drukuj

Stargardzcy trenerzy umiejętnie wykorzystują przepisy

Pierwsze zespoły Błękitnych Stargard i Chemika Police, poległy z kretesem

fot. Krzysztof Cichomski

W pierwszych zespołach grali juniorzy, w drugich najlepsi. Ze względu na przepisy praktyka stała się już powszechna.

W minioną środę rozegrano trzecią rundę Pucharu Polski na szczeblu okręgu. W 32 spotkaniach gospodarze zwyciężyli 15 razy.

Rozgrywki Pucharu Polski rządzą się swoimi prawami. Kiedy w rozgrywkach klub posiada także zespół rezerw, popularnym zabiegiem jest zamiana drużyn miejscami. Tak postąpili Błękitni Stargard. Pierwszy zespół grający juniorami przegrał z GKS Mierzyn 6:0. Drugi zespół, wzmocniony zawodnikami pierwszego składu, pokonał Hutnika Szczecin 4:1.

– Zdecydowaliśmy się na taki ruch ze względów oszczędnościowych – wyjaśnia trener Błękitnych Stargard, Łukasz Woźniak. - W Pucharze Polski gospodarzem meczu jest zespół, który gra w niższej lidze. Z tego względu w kolejnych rundach to my będziemy gospodarzami.

Podobnie wyglądała sprawa z innym stargardzkim zespołem, Kluczevią. Pierwszy zespół został rozgromiony przez Pomorzanina Przybiernów 9:1. Drugi pokonał Chemika Police 4:2.

– Rozgrywanie meczów w środę o godzinie 16.15 jest bardzo niewygodne. Zawodnicy muszą zwalniać się z pracy. Dlatego znacznie lepiej grać u siebie. Tak naprawdę to związek wymusza na nas podjęcie takiej decyzji – tłumaczy Marcin Narkun, trener Kluczevii Stargard.

– Przy ustalaniu terminarza bierzemy pod uwagę taką godzinę, by można było ewentualnie rozegrać dogrywkę. Zespoły nie zgłaszały do tej pory skarg na Puchar Polski. Jest pan pierwszą osobą, która zwraca uwagę na ten problem – usłyszeliśmy w Zachodniopomorskim Związku Piłki Nożnej.

Najwyższym zwycięstwem w trzeciej rundzie może się pochwalić Vineta Wolin, która rozbiła stargardzką Unię 14:0. 11 goli zaaplikowali Piastowi Karsko zawodnicy Dębu Dębno.

Występująca w regionalnej klasie okręgowej Kasta Majowe przegrała z grającą dwa szczeble wyżej Iną Goleniów 0:2. Obie bramki padły w dogrywce. W innym ciekawym spokaniu rezerwy Pogoni Szczecin wygrały z Jeziorakiem Załom 4:1. W Trzcińsku-Zdroju padło dziewięć goli. Orzeł musiał uznać wyższość Morzycka Moryń, przegrywając 4:5, a Arkonia Szczecin potrzebowała dogrywki 2:1, by pokonać Jantara Dziwnów.

Zdjęcia

  • Pierwsze zespoły Błękitnych Stargard i Chemika Police, poległy z kretesem
Wkrótce...
Marcin Dworzyński
Autor:Marcin Dworzyńskigg: GG5711284

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Marcin Dworzyński
Marcin Dworzyński pt., 2011-09-30 10:32

Kluby, które grają dwoma

Kluby, które grają dwoma zespołami w Pucharze Polski, są w komfortowej sytuacji. Przed meczem mogą wybrać sobie rywala, z którym wygodniej będzie im się zmierzyć. Granie pierwszym zespołem pod szyldem drugiego to także oszczędności. W dalszych fazach rozgrywek rezerwy, jako niżej klasyfikowane, będą gospodarzem meczu. Ograniczą w ten sposób wydatki na podróż. Zawodnicy nie będą musieli wcześnie uciekać z pracy. Zabieg sprytny i co najważniejsze nie łamiący przepisów. W sporcie ci, którzy potrafią wykorzystywać przepisy w odpowiedni sposób, nigdy na tym nie ucierpieli. Może to trochę niezgodne z ideą rozgrywek, ale na to pozwala ZZPN.