drukuj

Spójnia Stargard - AZS Szczecin 80:72. Nasi koszykarze lepsi w derbach regionu

Maciej Majcherek (z piłką) przebija się przez Wiktora Grudzińskiego (z lewej) oraz Łukasza Bodycha (z prawej)

Zwycięstwem Kotwicy Kołobrzeg zakończył się memoriał Romana Wysockiego, który przez trzy dni rozgrywany był w hali Szczecińskiego Domu Sportu. W bezpośrednim meczu AZS Radex Szczecin ze Spójnią Stargard lepsi byli goście.

Oba nasze zespoły, AZS Radex i Spójnia, zmierzyły się ze sobą wczoraj – w ostatnim dniu turnieju. Ponieważ wcześniej ich rywalami były występujące w ekstraklasie drużyny Kotwicy Kołobrzeg i AZS Koszalin, to spodziewano się, że szczecińsko – stargardzki pojedynek będzie meczem tylko o trzecie miejsce.

Kibice Spójni uratowali honor

Jednak w sobotę AZS niespodziewanie ograł Kotwicę, która dzień wcześniej rozbiła Spójnię aż 83:48. W tej sytuacji AZS grał ze Spójnią o przynajmniej drugą lokatę. Natomiast stargardzianie chcieli zakończyć zawody przynajmniej z jedną wygraną.

Pojedynek miał też dodatkowy smaczek: był sprawdzianem przed inauguracją sezonu I ligi. Tak się złożyło, że już w pierwszej kolejce Spójnia zmierzy się z AZS. Wczorajszy zwycięzca zyskiwał więc małą przewagę psychologiczną.

Derby regionu szczecińskiego nie były wielkim widowiskiem. Początkowo toczyły się w spokojnej atmosferze. Jednak w miarę upływu czasu koszykarze obu zespołów jakby przypomnieli sobie, że grają z lokalnym rywalem, z którym mecze zawsze dostarczają wielu emocji.

Atmosfera walki na parkiecie udzieliła się także kibicom. Fani AZS stworzyli minisektor i zagrzewali szczecinian. Kibice Spójni nie chcieli być gorsi – skrzyknęli się w dziewięciu i honor uratowali.

Pacocha na ławce

Początek spotkania należał do Spójni, która prowadziła 5:0. Po rzucie Michała Dudka za trzy punkty AZS wyrównał, a po punktach Macieja Sudowskiego (jemu zapisano samobójcze trafienie jednego z koszykarzy Spójni) wygrywał 15:9.

Na początku drugiej kwarty goście szybko odrobili straty i wyszli na prowadzenie 18:17. To była kwarta Marcina Stokłosy, który zdobył w niej aż 15 punktów. Od stanu 21:22 Spójnia rzuciła aż 14 punktów z rzędu i było 21:36.

To był przełomowy moment spotkania. Wprawdzie passę Spójni przełamał Dudek, jednak po akcji 2 + 1 Rafała Kulikowskiego było 40:25 dla stargardzian.

Spójnia zaczęła mecz bez Wiktora Grudzińskiego, lecz w końcu podstawowy środkowy Spójni pojawił się na parkiecie. I znacznie pomógł swoim kolegom: po jego rzucie za trzy punkty goście prowadzili 55:34. Stało się jasne, że wygrają.

Łukasz Pacocha! – zaczęli skandować kibice AZS. Jednak czołowy obecnie koszykarz AZS, były zawodnik Spójni, przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych. Trener Zbigniew Majcherek specjalnie nie wpuścił go na starcie ze Spójnią, z którą szczecinianie zmierzą się na inaugurację ligowego sezonu.

– Łukasz na parkiet! – nadal krzyczeli fani, ale Majcherek pozostał niewzruszony.

Autor: Krzysztof Dziedzic

Zdjęcia

  • Maciej Majcherek (z piłką) przebija się przez Wiktora Grudzińskiego (z lewej) oraz Łukasza Bodycha (z prawej)
Wkrótce...
Marcin Dworzyński
Autor:Marcin Dworzyńskigg: GG5711284

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać