Śmierdzi w Kluczewie
- Już mamy tego dość - mówi pan Janusz, mieszkaniec ul. Lelewela w Kluczewie. - Tego już nie daje się wytrzymywać! Co rok ta firma serwuje nam kilka tygodni życia w fetorze. Skoro już muszą nawozić pola gnojowicą, to niech przynajmniej zaraz po tym ziemię zaorają.
Ludzie interweniowali w wydziale ochrony środowiska. Tam usłyszeli, że nie ma powodu do interwencji, bo nawożenie pól naturalnym nawozem nie jest zabronione.
- Mają obowiązek w ciągu od 8 do 24 godzin pole zaorać - komentuje Jan Diaków, szef wydziału ochrony środowiska urzędu miejskiego. - Proszę zadzwonić do szefa tej firmy. Ja nic nie słyszałem o skargach na smród.
Do nosów mieszkańców Kluczewa i os. Lotnisko dociera jednak intensywny smród z pól. Mieszkańcy zamykają okna w mieszkaniach. O suszeniu prania na balkonie mowy nie ma.
- Ta gnojowica jest przelewana z dużych zbiorników do beczkowozów - mówi mieszkaniec ul. Lelewela. - Tam jest taki punkt przelewowy w Kluczewie, za torami na rogu. Stamtąd też okropnie śmierdzi.
Pracownicy Dutch Farmers są zdziwieni skargami okolicznych mieszkańców.
- Co roku jest to samo - komentuje Eliza Jędrzejewska, asystentka dyrektora firmy Dutch Farmers w Kluczewie. - Tu przecież jest rolnictwo, ziemię nawozimy nawozem naturalnym, to chyba lepiej niż sztucznie. Wszyscy chcą jeść ekologiczne ziemniaki i zdrowe warzywa. Niestety, smród jest tego skutkiem ubocznym.
Pracownicy Dutch Farmers zapewniają, że grunty są szybko przeorane po nawożeniu.
- Musieliśmy w tym roku zaorać ok. 60 ha rzepaku i przygotować pole na nowo, bo nam zmarzł - tłumaczy Eliza Jędrzejewska. - Nawożenie gruntów niedługo zakończymy. A mieszkańców prosimy o większą wyrozumiałość. Zresztą nie tylko z naszych pól śmierdzi. Inna firma też w ubiegłym tygodniu przywoziła tu naturalny nawóz.


























Kontakt:
Czego oczekują mieszkańcy jak
Czego oczekują mieszkańcy jak mieszkają na wsi
Że nie będą pola nawożone ?
Rolnik zlikwiduje działalność ?
To jest cena niskiej wartości tych nieruchomości, smród i wysoka przestępczość.
przestępczość
@amigo:Wcześniej mieszkałem w innej dzielnicy Stargardu i nie sądzę żeby w rejonie Kluczewa czy Lotniska była większa przestępczość niż w innych rejonach Stargardu.
A co do smrodu mieszkając na wsi nie było go, bo w całej wsi Była aż jedna krowa i może parę kur. A jak masz takie wysokie mniemanie o sobie to co ty jeszcze robisz w Stargardzie??
Wysoka przestępczość to chyba
Wysoka przestępczość to chyba nie zależy od tego:) A smród to jest większy w mieście niż na wsi (pomijając Kluczewo i cukrownię), tylko mieszkańcy są do niego przyzwyczajeni.
Właśnie przymierzałem się do
Właśnie przymierzałem się do napisania artykułu na ten temat. Powiem Wam szczerze,że jestem średnio wrażliwy na zapachy,ale to co się dzieje na os.Lotnisko przyprawia mnie o odruch wymiotny. Co do samej firmy to niedługo postaram się o dostarczenie dowodów na grzeszki.
hmmmmmm
jednemu śmierdzi bo mieszka za blisko pól, drugiemu pociągi hałasują bo przy torach mieszka, trzeciego wnerwiają ciężarówki na ulicy, czwartego dzieciaki biegające po boisku szkolnym .... siedemdziesiątemu wojsko, które strzela na poligonie, a mi przeszkadza teraz brak browarka w lodówce
Do Amigo
Wiesz nie wiedziałem że Stargard Szczeciński to wieś. Bo ja w dowodzie mam zarówno kod pocztowy jak i miejscowość Stargard Szczeciński. Ciekaw jestem w jakie ty części wsi mieszkasz. Jak Ci śmierdziało z oczyszczalni to już nie było OK. A sam smród to chyba taki sam. Też mam parę dowodów na to że ta firma popełnia wykroczenia jeśli chodzi o te jak oni nazywają nawożenie.
lotnik ciekawi mnie jak
lotnik ciekawi mnie jak dobrze znasz ustawę z 2007 o nawozach i nawożeniu.
wymień chociaż jedne wykroczenie :)
nawożenie
@amigo:1. Brak wymieszania z ziemią nawozu naturalnego najpóźniej następnego dnia. Jest jeszcze kilka których nie będę wymieniał, zostawię sobie na inną okazję.
Jeszcze nie tak dawno
jak istniały we wsiach PGR-y to tak nie śmierdziało mimo że także wywożono gnojownicę.Z tego co pamiętam ziemie nawożono jesienią przy niskich temperaturach a następnie zaorano nieczystości.Dlaczego jesienią?Dlatego że gazy bardziej są intensywne przy wyższych temperaturach niż przy niższych co sprawia że smrodu nie czuć.A ta pora jesienna to czas na takie zabiegi gdy nawożono ziemię gnojownica w celu użyźnienia gleby.Na ten czas gnojownica powinna być przechowywana w szczelnych zbiornikach. Będąc na lotnisku sam osobiście przekonałem się jak bardzo tak śmierdzi że aż w nosie kręci i co można zrobić tylko spieprzać gdzie pieprz rośnie.Świński amoniak śmierdzi intensywniej gdy w paszach stosuje się antybiotyki tak twierdzi jeden z pod pyrzycki rolnik
kiedyś wywożono gnojownice i
@zwiastun:kiedyś wywożono gnojownice i gnojówke jesienią jak i zimą, a to było najgorsze jak to wszystko spływało do rzek. Także wtedy nawozy organiczne mniej śmierdziały bo nie stosowano pasz wysokobiałkowych, znacie efekt jedzenia fasoli :)
Rozmawiałem ze specjalistami
Rozmawiałem ze specjalistami i stwierdzili,że to nie jest zapach naturalnego nawozu.
zapach
@Duże Zet:Zgadza się zapach bardziej przypominający szambo i wodę z procesu produkcyjnego cukrowni
A jak myślicie
z czego macie amoniak? Dzięki któremu można wyczyścić białe przedmioty AGD lub białe meble.