Stargard nie pokazał się w Berlinie. Oszczędności
Wśród kilkunastu tysięcy wystawców nie mogło zabraknąć stoiska miasta Stargardu Szczecińskiego". „Berlińskie targi to doskonała promocja miast i regionów turystycznych". Tak o międzynarodowych targach turystycznych w Berlinie pisali rok temu stargardzcy urzędnicy na stronie internetowej miasta. Także wcześniej, w 2009 roku, Stargard był obecny na tych targach i też urzędnicy uznawali to za powód do dumy. Elżbieta Świderska, naczelnik wydziału kultury, sportu i turystyki w stargardzkim magistracie, która reprezentowała rok temu nasze miasto na berlińskich targach, chwaliła sobie wtedy udział w nich Stargardu.
– Jesteśmy obecni na targach w Berlinie, bo chcemy promować stargardzkie zabytki – mówiła rok temu Elżbieta Świderska. – Mamy czym się pochwalić i to tu pokazujemy. Cieszy, że nasze stanowisko jest chętnie oglądane.
Mimo tych wszystkich zachwytów Stargard przestał być zainteresowany udziałem w tej imprezie. W ostatnią niedzielę zakończyły się 45. ITB Berlin. To była szczególna edycja targów dla naszego kraju, bo Polska była głównym partnerem, a w przyszłym roku razem z Ukrainą zorganizuje mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Te dwa czynniki już na starcie gwarantowały Polsce duży rozgłos na targach. Nasz kraj zaprezentował się korzystnie. W polskim pawilonie na brak odwiedzających nie można było narzekać. Obok sceny, na której były koncerty, ustawiały się tłumy. Na stanowiskach poszczególnych województw rozdawane były materiały promocyjne. Odwiedzający z różnych stron świata pytali o region szczeciński i odpoczynek nad polskim morzem. Stargardzcy urzędnicy nieraz podkreślali, że liczą właśnie na turystów, którzy trasami naszego regionu zmierzają nad morze. W przeciwieństwie do ostatnich lat Zachodniopomorskie promowało się w Berlinie bez Stargardu.
– Krótko przed targami dowiedziałam się, że go nie będzie – mówiła jedna z pań na stanowisku naszego województwa. – Nie wiem, dlaczego zrezygnował.
W 2010 roku Stargard wydał 50 tys. zł na stworzenie swojej marki, czego efektem jest hasło „Stargard. Pod szczęśliwą gwiazdą". Tegoroczne berlińskie targi, na których wystawia się blisko 200 państw i które przyciągają rzesze odwiedzających, były okazją do promowania marki. Tym bardziej, że targi odbywają się w Niemczech, a to właśnie Niemcy stanowią co roku liczną grupę turystów odwiedzających Stargard. Na berlińskich targach nasze miasto jednak nie wabiło turystów. Zamiast tego można było co najwyżej zaopatrzyć się w ogólny zachodniopomorski folder, w którym była mała wzmianka o Stargardzie.
– W tym roku zaprosiliśmy na stanowisko województwa zachodniopomorskiego miasta prezydenckie – mówi Justyna Kondracka z Zachodniopomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. – Byli przedstawiciele Szczecina, Koszalina, Kołobrzegu i Świnoujścia. Ze Stargardu trochę przed targami dostałam maila, że nikogo nie deleguje. Szkoda, bo to były udane targi. Odwiedziło je więcej osób niż rok temu. No i Polska była głównym partnerem targów, przez co było jeszcze większe zainteresowanie naszą ofertą.
Czemu Stargardu nie było w tym roku w Berlinie? Urzędnicy tłumaczą to kondycją finansową całego kraju.
– Miasto Stargard nie zaprezentowało się na tegorocznych targach w Berlinie i w Poznaniu ze względu na trudną sytuację finansową państwa i konieczne oszczędności w samorządach – wyjaśnia Marcin Rumiński z biura prezydenta Stargardu. – Z tego powodu nasz udział na obu imprezach nie został uwzględniony przy planowaniu budżetu na 2011 rok. Pamiętając o korzyściach wynikających z udziału w powyższych imprezach wystawienniczych, chcielibyśmy wziąć w nich udział w przyszłym roku.



























Kontakt:
Stargardu także zabrakło na
Stargardu także zabrakło na trwających w Szczecinie targach energii konwencjonalnej i odnawialnej oraz międzynarodowych targach budowlanych. Nawet Maszewo miało swoje stoisko, a Stargardu nigdy tam nie było. A jak to skomentował rok temu ówczesny radny Przemysław Bielewicz ?, - a co Stargard ma wspólnego z energią odnawialną ?
Szacun dla urzędasów, którym brakuje 10k na stoisko, ale na zmianę nazwy miasta nigdy nie zabraknie.
Nudny się już robisz.
@amigo:To skomlenie nie uchroni cię przed tym, że najprawdopodobniej już niebawem polecisz do urzędu wymieniać wszystkie dokumenty.
sivncet tak ładnie się nazwałeś
@sirvincent:i \\wyszło szydło z worka" -namawiał, namawiał, a teraz jak już po konsultacjach to chamsko straszy. \oj nieładnie
Przeprowadzone konsultacje nie są absolutnie równowazne
@małgoska:z decyzją o zmianie nazwy miasta. Więcej. Szanse na to są może tylko ciut większe niż dwa miesiące temu. Więc nic tu po moim straszeniu. Ale czytanie setny raz tych samych żali w/w forumowicza w każdym temacie pozbawia chęci podejmowania jakiejkolwiek dyskusji z nim i traktowania go poważnie. Lepiej go więc utwierdzić w jego przekonaniu, że zmiana nazwy miasta zrobi z niego prawie bankruta. Przecież i tak wie lepiej.
Jak zwykle Twoje komentarze
@sirvincent:Jak zwykle Twoje komentarze nic nie wnoszą, tylko się ośmieszasz, zmień nick i zacznij wszystko od początku.
Trzeba było panie Pejdżer nie
Trzeba było panie Pejdżer nie wydawać publicznych pieniędzy na Informator Samorządowy, który przed wyborami potraktował Pan jako darmową reklamę.
Czy zauważyliście Państwo, że wpadki włodarzy naszego
miasta są coraz bardziej irytujące?
O ile amatorsko wykonane (pod względem merytorycznym) karty do konsultacji w sprawie zmiany nazwy miasta (wiem, inicjatywa TPS ale przy poparciu radnych miejskich) gotów jestem wybaczyć (wszak konsultacje te nie mają większego sprawczego znaczenia) o tyle rezygnację z szerokiej promocji generującej wpływy z turystyki uważam za DUŻY BŁĄD.
Tłumaczenie się kryzysem w kraju jest żałosne.
W innych miastach przewidziano już wcześniej w budżecie wydatki na ten cel. Nam najwyraźniej umknął ten sposób przyciągania pieniędzy do miasta bo ktoś za to odpowiedzialny nie pomyślał wcześniej. A szkoda. Można by za zarobione na turystyce pieniądze wyremontować kawałek walącego się muru, lub zamontować za darmo tabliczki z nową nazwą miasta na urzędach i instytucjach.
Czasem wystarczy myśleć aby zarabiać pieniądze.
Najśmieszniejsze,że Prezydent
Najśmieszniejsze,że Prezydent popiera zmianę nazwy miasta przede wszystkim... żeby je promować! Paranoja.
Kompromitacja
Proponuję przeprowadzić audyt dotyczący wszystkich spraw związanych z wydaniem kolosalnych pieniędzy na markę miasta.Jestem ciekawa czy był przetarg który wyłoniłby najkorzystniejszą ofertę?Czy można upublicznić dokumenty związane z tą procedurą? Jestem pewna, że są firmy, które zrobiły by to lepiej za połowę tego co wydało Miasto. Oglądałam filmik z prezentacji marki w SCK. Powiem jako osoba zajmująca się takimi tematami ,ale i przytoczę słowa Ludzi z Polski, którzy to oglądali:
"Pieniądze wyrzucone w błoto"
Problem w naszym mieście polega na tym ,że w Urzędzie Miejskim , pracują tzw. przetrwalniki- zupełnie nie kompetentne osoby.
Prawdziwą promocją zajmują się nikomu nie znani Ludzie, którzy robią rożne projekty.Widząc marazm i niekompetencje na urzędach robią to sami. Ostatnio w Radio Szczecin w audycji podsumowującej targi w Berlinie, Zachodniopomorskie zostało skrytykowane za sposób promocji polegającej na ulotkach i folderach.
Trudno się nie zgodzić, że w taki sposób dziś się już miast i regionów nie promuje!
Na którymś z naszych portali czytałam o ciekawym projekcie robionym chyba niezależnie. Tylko dla czego niezależnie?
Z jednej strony kompromitacja związana z marką miasta. Z drugiej brak pieniędzy na promocje miasta tak dla nas ważną.Do tego nagrody dla urzędników za dobrą pracę czyli za obowiązek( jaką dobrą pracę ).Co za paranoja!Ja zatrudniam pracowników dla tego, że dobrze pracują. Jeżeli nie to bay.
Nic się nie zmieni w naszym mieście, jeżeli na urzędach siedzieć będą Ludzie nie kompetentni. Nie będzie też przełomu , jeżeli nie będzie się wykorzystywać potencjału rodzimych firm i uzdolnionych Stargardzian, którzy odsuwani na bok , realizują się gdzieś w Polsce, albo poza nią.
Tyle się pisało o promocji miasta związanej ze zmianą nazwy miasta. Czy to nowa strategia Urzędników? Czy to jest rekompensata za brak Stargardu na największych światowych i polskich targach turystycznych?
Na ustach Ludzi z branży pojawia się uśmiech politowania i nie jest mi z tym dobrze.
Z POWODU OSZCZĘDNOŚI?! A kto
Z POWODU OSZCZĘDNOŚI?! A kto zapłaci za ewentualną zmianę nazwy miasta,skoro nie ma na nic pieniędzy?!Czy,któreś z naszych urzędników myśli czy drzemią jeszcze snem zimowym.Czyżby szalała u nas hipokryzja,szastamy pieniędzmi na różne g....a na promocje miasta nie ma.No ale te pieniądze wyjmowane są z kasy miasta czytaj naszych kieszeni a nie prywatnych kieszeni urzęników.Oj złych mamy gospodarzy,jakby tak rządziły się gospodynie domowe to nie raz oberwałyby od męża.A tu odpowiedzialności nie ma i dopóki nie będzie to będziemy mieli to co mamy do tej pory.
Także na Open zostało to
Także na Open zostało to poruszone z tego tematu. Dla nas to też bardzo dziwna sprawa http://www.open.vot.pl/dialog/index.php?topic=3532.0