Sprzedają zamiast zasiedlać
Stargardzianie uważają, że miasto powinno uwolnione mieszkania odremontować i przekazać tym, którzy latami oczekują na listach. Na przydział czeka się około 10 lat.
– Jestem zbulwersowany ogłoszeniami, które znalazłem w internecie – mówi pan Leszek (dane do wiad.red.) – Miasto oferuje do sprzedaży pięć mieszkań w różnych rejonach Stargardu. Nie można ich dać tym, którzy mieszkają kątem u krewnych i latami wiszą na listach?
Miasto chce sprzedać w przetargach nieograniczonych mieszkania m.in. przy ul. Jugosłowiańskiej, Grodzkiej, Garncarskiej, Chrobrego, Kazimierza Wielkiego. Cena wywoławcza waha się od 98 do 144 tys. zł. Stargardzianie chcą wiedzieć, dlaczego mieszkania nie są przekazywane do zasiedlenia.
– To lokale uzyskane w wyniku realizacji wyroków eksmisyjnych – tłumaczy Marcin Rumiński z biura prezydenta Stargardu. – Są one zdewastowane przez poprzednich najemców. Znajdują się w budynkach wspólnot mieszkaniowych, w których realizowana jest sprzedaż lokali na rzecz najemców. Zasiedlanie tych mieszkań z listy oczekujących na mieszkanie docelowe jest nieuzasadnione ze względu na konieczność wykonania w nich remontów. Ich koszty są bardzo duże.
Jak się dowiedzieliśmy koszty takich remontów sięgają od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
– Gdybyśmy po takich inwestycjach zasiedlali lokale osobami z listy, ci mogliby zgodnie z uchwałą wykupić mieszkanie z bonifikatą 80-90 procent – dodaje Marcin Rumiński. – Byłoby tak, że koszty remontu przewyższyłyby kwotę uzyskaną ze sprzedaży lokalu.
Stargardzian takie tłumaczenia nie przekonują.
– Przecież ludzie z list mieliby gdzie mieszkać – komentują.
Miasto tłumaczy, że sprzedając mieszkania na wolnym rynku zdobywa pieniądze, które później wydaje na remonty mieszkań komunalnych, partycypacje dla najemców starszych, niepełnosprawnych i wychowanków domów dziecka.


























Kontakt:
Ciekawe czy wszystkie
Ciekawe czy wszystkie mieszkania wykupią agencje nieruchomości?
Tylko daj i daj. Do roboty i
Tylko daj i daj. Do roboty i kupić sobie.
Człowieku, czy Ty aby na
@amigo:Człowieku, czy Ty aby na pewno mieszkasz w Polsce? Bo chyba nie znasz realiów.
Myślisz, że ludzie nie chcą pracować...? Pracy dla studentów nie ma! A jeśli jest to taka, która nie zagwarantuje pokrycia za równo życia jak i kredytu. Jestem ciekaw w jaki sposób Ty uzyskałeś mieszkanie. Jeśli czystą pracą - szacunek dla Ciebie (ale i tak jego cena pewnie była o wiele mniejsza niż dotychczas). Jeśli mieszkanie zakupiłeś po dużym rabacie, uzyskałeś w spadku, lub innym sposób, to oszczędź sobie te durne komentarze i ciesz się swoim wspaniałym życiem, we wspaniałych czterech kątach
Jak to niema pracy dla
@armandt:Jak to niema pracy dla studentów? jak skończyło się gówniany kierunek socjologie itp. lub stargardzką szkołę wyższą (jak ty armandt), to nie oczekuj po tym posady prezesa. A jak masz mało płatną prace, to zawsze jest TBS. Oczywiście można dać każdemu bezrobotnemu mieszkanie, tylko po co ? Wtedy nie mielibyśmy bezdomnych.
Kupiłem dom tak jak większość pracujących ludzi w Polsce.
Hmm Amigo w jakim kraju żyjesz??
@amigo:Też się tam przeprowadzę... Może kupię dom jak Ty albo chociażby mieszkanie bo musze żyć na wynajętym... Może źle zrobiłem, że skonczyłem Informatykę i dorobiłem się ponad 30 certyfikatów... Prace udało mi się znaleźć dopiero w Warszawie bo ani w Stargardzie ani w Szczecinie nikt nawet nie chciał zobaczyć mojego CV... Powiedz mi jaką szkołę skończyć, doradź skoro wiesz....
zrobiłeś mgr z informatyki i
@JWPL:zrobiłeś mgr z informatyki i nie mogłeś znaleźć pracy w Szczecinie ? to trzeba być ... .
Skończyłem ekonomie na SGH
Ale nie pochwaliłes sie gdzie pracujesz?
@amigo:po tej SGH,jezeli wogole ja skonczyles,hehehe
prowadzę działalność
@bono:prowadzę działalność gospodarczą, W OGÓLE to na której klasie się zatrzymałeś ?
Po SGH prowadzisz działalność,hehe,
@amigo:to nie trzeba konczyc SGH,zeby prowadzic dzialalność,buhahaha
Po SGH prowadzisz działalność,hehe,
@amigo:to nie trzeba konczyc SGH,zeby prowadzic dzialalność,buhahaha
Amigo pochwal sie ty jaka sorbonę skonczyłaś(eś) i
pewnie pracujesz po znajomości.
AMIGO NIE BĄDŹ TAKI MĄDRALA
JA CIĘŻKO PRACUJE ,ALE NIESTETY NIE BYŁO MNIE STAĆ NA TO ŻEBY Z MĘŻEM KUPIĆ MIESZKANIE W STARAGARDZIE I MUSIELIŚMY PRZEPROWADZIĆ SIĘ NA WIEŚ. A SĄ LUDZIE , KTÓRZY CIĘŻKO PRACUJĄ I NIESTAĆ ICH NA TO ŻEBY SPŁACAĆ KREDYT HIPOTECZNY. DLATEGO CZEKAJĄ CIELRPLIWE PO 10 LAT ŻEBY DOSTAĆ MIESZKANIE OD MIASTA. NIE KAŻDY JEST W CZEPKU URODZONY.
Pan Zenek który kopie rowy
@motylek:Pan Zenek który kopie rowy też ciężko pracuje i nie stać go na mieszkanie w centrum Szczecina, dlatego codziennie dojeżdża ze Stargardu.
Ciężka praca
@motylek:Może i ciężko pracują i narzekają że mało ale na papierosy (1 paczka dziennie) i piwo (jedno dziennie) to zawsze mają. Ja nie palę i nie piję i mam własne M za kredyt i też ciężko pracuję i nie zapisywałem się z rodziną na listę mieszkania za darmo. Jak umiesz liczyć to licz tylko na siebie!! A tak na marginesie dlaczego to my wszyscy mamy płacić oczywiście w podatkach na innych którzy się boją albo nie chcą wziąć kredytu-lub mają podejście "a i tak dostaniemy to po co kupować"
Pewnie u mamusi dalej mieszka
Pewnie u mamusi dalej mieszka i mądrzejsze jajko od kury:) bo u nas w kraju normalnie pracując nie odłożysz na mieszkanie. Na dom tym bardziej,musiałby dwa,trzy razy się urodzić.
No..lepiej mają ci,którzy pracują..."normalnie" i dorabiają na lewo na dilerce i złodziejstwie.
Współczuje Tobie że nie masz
@madmoiselle:Współczuje Tobie że nie masz żadnych perspektyw, żeby wyprowadzić się od rodziców. Te wszystkie nowo wybudowane domy i mieszkania, są dla dilerów i złodziejów. Hehehe zal.pl
Działalność gospodarczą to nawet po zawodówce można
założyć i prowadzić.
Powinni wszystkie sprzedać
Powinni wszystkie sprzedać. Jedni ciężko pracują i biorą kredyty na 30 lat, inni dostają za darmo.
Dokładnie! Rozdawnictwo
@PiotrT707:Dokładnie! Rozdawnictwo mienia publicznego.
Rozdawnictwo
@morghul:Myślę, że rację mają jedni i drudzy.Ale uważam,że każdy powinien pomyśleć o tym,żeby sobie zapewnić jakieś warunki do mieszkania.Dużo małżeństw mieszka z rodzicami, bo tak jest im wygodnie.