Stare zapomnianie ścieżki rowerowe w okolicach Stargardu
Rower jako środek lokomocji w naszym mieście nie jest tak popularny jak w Kopenhadze czy Amsterdamie. Tutaj jeździmy nim najczęściej na działki ale też na sobotnio-niedzielne spacery poza miasto. Dawniej jeżdżono nim wszędzie. Na zakupy, do pracy, nad jezioro, na grzyby, wożono dzieci do przedszkola. Dzisiaj w dobie masowej motoryzacji rower służy nieomal wyłącznie do wyczynu lub rekreacji.
Zmieniły sie też same rowery. Dawne "Damki" , męskie czy dziecięce wyspecjalizowały sie i podzieliły. Marki "Mesko", "Diamant" czy "Ukraina" dawno poszły w zapomnienie. Wraz z nimi zapomniano o starych trasach rowerowych wycieczek. Zarosły chwastami, stare polne drogi i leśne dukty stały się nieatrakcyjne. Piaszczyste z wystającymi korzeniami. Wiele z nich miało status szlaku turystycznego i posiadało oznaczenia. Takie oznaczenia malowane na drzewach i trwałych budowlach były ujęte w przewodnikach i dokładnie opisane. A w czasach kiedy turystyka nie kojarzyła się z Kamperem tylko z pieszą wędrówką lub rowerową eskapadą, takie znaki pozwalały wędrować bez obaw że zabłądzimy. Dzisiaj wiele znaków zostało zniszczonych.
Wycinki drzew które są sukcesywnie prowadzone w naszym mieście zaburzyły ciągłość tych znaków. Tak jest na ulicy Piłsudskiego gdzie wycięto dwie dorodne lipy na których takie znaki były. Przez ulicę Piłsudskiego biegnie szlak turystyczny Anny Jagiellonki (znaki kolor niebieski). Zaczyna sie przy dworcu PKP i dalej ul.Piłsudskiego, Podmiejska, Kossaka do Grzędzic poprzez Jar, który teraz jest wysypiskiem śmieci, do Sowna, Klinisk i Załomia. Szlak został nazwany dla uczczenia Anny Jagiellonki, która w dniu 2 lutego1491wraz z orszakiem wyruszyła ze Stargardu do Szczecina w celu ożenku z Bogusławem X. Szlak na rowerową wycieczkę idealny. Wiedzie poprzez pola i lasy. Droga nieutwardzona. Dla tych którzy chcieliby coś krótszego za Grzędzicami odbijamy na Cisewo a dalej Reptowo, Motaniec.
Budując nowe nie należy zapominać o starym. Oznaczenia szlaków turystycznych powinny być chronione. Są też trasy które oznaczeń nie posiadają, ale od wielu wielu lat nadawały kierunek turystyce pieszej i rowerowej. Budując nowe ścieżki należałoby rozpatrzyć możliwości wykorzystania starych. Stare ścieżki nie błyszczą polbrukiem ale urokiem starego drzewostanu, zapachem łąk i widokiem po horyzontu kres.



























Kontakt:
Szlak Anny Jagiellonki...
...jest w zasadzie szlakiem pieszym. Utrudnieniem dla rowerzystów są piaszczyste i gruntowe drogi, którymi prowadzi. Wybudowanie drogi rowerowej musiałoby być porozumieniem dwóch powiatów : stargardzkiego i goleniowskiego.
Niemniej jest to niezły projekt na przyszłą kadencję samorządową, choć priorytetowa jest droga rowerowa Stargard - Ińsko, prowadząca po śladzie zlikwidowanej kolei wąskotorowej, w całości w granicach powiatu stargardzkiego.
Piszę słabo....
......ale chyba nie aż tak słabo żeby nie zrozumieć moich intencji. Przestawiono w artykule szyk niektórych zdań ale nie wypacza to głównego przesłania. Tradycja wyjazdów rowerem poza miasto jest dużo starsza niż wyasfaltowane ścieżki rowerowe. Jeżdżenie po bezdrożach może jest męczące ale daje bliższy kontakt z naturą. A sama idea rekreacji na rowerze temu ma służyć. Słuszna jest idea budowy ścieżek rowerowych w mieście, ale poza miastem powinny być wykorzystywane istniejące trakty bez olbrzymich nakładów na asfalt, polbruk itp.. Trakty te są często zdala od zatłoczonych szos ale do celu zaprowadzą nas zawsze. Ideą SPR-u jest widocznie wyasfaltowanie wszystkiego co możliwe. Do Ińska można dojechać już teraz drogą krótszą i bardziej malowniczą niż budowana ścieżka po śladzie kolejki wąskotorowej. Więc proszę nie planujcie zadań na następną kadencję i nie asfaltujcie szlaku Anny Jagielonki. Piaszczysty,błotnisty,trudny ale naturalny. Wytyczono go wieki temu i niech takim zostanie. A że można tam jeździć łatwo udowodnić organizując wycieczkę.Redliński napisał "Awans" nie tylko po to żeby nas rozbawić.
Dobrze zrozumiałem ideę artykułu.
20-30 lat temu przemierzałem bezdroża powiatu stargardzkiego na składaku Wigry i dobrze wiem co to jest kontakt z przyrodą.
Dzisiaj czasy się zmieniły i obecnie turysta rowerowy objuczony niekiedy 20 kilogramowymi sakwami nie pojedzie przez Puszczę Goleniowską zapadając się po osie w piachu, gdyż tak niekiedy są poprowadzone szlaki turystyczne.
Ostatecznie nie ja postawiłem pytanie: " a co ze starym szlakiem Anny Jagiellonki ?".
Zapraszam na spotkania SPR-u w celu zapoznania się z naszymi działaniami.
:>
Budowa ścieżki rowerowej i parkingów na osiedlu Letnim
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=64223111&postcount=1046
http://img638.imageshack.us/img638/7066/201009243066.jpg
http://img838.imageshack.us/img838/4020/201009243067.jpg