Spójnia Stargard podejmuje Victorię Górnik Wałbrzych
W AZS Szczecin nikt na początek sezonu nie może narzekać. Dwa zwycięstwa, dwie porażki i pozycja w środku ligowej stawki. Tyle tylko, że gra w kratkę akademików musi się wreszcie skończyć. Trzeba zacząć wygrywać seriami, zwłaszcza w meczach u siebie, co dla beniaminka ma niemal zawsze kluczowe znaczenie. Tyle tylko, że początek sezonu trafił się AZS bardzo ciężki.
Najpierw derbowa przeprawa ze Spójnią, później konfrontacje u siebie ze spadkowiczem z ekstraklasy –Polonią 2011 Warszawa i kandydatem do awansu – ŁKS Łódź, a teraz Sportino, które również w poprzednim sezonie nie wytrzymało konkurencji z najlepszymi w Polsce. Teraz w Inowrocławiu niechętnie mówi się o awansie, bardziej o odbudowaniu zaufania kibiców.
Sportino dobrze weszło w sezon, porażka i trzy zwycięstwa z rzędu mogą stawiać gości w roli faworytów sobotniego pojedynku. Kilka dni temu skrzydłowy szczecinian, Stanisław Prus, powiedział, że AZS musi stworzyć we własnej hali swoiste piekiełko, by rywale z bólem wspominali obiekt Szczecińskiego Domu Sportu. Nie wiadomo, czy w AZS będzie mógł zagrać Michał Dudek, którego uraz mięśnia jest poważniejszy, niż się początkowo zdawało.
W zespole gości najgroźniejsi są weterani: Łukasz Żytko, Jacek Sulowski, Wojciech Żurawski oraz Wiaczesław Rosnowski. Ten pierwszy to były zawodnik Spójni Stargard.
Z kolei stargardzki pierwszoligowiec jeszcze nie wygrał meczu, a jego rywal ma tylko jedno zwycięstwo. To więc świetna okazja dla stargardzian, by się wreszcie przełamać. Tym bardziej że w Spójni ma zagrać nowy zawodnik, który wzmocni jej siłę ataku. Adam Parzych, gdy miał 15 lat wyjechał do USA i tam grał w koszykówkę w szkole średniej i lidze uniwersyteckiej. 24-letni Parzych występuje na pozycji numer 2, czyli typowego rzucającego gracza.
Od poniedziałku trenuje w Stargardzie i klub zgłosił go do rozgrywek. Jeśli wszystkie dokumenty trafią na czas do Polskiego Związku Koszykówki, to zaprezentuje się on dzisiaj stargardzkiej publiczności. W tym meczu Spójnia ma szansę osiągnąć granicę 10 000 punktów w historii jej występów w I lidze. Brakuje jej do tego 71 oczek



























Kontakt:
Hmmm artykuł pełna profeska
Hmmm artykuł pełna profeska Panie Grzegorzu, nawet nie chciało się zajrzeć na oficjalkę Spójni, gdzie od wczoraj od godziny 18.33 Adam Parzych oficjalnie jest już graczem Spójni i wszelkie formalności odnośnie gry gracza w sobotnim meczu zostały zakończone wczoraj. BRAWOOOO ;)