Stare Miasto. Pijani i agresywni dewastowali samochody
Dyżurny policji otrzymał informację, ze ktoś dewastuje samochody zaparkowane na Starym Mieście w Stargardzie, tj przy ul. Włościańskiej. Wysłał na miejsce patrol, który zatrzymał dwóch meżczyzn. Pierwszy ma 20 lat, drugi - 21. Obaj byli pijani, agresywni i wulgarni. Gdy wytrzeźwieją zostaną im przedstawione zarzuty. Właściciele uszkodzonych pojazdów wycenili straty na kilkaset złotych.
Przy okazji okazało się, że jeden z nich ma już na swym koncie podobne wybryki. W nocy z czwartku na piątek, także na starówce, wskoczył na maskę zaparkowanego samochodu i zbił przednią szybę. Pomimo tego, że policjanci ustalili sprawcę, właściciel (pytanie, dlaczego?) nie złożył zawiadomienia w tej sprawie. Ten 19-latek podejrzewany jest również o popełnienie innych przestępstw na terenie Stargardu Szczecińskiego. Sprawa jest więc rozwojowa.


























Kontakt:
W Stargardzie na Starym Mieście...
...nie ma ulicy Włościańskiej, jest za to Włosiennicza...
Gdyby, ktoś mi skakał po
Gdyby, ktoś mi skakał po samochodzie, nie wzywał bym policji, tylko od razu zakład pogrzebowy. Najwyżej w telewizji znów matki by się wypłakiwały do kamer, jakie to grzeczne i niewinne dziecko miały.
Masakra
Zgadzam się ze szperaczem. Człowiek sobie ciężko pracuje, teraz takie czasy, że już nie wydaje na siebie i na swoje przyjemności - nawet drobne tylko po otrzymaniu wypłaty liczy który rachunek ważniejszy, ile mu bank kredytu zabierze i za ile może zatankować, nie ma nawet AC, płaci tylko OC, na garaż go nie stać to stawia swoje auto pod blokiem, rano wychodzi z domu a tu... zdemolowany samochód. No przeczołgałbym to auto po takim typku-chuliganie. Krew by mnie zalała.
...
Za wybicie szyby wybił bym pajacowi zęby, po równo. Tylko że jak już nieraz mówiłem, natłuczesz gó... a odpowiesz jak za człowieka, bo w PL złapać jak już kogoś trzeba, przeważnie to nie śmieć który demoluje, tylko ten co wymierza sprawiedliwość (wyręczając państwo i służby).
Tak to jest jak patroli
Tak to jest jak patroli policji brak a nawet jak się zadzwoni to przyjadą po czasie a czesto niestety nie przyjeżdżają. Dobrze , że bramę wałową oświetlili bo tam to cuda niewidy się działy.
A wystarczy żeby nasza policja przeszła tymi ulicami i wszystko :)
Prewencja to jedyna szansa
Zapobieganie takim wybrykom jest jedynym dobrym wyjściem. Bo jak ktoś zniszczy Ci auto to nawet jak jakimś cudem zostanie zatrzymany to dostanie jakiś śmieszny wyrok a kasy i tak nie odda,bo nie ma.
karać surowo!
Dlatego trzeba zmienić prawo. Drakońskie kary, publiczne piętnowanie przestępców, ciężkie roboty bez żadnego wynagrodzenia i koniec z pchaniem ogromnej kasy z naszych podatków na utrzymywanie kryminalistów.
Od jakiegoś czasu
zauważyłem zmożone patrole w wieczornych godzinach.Ktos postanwił poruszyć spiących funkcjonariuszy w radiowozach na bocznych parkingach.
Oko za oko...
...maska za maskę. Też bym mu wskoczył na "maskę". W aucie się naprawi, to kwestia kasy. A że nie należę do wagi koguciej, to jemu nie pomogłaby żadna kasa.
Przy okazji dwie sprawy:
1. UPUBLICZNIAĆ wizerunki takich debili (nie powinni mieć możliwości chowania się pod płaszczykiem prawa do ochrony danych osobowych), abyśmy wiedzieli, z kim mieszkamy w sąsiedztwie. Często nawet nie wiemy, że gówniarz z mieszkania obok ma na sumieniu napady, podpalenia czy inne akty wandalizmu. To tak w kierunku prewancji - wiem z kim mieszkam w bloku, to go unikam ale i szczególnie obserwuję!
2. Kamery, kamery, kamery... tylko porządna rozdzielczość i wyszkoleni nadzorcy monitoringu. Za przyłapanie na gorącym premia.
Jak ktoś nie ma się czego wstydzić, bo nie robi nic złego, to nie ma się czego obawiać - kwestie szeroko pojętej "wolności obywatelskiej".
Chciałem tylko zauważyć, że wielu takich debili właśnie na te swobody powołuje się przy kłopotach: przy zatrzymaniu, gdy ma odpowiedzieć jakim prawem niszczy cudzą własność. "Bo mi się tak podoba, bo mam ochotę. Jest demokracja, wolność, to mogę robić co chcę" - to najczęstsza odpowiedź.
W Chinach znaleźli na takich sposób…
Więzienia połączone z niewolniczą pracą po 12h na dobę przy kruszeniu kamienia, w kopalniach, przy kopaniu rowów, budowaniu linii kolejowych. Są znane przypadki zmuszania więźniów do gry online na komputerach które nie są w ogóle wyłączane. Na sprzedaży gadżetów z gry klawisze zarabiają więcej niż otrzymują pensji.