drukuj

Stargardzcy emeryci chcą więcej ławekl w mieście

Na niskich ławkach przy ul. Wyszyńskiego starsza osoba raczej nie usiądzie, bo to niewygodne.

Stargardzcy emeryci chcą, by w mieście było więcej ławek. Urzędnicy takiej konieczności na razie nie widzą. Na przeszkodzie w stawianiu ławek stoją miłośnicy popijania pod chmurką.

– Nie chodzi nam o ławki w parkach, bo tam są – mówi stargardzianka, która zatelefonowała do naszej redakcji. – Nam,  starszym osobom potrzebne są tam, gdzie my chodzimy. Mam na myśli miejsca do siedzenia przed blokami, na skwerach.

Jednym z miejsc gdzie zdaniem stargardzian brakuje ławek jest chodnik w centrum, przy ulicy Wyszyńskiego.

– Po wyjściu ze sklepów starszy człowiek chce choć na chwilę odsapnąć – mówi stargardzianka. – Tam są takie ławki na murkach. Ale starszemu człowiekowi ciężko na nich nawet usiąść. Młodzi podkurczą nogi i siedzą. Dla nas są za nisko. Choć dwie zwykłe ławki powinny tam stanąć.

 Sugestie mieszkańców przekazaliśmy urzędnikom.

– Ustawienie tam ławek nie jest łatwe, gdyż miejsc do tego odpowiednich nie ma, może poza zakrętami w ulice Dworcową i Piłsudskiego – mówi Marcin Rumiński z biura prezydenta miasta. – W przyszłych latach zostanie rozważone dostawienie ławek w centralnych miejscach miasta. Tylko że ławki w porach wieczornych będą wykorzystywane osoby spożywające alkohol lub zakłócające porządek. Kij ma dwa końce. Na ulicy Wyszyńskiego w weekendy jest dużo nietrzeźwych.

Urzędnicy dodają, że właśnie z tego względu nie ma ławek na odcinku Alei Słowiczej, od plebani do ul. Portowej.

– To wynik zdecydowanego oporu Spółdzielni Mieszkaniowej oraz księży z parafii św. Józefa – dodaje Marcin Rumiński. – Postawienie ławek na ul. Wyszyńskiego spotkałoby się z dezaprobatą okolicznych mieszkańców.

Na prośbę starszych mieszkańców w tym roku postawiono trzy ławki przy ulicy  Basztowej nad Iną. Osiemnaście zamontowano w 2010 r. na skwerze Jana Pawła II, a cztery przy ul. Skarbowej. Trzy lata temu miasto w różnych miejscach, głównie w parkach, postawiło prawie sto ławek. Urzędnicy zapewniają, że sygnały mieszkańców rozważą przede wszystkim pod kątem osób, które z powodu wysiadującej na ławkach młodzieży mogą ucierpieć.

Zdjęcia

  • Na niskich ławkach przy ul. Wyszyńskiego starsza osoba raczej nie usiądzie, bo to niewygodne.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
yeti
yeti pt., 2011-07-22 18:42

Tak więc

drogie babcie i drodzy dziadkowie - ławek nie będzie bo włodarze miasta mają bardzo konkretny argument przeciwko stawianiu ławek !
Cytuję : " na ulicy Wyszyńskiego w weekendy jest dużo nietrzeźwych".
Chciałoby się dodać : i żadnego przedstawiciela służby powołanej do utrzymania ładu i spokoju w miejscach publicznych.

Janek
Janek sob., 2011-07-23 10:05

Ławki

Dziwimy sie, że brak ławek - bo sami je likwidujemy. A co bardziej śmieszne to nawet Ci dziadkowie dążą do usuwania ławek przy swoich budynkach. Przykład - wspólnota K. Wielkiego 3. A może ten sam dziadek domaga się ławki na ul. Wyszyńskiego? - bo krążąc po mieście się zmęczył, a do domu jeszcze kawałek. Tym dziadkom i babcią nie dogodzisz !!
Ps. dodam,że na zlikwidowanych ławkach przesiadywały matki dzieci bawiących się w piaskownicy, no i niekiedy ta tzw. wyrodna młodzież. / zapomniał wół jak cielęcię był /

Aydin
Aydin pt., 2011-07-22 21:07

yeti

Nie dalej jak wczoraj pisano w mmszczecin o patrolach policji i straży miejskiej kontrolujących prewencyjnie ludzi na Deptaku Bogusława.

http://www.mmszczecin.pl/379869/2011/7/21/deptak-boguslawa-pilnie-strzez...

Poczytaj komentarze pod nim, to zobaczysz, czemu zawsze komuś będzie źle.
Dopóki nie będziemy mieć monitoringu z prawdziwego zdarzenia i służb błyskawicznie reagujących na wykroczenia i przestępstwa, dopóki kary za niszczenie mienia będą śmiesznie niskie, dopóty nie ma co myśleć o ulepszaniu miasta w jakimkolwiek zakresie.
Debile po alkoholu zniszczą wszystko, a im coś lepiej zabezpieczone, tym większe wyzwanie dla baranów. Już nie sztuka przewrócić śmietnik, obrócić znak drogowy czy zaczepiać przechodniów. Nasi pijani debile wzięli się za kompletne demolowanie przystanków autobusowych, mazanie po każdej powierzchni i niszczenie zaparkowanych aut. Chyba można uznać, że "ewoluują", wchodzą na wyższy stopień... (niedo)rozwoju.

Krzysiek
Krzysiek sob., 2011-07-23 13:13

Nie tylko emeryci, młodsi

Nie tylko emeryci, młodsi mieszkańcy także. No nie mówiąc już o turystach

yeti
yeti sob., 2011-07-23 14:17

Znam takie stare

ale ciągle aktualne przysłowie: " Jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził". Normalka. Nienormalne jest natomiast moim zdaniem to, że jako argumentu "przeciw" używa się hordy gówniarzy po jednym piwku (tyle takiemu wystarczy by poczuć wenę) na których "nie ma mocnych".

Elżbieta.54
Elżbieta.54 ndz., 2011-07-24 17:37

Wraca stare?

A cóż to za odpowiedzialność zbiorowa? Że władza nie może sobie poradzić z grupą chuliganów to inni mają mieć gorzej.

Elżbieta