Spójnia Stargard - Delikatesy MOSiR Krosno 73:64
Stargardzianie szybko odskoczyli na 6-8 punktów. Rywale wprawdzie kilka razy zbliżyli się do Spójni, ale ani razu na tyle, by mieć szansę w kolejnej akcji wyjść na prowadzenie. W pierwszej połowie, mimo bezpiecznego prowadzenia, Spójnia nie grała najlepiej. Głównie przez straty, których zrobiła zbyt wiele i które wcale nie były wynikiem agresywnej obrony gości. Tylko dlatego przewaga po dwóch kwartach wynosiła dziewięć punktów, a nie dwa razy tyle. W ataku tradycyjnie prym wiódł Hubert Mazur, który w dwadzieścia minut rzucił 20 punktów, cztery razy trafiając za 3 punkty.
W trzeciej kwarcie, po początkowej niemocy strzeleckiej, później zawodnicy stargardzkiego klubu złapali swój rytm gry i powiększyli przewagę. Po kolejnym trafieniu Huberta Mazura było dwadzieścia punktów różnicy na korzyść gospodarzy. W czwartej kwarcie wyraźnie zadowoleni z wyniku koszykarze Spójni odpuścili w obronie i pozwolili gościom zmniejszyć stratę. W 35 minucie było 63:50. Później MOSiR odrobił kolejnych kilka punktów, ale i tak Spójnia zachowała bezpieczne prowadzenie i pewnie wygrała czwarte kolejne spotkanie w I lidze.
Spójnia Stargard - Delikatesy MOSiR Krosno 73:64 (23:15, 19:16, 20:13, 11:20)
Spójnia: Mazur 24 (cztery razy za 3 pkt), Grudziński 12, Bodych 7, Koszuta 7, Stokłosa 7 (1), Grzegorzewski 6, Polowy 6, Dylik 2, Soczewski 2.
_____________________________________________________________________________



























Kontakt:
Czy to efekt zmiany trenera?
Czy to efekt zmiany trenera? Wydaje mi sie ze tak :)
zmiana
ma jedna podstawowa zalete,ze zawodnikom chce sie grac (moze w tym meczu nie bylo widac,ale w poprzednich tak). Poza tym widac,ze popracowali nad wolnymi oraz ze jest duzo wieksza rotacja w skladzie podczas meczu.
Wiadomo. Nowy szkoleniowiec,
Wiadomo. Nowy szkoleniowiec, każdy dostaje chwilowo dodatkowego pałera