, jakbym nie poszedł paczka pewnie wróciłaby spowrotem do krakowa. tak własnie działa pp.
Poczt Polska?
temat rzeka!!! Stawiam nerkę ,że niedługo zbankrutuje ze swoim podejściem do klienta. Ja ze swojego doświadczenia podam taki przykład: Na poczcie na ul. Kwiatowej nie działa ksero..... od 4 lat :-)
pracownik PP
@Duże Zet:Kiedy byłam na PP i zapytałam pracownika co to jest E-PRZESYŁKA powiedziała ze nie wie nawet nie czytała tej wywieszki masakra to co ona wie? mnie zainteresowała poniewaz chciałam nadać dużą paczkę ale skorzystałam z usług DHL...
Artykuł o nieodebranej
Artykuł o nieodebranej paczce. Szacun dla autora.
I dla "ofiary" też ;)
I dla "ofiary" też ;) Pasjonująca lektura...
Ależ jełopka...
Kto towary handlowe wysyła listem? Wyślij paczką i na stronie PP sprawdź czy doszła - ja tak robię i jestem zadowolona. Moi Klienci też, bo paczki dowozi się pod drzwi, a list jak się nie mieści do skrzynki to i tak trzeba odebrać w okienku...