Stargard nie-Szczeciński. Co się dzieje?
Oby nie zakończyło się tak, jak 10 lat temu, kiedy to również podjęto taką inicjatywę i nic się nie zmieniło. Przede wszystkim należy jasno określić kalendarium planowanych czynności zmierzających do zmiany nazwy, jak również określić przewidywane koszty. Wielokrotnie podkreślano w mediach brak racjonalnych przesłanek utrzymania obecnej nazwy, jak np. ten, iż w chwili obecnej Stargard jest jednym z największych miast na świecie z przydomkiem pochodzącym od innej miejscowości.
Mieszkańcom Stargardu należy się z pewnością rzetelna informacja - kiedy mogą spodziewać się zmiany nazwy i jakie w związku z tym faktem podejmowane są czynności.

























Kontakt:
Bardzo dobrze remick, że
Bardzo dobrze remick, że poruszyłeś ten temat. Co w tej sprawie zrobiono, czy w ogóle coś ruszyło. Ktoś wie?
tez czekam na odpowiedż, mozę
tez czekam na odpowiedż, mozę nam tu sie jakiś polityk wypowie z magistratu
dajcie spokój, to sie nie uda
dajcie spokój, to sie nie uda
taka zmiana nazwy miasta to
taka zmiana nazwy miasta to nie jest takie łatwe ale przydała by się i są potrzebne na to duże pieniądze
moim zdanie, to sie nie uda
moim zdanie, to sie nie uda
Gorzów tez chce sie pozbyć
Gorzów tez chce sie pozbyć Wielkopolskiego, i nie daja rady
.......
Większość z nas pewnie chciała by aby "szczeciński Stargard "został tylko Stargardem. Ja do tej grupy również się zaliczam. Dlaczego pracując na własną nazwę mamy również promować Szczecin? Szczeciński - oznacza poddaństwo a ja nie czuję się w jakiś sposób zależny od Szczecina. Historia obu miast jest bardzo ciekawa warto o tym pamiętać ..........
Stargard, powinien zostać Szczeciński!
Moim zdaniem Stargard powinien zostać Szczeciński. Trzeba pamiętać że nazwa Szczeciński wzięła się z dwóch powodów: pierwszy to ten że wraz z Szczecinem oraz Goleniowem tworzy aglomeracje Szczecińską. Drugi to ten że w dawnych czasach Stargard był głównym miejscem Szczecińskiego Szlaku Handlowego.
Te dwie rzeczy przemawiają za tym by Stargard był Szczeciński
jasiu, dlaczego Goleniów,
jasiu, dlaczego Goleniów, (wcześniej Gołonóg) nie jest Szczeciński. Dlaczego nie ma miasta Gryfino Szczecińskie, Pruszków Warszawski, Zgierz Łódzki, Gdynia Gdańska czy Toruń Bydgoski????
jasiu jest ze Szczecina
jasiu jest ze Szczecina
zresztą nic nie mam przeciw
zresztą nic nie mam przeciw Szczecinowi. Wiem, ze Szczecinie tez sie dziwia dlaczego Stargard jest Szczeciński, i wielu z nich popiera nasze pragnienia pozbycia sie drugiego członu w nazwie
Za duże koszty...
Fakt, ze jest wielu zwolenników zmiany nazwy, lecz nalezy pamietać o jednym - to niewyobrażalny koszt. Wydaje mi się, że nie stać miasta na taki wydatek. W rocznym budżecie zapewne wiele miejsca zajmuje "doraźne łatanie" niewątpliwych potrzeb. Podobno mamy kryzys światowy. Zakłady pracy zwalniają bezlitośnie pracowników, zatem rośnie bezrobocie, a w związku z tym ilość wypłacanych zasiłków również, a to tylko jeden aspekt. Nie wyobrażam sobie, że miasto znajdzie ogromne fudusze na zmianę nazwy, skoro nie ma środków zbyt wiele na dofinansowanie dla żłobków, szkół, przedszkoli i regionalnego sportu ( o innych potrzebach nie wspomnę). Groteską byłoby, aby na ten cel (zmianę nazwy) przeznaczali np. fundusze unijne. Widzę inne priorytety. Wyobraźcie sobie te ogromne kwoty, ktore w związku z tym pomysłem należałoby wydać. Procedura nie jest banalnie prosta, jak to niektórzy sądzą. Pewnie, że można kiedyś tą sprawę ruszyć i "pogalopować z tematem" konktretniej, ale może nie czas na to ?. Zróbmy najpierw porządek tam, gdzie on jest najbardziej potrzebny, a później wydajmy pieniądze, żeby zadość uczynić dumie Stargardzian nie szczecińskich.
niewyobrażalny koszt -
niewyobrażalny koszt - napisała xanat. Ale o jakiej kasie mowa, ktoś kiedyś podał przyblizone pieniądze? 2 miliony, 10 milionów? I dlaczego nie z unii? Można to podciągnąć pod promocję:) O mieście, które zmienia nazwę będzie głośno.
Koszty na pewno będą ( realne a nie niewyobrażalne)
i duzo nmiejsze jak budowa lini tramwajowych, lub jakieś drezyny kursujące po Szczecinie, bo takie dziwactwa były tutaj zgłaszane. My Stargardzianie mamy swoją małą ojczyzne, jesteśmy dumni z naszego miasta. Jeśli nam się coś nie podoba to piszemy o tym, po żeby to zmienić.
??
Czy bardzo istotna jest wysokość kwoty ? Nawet jeśli jest to taki przedział (jak napisał/a adek ) między 2 a 10 mln (powiedzmy) , czy to istotne ? Nie ulega wątpliwości, że to duzy koszt. (zmiana wszelkich dokumentów miasta i ludności) Zastanawiam się czasami czy postrzegamy problemy miasta generalnie czy środowiskowo....
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
ypsylon.., pod jednym względem zgadzam się z Twoją dygresją na powyższy temat - (w daleko idącym uproszczeniu) - wolność słowa (z kulturą) i wyznania... piszmy zatem co nas boli i opisujmy nasze pragnienia.... niech jednak bądą one realne w czasie rzeczywistym... [dla przypomnienia cyt: Pewnie, że można kiedyś tą sprawę ruszyć i "pogalopować z tematem" konktretniej, ale może nie czas na to ?. ]
Do dyskusji kilka słów
Skąd Jasiu wziął takie powody? Chyba zapomniał o wojnie handlowej między Stargardem a Szczecinem w XV wieku. Od początku swojej historii miasto nigdy nie nazywało się "szczeciński" i dziś też nie powinno się tak nazywać. Ale w 1945 roku Polacy przyszli i w 1950 zrobili swoje porządki nazywając nas "szczeciński". A wcześniej mieliśmy takie ładny nazwy jak: "nad Iną" i "Na Pomorzu". Mogli już nawet nazwać nas "pomorskim" ale nie, musieli nazwać "szczecińskim". Nazwali tak, żeby poczta rozróżniła nas od Starogardu. Czas naprawić to co popsuli komuniści. I jeszcze jedno: dużo ludzi krzyczy o wielkich kosztach, a wy wiecie chociaż ile to będzie kosztować, robiliście kosztorys? Skąd wiecie, że to duży koszt, kto tak powiedział? Zmiana pieczątek i dowodów (które i tak niedługo znów będą zmieniane) to są duże koszty. Ile kosztuje 1 pieczątka? Firmy i tak nie trzymają swoich pieczątek przez wieki, tylko wymieniają co jakiś czas więc nie przesadzajcie. Myślicie, że wasze dokumenty stracą ważność z powodu zmiany nazwy miasta? Może najpierw poczytajcie zasady, ustawy bądź regulaminy.
;-)
zasady i procedurę zmiany znamy (art. 4 ust.1 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorzadzie gminnym (tj. D. U. z 1996 r. nr 13, poz 74 z późn. zm.) tworzenie, łączenie, podział i znoszenie gmin, ustalanie ich granic i nazw oraz siedzib władz nastepuje w drodze rozporzadzenia Rady Ministrów, po przeprowadzeniu konsultacji z mieszkańcami. Dokonanie zmiany nazwy poprzedzone jest trzema działaniami prawnymi,: 1/ konsultacje z mieszkańcami, 2/ podjęcie przez Radę Miejską uchwały w przedmiocie woli zmiany nazwy miasta, 3/ rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustalenia brzmienia nazwy miasta, ktore musi zostać opublikowane w Dzienniku Ustaw i wchodzi w zycie z dniem ogłoszenia (daty wydania Dziennika Ustaw). Od dnia ogloszenia rozporządzenia wszyscy zobowiązani są uzywać nowej nazwy. Nie ma mozliwości stosowania vacatio legis (przepisy prawne tego nie przewidują), tj. uzywania przez pewien czas nazwy starej i nowej lub jeszcze tylko starej. W przypadku zmiany nazwy miasta Urząd miejski będzie zobowiązany podać ten fakt do publicznej wiadomości w środkach masowego przekazu w celu bezzwłocznego dokonania zmian szyldów, reklam, drogowskazów, druków,pieczęci, itp., a w szczególności zmian w ewidencji ludności. Niestety brak jest przepisów prawnych, w jakim okresie czasu zmiany te nalezy wprowadzać. Zmiany wprowadza się z urzędu, wobec czego nie ma już wątpliwości, że nikt nie może domagac się np. odszkodowania od gminy lub innych organów państwowych za straty lub koszty poniesione z tytułu wprowadzenia zmiany nazwy.
TPS działa.... http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090503/STARGARD/73176420 ... skoro temat tak niektórych "ciśnie", to całkiem sensownym byłby zapis o stopniowej zmanie dokumentów.