drukuj

Samolot w Miedwiu to nie żart

Członkowie Barakudy wyciągnęli z jeziora Miedwie fragmenty samolotu

fot. Barakuda

Nie niemiecki Messerschmitt, a prawdopodobnie radziecki MiG 15 spoczywa w wodach podstargardzkiego jeziora. Fragmenty maszyny zostały odnalezione.

W piątkowym „Głosie Stargardzkim" opisaliśmy znalezisko członków Stargardzkiego Klubu Sportów Podwodnych Barakuda. Napisaliśmy, że w wodach jeziora Miedwie natrafili na
samolot bojowy firmy Messerschmitt. Nasza informacja wywołała spore poruszenie, bo takie odkrycia nie są codziennością. Dziś przyznajemy, że był to primaaprilisowy żart. Ale nie do końca. Szczątków Messerschmitta wprawdzie nie ma w Miedwiu, ale nurkowie Barakudy rzeczywiście natrafili pod wodą na fragmenty  samolotu.

– Wyciągnęliśmy między innymi owiewkę samolotu, który najprawdopodobniej w latach sześćdziesiątych dwudziestego stulecia miał awarię w czasie lotu nad Miedwiem i spadł do jeziora – mówi Marcin Świrzewski z Barakudy. – Informacje, które mamy wskazują na to, że jest to MiG 15.

MiG 15 to radziecki samolot myśliwski. W tamtych latach mógł latać nad Miedwiem. W naszym regionie były radzieckie bazy wojskowe, między innymi w Kluczewie. Znalezisko Barakudy zaciekawiło stargardzkich muzealników, których nasza primaaprilisowa informacja
o odnalezionej pod wodą maszynie firmy Messerschmitt trochę zmyliła. Andrzej Bierca z Muzeum najpierw podejrzewał, że pokazane na zdjęciu fragmenty mogą być częścią kabiny samolotu Focke Wulf Fw-190.

– Z moich informacji wynika, że w końcowym okresie wojny, w styczniu-lutym 1945 roku, na lotnisku w Kluczewie stacjonowała niemiecka jednostka lotnicza: IV. Dywizjon 3. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego „Udet" (IV. Gruppe Jagdgeschwader 3 „Udet") uzbrojona w samoloty Fw- 190A8 i to mogą być fragmenty jednej z maszyn z tego pułku – informuje Andrzej Bierca z Muzeum w Stargardzie. – Ale rzeczywiście mogą to być fragmenty samolotu MiG 15. Dotarłem kiedyś do relacji pewnego Rosjanina, który twierdził, że nad Miedwiem rozbił się taki samolot.

Przedstawiciele Barakudy zamierzają dalej sprawdzać ten trop. Kolejne fragmenty wyciągnięte z Miedwia być może pozwolą wyjaśnić historię odnalezionego pod wodą samolotu.

Zdjęcia

  • Członkowie Barakudy wyciągnęli z jeziora Miedwie fragmenty samolotu

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
PiotrT707
PiotrT707 pon., 2011-04-04 11:09

???

Messerschmitt ? Radziecki Mig 15 a może fiński? A może to nasz lim ? Znawcy od owiewek !! Co wy na to??

piotr
panzermeyer
panzermeyer pon., 2011-04-04 20:05

Miedwie

MiG spadł w latach pięćdziesiątych. Nie stwierdzał bym tak kategorycznie że szczątków Messerschmitta nie ma w Miedwiu ,bo to nieprawda.Świadczy o tym wydobycie w 86 r skrzydła ,radiostacji i innych drobnych elementów z tego typu maszyny(prawdopodobnie należał do sierżanta E.Cz.) .Focke Wulfy ,w tym rejonie zaginęły trzy.W tym jeden na 100 % zestrzelony nad Miedwiem.Ił-2 i MiG -21 też są ,a w przypadku MiG-a wiadomo nawet gdzie.Można znależć tu T-5 których kilka zalega jeszcze na dnie,oraz kilka innych ciekawych i dużych rzeczy.Niestety ,nie ma w tym regionie nikogo kto by się na poważnie zajął eksploracją tego jeziora,a szkoda.