Spójnia Stargard powinna być w ósemce - twierdzą rywale
Marek Kisio, prezes Klubu Sportowego Spójnia Stargard, jest przekonany, że to będzieznacznie ciekawszy sezon niż poprzedni.
AZS się pozbiera
– Rok temu od początku rozgrywek jako głównego faworyta stawiano AZS Warszawa i później to się potwierdziło – mówi Marek Kisio. – W tym sezonie nie ma jednego zespołu, który zdominuje pierwszą ligę. To zapowiada ciekawe rozgrywki.
Spójnia ma kolejny rok grać o czołową ósemkę, która później zagra w play off. Miejsce w tej fazie rozgrywek prezes Kisio widzi też dla lokalnego rywala.
– Wprawdzie ostatnio docierają do nas informacje o sporej grupie kontuzjowanych graczy AZS Radex Szczecin i na pewno nie jest to łatwa sytuacja, ale jestem przekonany że szczeciński zespół pozbiera się i będzie się liczył w walce o ósemkę – uważa Marek Kisio.
Spójnia w pierwszym meczu sezonu uda się do dalekiego Krosna, by w sobotę powalczyć o dwa punkty z tamtejszym MOSiR. – Cóż, nie wypada nam zacząć od niczego innego jak od zwycięstwa, zwłaszcza w meczu przed własną publicznością – mówi Andrzej Florek, wiceprezes MOSiR. – Jeżeli chodzi o faworytów ligi, to uważam za nie dwa zespoły: Rosę Radom oraz Sokoła Łańcut. Jeżeli chodzi o AZS Szczecin i Spójnię to myślę, że te ekipy, podobnie jak nasza, celować będą w pierwszą ósemkę. Tak było przecież również przed rokiem i myślę, że w tym sezonie będzie bardzo podobnie.
Wielka niewiadoma
W niedzielę do Szczecina zawita zespół Startu Lublin. – Na co stać AZS i Spójnię w tym sezonie? Ciężko powiedzieć. Jesteście na drugim końcu Polski i stanowicie dla nas pewną niewiadomą – mówi trener Startu, Dominik Derwisz. – Wiem tylko, że w AZS nie zagrają w meczu z nami Maciej Majcherek i Tomasz Balcerek, czyli czołowi zawodnicy. U mnie zabraknie Michała Sikory. Czasami jednak rezerwowi dają odpowiedniego kopa zespołowi, bo chcą coś udowodnić – dodaje szkoleniowiec Startu, którego zapytaliśmy także o faworytów rozgrywek. – Pytanie, kto chce być tym faworytem i kto chce dostać się do ekstraklasy. Jak dla mnie na razie tylko Rosa i Start Gdynia są chyba poza zasięgiem reszty, zwłaszcza pod względem finansowym. Nie zawsze przekłada się to jednak na osiągnięcia sportowe.
A jak typują w Szczecinie? – To trochę jak wróżenie z fusów, ale myślę, że w górze tabeli niespodzianek nie będzie – mówi Piotr Krawczyk, dyrektor w szczecińskiem pierwszoligowcu. – Rosa i Start Gdynia już w poprzednim sezonie grały czołowe role i pewnie podobnie będzie i w tym. Solidną ekipą będzie Sokół Łańcut, no i Spójnia. Myślałem, że z naszym lokalnym rywalem będzie gorzej, ale trener Aleksandrowicz ładnie poskładał ten zespół. Na czuja mogę powiedzieć, że także drużyna z Krosna będzie mocna – dodaje Krawczyk.



























Kontakt: