drukuj

Stargard i okolice w czasie Zimnej Wojny

Zabudowania stacji zagłuszającej pomiędzy Sułkowem a Tychowem (gmina Stargard), 2003 r.

Fot. Andrzej Bierca

Od czwartku w Muzeum w Stargardzie będzie do obejrzenia wystawa „Zimna Wojna – historia podzielonego świata”. To temat, w którym swoją rolę odegrał Stargard i jego okolice.

Z terminem Zimna Wojna (w przybliżeniu lata 1945-1991) kojarzymy najczęściej mur berliński, wyścig zbrojeń, kryzys kubański, wojny w Korei, Wietnamie czy w Afganistanie (1979-1989). Przyglądając się jednak bliżej nieodległej historii naszego regionu możemy zauważyć, że konflikt ten odcisnął też swe piętno na tym obszarze i zamieszkujących go ludziach.

Groził nam atak nuklearny

W wyniku ukształtowania się w pierwszych latach po II wojnie światowej dwóch przeciwstawnych bloków militarnych NATO (1949) i Układu Warszawskiego (1955) obszar Pomorza Zachodniego nabrał strategicznego znaczenia. Poprzez rozmieszczenie licznych garnizonów Armii Radzieckiej, Pomorze Zachodnie jak i cała Polska stały się częścią przestrzeni militarnej Związku Radzieckiego. Stargard i jego najbliższe okolice wpisywał się w tą przestrzeń niemal przez cały okres rywalizacji pomiędzy Wschodem a Zachodem. Z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa należy omniemywać, że Stargard i okolice w okresie Zimnej Wojny brany był pod uwagę jako cel uderzenia wojsk lotniczych i rakietowych Paktu Północnoatlantyckiego włącznie z atakiem nuklearnym.

Co sprawiało, że nasze miasto mogło się stać takim celem w ewentualnej III wojnie światowej? Biorąc pod uwagę tylko elementy struktury militarnej to ilość dyslokowanych na tym terenie jednostek Ludowego Wojska Polskiego i Armii Radzieckiej predysponowały ten obszar ku takim właśnie działaniom. Wśród wielu jednostek Wojska Polskiego dyslokowanych w Stargardzie i najbliższych okolicach wymienić można między innymi 2. Batalion Rozpoznawczy Szwoleżerów Rokitniańskich (Stargard 1983-1989), 73. Batalion Saperów przekształcony w 7. Warszawski Batalion Saperów (1951-1988), 19. Kompania Rozpoznawcza (1950- 1954), 8. Batalion Rozpoznawczy (1958-1988), 15. Polowa Techniczna Baza Remontowa (1964-1989), 17. Samochodowy Dywizjon Artylerii Przeciwpancernej (1951- 1957), Wojskowa Komenda Odcinka Kolejowego Stargard, 63. Kompania Obrony Przeciwchemicznej (1957-1989), 104. Pułk Artylerii Przeciwlotniczej (1951-1982), 20. Pułk Czołgów Średnich (1951- 1963), 9. Zaodrzański Pułk Piechoty Zmechanizowanej (1950-1989), 14. Dywizyjny Punkt Zaopatrzenia, 38. Dywizjon Ogniowy Obrony Powietrznej Kraju (1968-1989). Stacjonowały one m. in. w dwóch poniemieckich kompleksach koszarowych zlokalizowanych na terenie miasta zwanych Czerwonymi Koszarami i Białymi Koszarami.

Magazyn na głowice

Nie do przecenienia w rozważaniach na temat znaczenia Stargardu w latach Zimnej Wojny jest wątek poruszany już na łamach „Głosu Stargardzkiego", a mianowicie sprawa radzieckiej bazy lotniczej w Kluczewie z licznymi budowlami wznoszonymi z myślą przetrzymania uderzenia nuklearnego. Lotnisko było dwukrotnie zajmowane przez Armię Radziecką. Pierwszy raz w marcu 1945 r. w wyniku działań wojennych w końcowym okresie wojny. Opuszczone jeszcze w tym samym roku, po trzech latach w 1948 r. w wyniku narastającego konfliktu zimnowojennego ponownie znalazło się we władaniu Armii Radzieckiej (był to czas blokady Berlina Zachodniego przez stronę sowiecką). Od lat 50. XX wieku lotnisko było intensywnie rozbudowywane stając się największym garnizonem lotniczym Armii Radzieckiej w Polsce.

Na południowych obrzeżach lotniska w wydzielonej strefie zwanej Obiektem Specjalnym Dębica wzniesiony został prefabrykowany betonowy schron typy Granit (wariant podwojony). Były to budowle wznoszone jako magazyny głowic jądrowych, których jednak Rosjanie w tym miejscu nie przetrzymywali. Zaznaczyć jednak należy, że na terenie Polski był to jedyny wariant podwojonego Granitu, więcej ich zbudowano na lotniskach 16. Armii Lotniczej Zachodniej Grupy Wojska Armii Radzieckiej w Niemczech Wschodnich.

Uciszyć wolną Europę

Sztabowi lotniczej dywizji dyslokowanej w Kluczewie podlegały garnizony w Kluczewie, Chojnie, Bagiczu pod Kołobrzegiem, Śniatowie, Poradzu i w kilku jeszcze innych miejscowościach rozrzuconych na obszarze Pomorza Zachodniego. Stacjonujące na lotniskach podporządkowanych dywizji samoloty bojowe w łącznej liczbie ponad 120 maszyn stanowiły potężną siłę zarówno w systemie obrony powietrznej tego obszaru jak i też był to potężny komponent lotnictwa frontowego. W schyłkowym okresie Zimnej Wojny na uzbrojenie pułków lotniczych w Kluczewie i Chojnie wprowadzono samoloty IV generacji Su-27.

Innym ważnym elementem zimnowojennej historii opisywanego obszaru była stacja zagłuszająca sygnały fal radiowych zachodnich rozgłośni (np. Radia Wolna Europa) nadawanych w celu osłabienia reżimów komunistycznych. Wzniesiono ją pomiędzy Sułkowem a Tychowem (gmina Stargard).

Prześwietlali stargardzian

Stargard był też ważnym kolejowym węzeł transportowym. Znajdował się on pod baczną obserwacją wywiadów państw zachodnich. Każde ponad normę zwiększone transporty wojsk radzieckich kierowane do Kluczewa lub idące na zachód (do NRD) mogły być wzmocnieniem sił radzieckich w tym regionie i tym samym być preludium do rozpoczęcia inwazji na Europę Zachodnią.

Z okresem zimnowojennej psychozy i z dużą ilością jednostek wojskowych rozlokowanych na terenie Stargardu i okolic wiążą się też działania polskich i radzieckich służb specjalnych (kontrwywiadu wojskowego i cywilnego). Przejawiały się one między innymi w inwigilowaniu osób zamieszkujących okolice stacjonowania wojsk polskich i radzieckich. Uniemożliwiano im na przykład wyjazdy za granicę z tego powodu, werbowano na tajnych współpracowników. Prześwietlano też tych, którzy wchodzili w bliższy kontakt z żołnierzami i oficerami Armii Radzieckiej oraz cywilnymi mieszkańcami garnizonu w Kluczewie.

autor Andrzej Bierca
Autor jest pracownikiem Muzeum w Stargardzie


Zdjęcia

  • Zabudowania stacji zagłuszającej pomiędzy Sułkowem a Tychowem (gmina Stargard), 2003 r.
  • Schron typy Granit (wariant podwojony) na obrzeżach lotniska w Kluczewie, 2004 r.
redakcja
Autor:redakcjagg: GG5711284

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Elżbieta.54
Elżbieta.54 sob., 2011-07-30 17:58

Bardzo dobry i potrzebny

Bardzo dobry i potrzebny artykuł. Przede wszystkim uświadamia niedoinformowanych, że jednak coś się w Muzeum dzieje. I informuje o naszych dziejach w najnowszej historii. Może to nie jest specjalnie ważne historycznie, ale ja pamiętam, że jako dziecko byłam czasem obdarowywana "konfietami", które ktoś z rodziny kupował w sklepie na lotnisku. Miały niewypowiedziany smak, były naprawdę bardzo dobre, prawdziwie orzechowe, a w porównaniu z wyrobami czekoladopodobnymi z tamtych czasów były po prostu boskie. :-DD ( Do wiadomości młodszego pokolenia konfiety to po naszemu cukierki .)

Elżbieta