Rynek Staromiejski jest niewykorzystywany
Po przebudowaniu płyty Rynku Staromiejskiego w Stargardzie miały tam wrócić różne stargardzkie imprezy, między innymi koncerty. W styczniu był finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, na koniec kwietnia przegląd kapel rockowych, a 3 maja najpierw msza święta, a później koncert chórów z okazji beatyfikacji Jana Pawła II i rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Za każdym razem imprezy odbywały się gdzie indziej. Pierwsza na pętli autobusowej w centrum, obok Stargardzkiego Centrum Kultury. Druga w SCK. A trzecia obok pomnika papieża przy placu Wolności, także w samym centrum. Nie wszyscy mieszkańcy byli z tego zadowoleni.
– Jest odnowiony Rynek Staromiejski, a oni blokują centrum, zamykają ulice, a na innych tworzą się korki – mówi pan Grzegorz, stargardzki kierowca. – Jak wcześniej były koncerty na rynku na Starym Mieście to korków nie było, bo zamykane były ulice, na których jest mniejszy ruch.
Urzędnicy uważają, że wybór lokalizacji dotychczasowych tegorocznych imprez był właściwy.
– Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbył się w zajezdni autobusowej, ponieważ dzięki temu był mniejszy koszt organizacji imprezy – wyjaśnia Marcin Rumiński z biura prezydenta miasta. – Dodatkowo było więcej pomieszczeń przeznaczonych na garderoby itd. Ponadto miejsce sprawdziło się podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w 2010 roku.
Pracownicy magistratu zapewniają, że imprezy wrócą na Rynek Staromiejski.
– Planowane są „COOL-turalne Wakacje" na płycie Rynku Staromiejskiego w sierpniu – informuje Marcin Rumiński.



























Kontakt:
To po co tyle kasy na
To po co tyle kasy na odnowienie rynku? Taki piękny mamy rynek to zróbmy coś,żeby czasem ktoś tam przyszedł - i nie mam na myśli przesiadujących tam żuli.
Z punktu widzenia kierowcy również zgadzam się z autorem artykułu.
;>
Moim zdaniem doskonałym miejscem na organizację WOŚP, która jest niemałą przecież imprezą, byłby miejski amfiteatr. Niestety jest w tak opłakanym stanie, że wstyd zaprosić tam jakiegokolwiek artystę.
Popieram poprzedników
Popieram poprzedników ponieważ miło jest gdy impreza organizowana jest w spokojnej okolicy czy to na rynku czy w amfiteatrze. Nie wiem jak urzędnicy ale dla mnie mały koncert to nie wszystko i lobię czasem pospacerować czy usiąść gdzieś w pobliżu a nie stać jak kołek 3 godziny przy scenie a gdy tylko wyjdę za ogrodzenie np. po lody to trafiam w środek ruchu drogowego.
Mamy pięny pusty Stary Rynek
zamiast kawiarenek i punktów usługowych - banki.
Na zachodzie stare rynki "żyją" - nasz zdechł śmiercią naturalną :(
Tylko amfiteatr
Tylko w amfiteatrze powinny być organizowane wszelkie imprezy muzyczne, po to jest. Na starówce ludzie też nie chcą łomotu w każdą sobotę i niedzielę jak to było ostatnimi latami. A odbiegając od tematu płyta rynku jest ostatnio raczej jak kurnik w zacofanym gospodarstwie rolnym, zasypana wszelkiej maści karmą dla gołębi i obsrana totalnie ich odchodami. Kiedyś MPGK codziennie sprzątało rynek, a jeśli było bezdeszczowo to był myty z beczkowozu. Teraz czarna pani z plecaczkiem , będąca pracownikiem WIRMARu ogarnie małe schody i na tym kończy się wielkie sprzątanie.
Zgadzam się z blantem...
Miejscem imprez powinna być okolica bez budynków mieszkalnych dookoła. Czy ktoś pytał mieszkańców kamienic przy Wojska Polskiego i Piłsudskiego, czy chcą słuchać WOŚP czy też oglądać tłumek ludzi przy lada okazji? Umiejscowienie SCK jest wg mnie dość niefortunne - dławi wiele inicjatyw przez brak miejsca wokół, choćby na swobodne przebywanie tam ludzi bez zakłócania komuś spokoju czy ruchu ulicznego w mieście. Brak też tam bezpłatnych miejsc parkingowych (jak wszędzie), a jeśli ktoś chce przyjechać na dłuższą imprezę to musi liczyć się z problemami parkingowymi lub dodatkowym kosztem.
Proponowałbym wyprowadzić wszelkie imprezy poza miasto. Mało to wokół terenów? Zrobić na miejscu jakiś zarośniętych ogródków działkowych wielkie miejsce imprezowe. Na każdą okazję. Okolice ul. Gdańskiej na przykład albo gdzieś za Tesco na Szczecińskiej. Zbudować coś od podstaw, co pozwoli na organizację wielkich imprez... albo zrezygnować zupełnie z takowych :(
Aby jednak oddać sprawiedliwość Stargardowi muszę zaznaczyć, że w porównaniu ze Szczecinem i tak nie jest źle. Chodzi mi konkretnie o imprezy na Wałach Chrobrego, gdzie ulice zamykane są kilkadziesiąt razy w roku, przy lada okazji. Dziś są tam jakieś rosyjskie okręty i już jest "impreza" (czyt. budki z piwem) i zamknięte w związku z tym ulice...
Uhonorowanie Jana Pawła II
Beatyfikacja w dniu 01 maja 2011 roku, u nas msza z okazji 3 Maja i Betyfikcji na skwerze Jana Pawła II 3 Maja. Jak najbardziej trafione miejsce. To, że raz na 6 lat zamknieto Czarnieckiego to jest tylko szukaniem dziury w całym.
Kiedy to z wyjątkiem WOŚP i 11 listopada i poza czerwcem - wrześniem byly imprezy na Rynku?
Tylko w miesiącach letnich i mieszkańcy okoliczni nie są szczęśliwi.
Faktem jest, ze najlepszym miejscem jest amfiteatr ale Urząd Marszalkowski w Zachodniopomorskim jakoś się nie kwapi z przyznaniem środków jako dofinansowanie UE. Inne miejscowości w zachodniopomorskim dostały na ich amfiteatry Stargard NIE.
Nie ma się komu postarać o
Nie ma się komu postarać o takie dofinansowanie?
do piotra.pawła1
Kiedy to tak jest na rynku?? Od dwóch lat są tam tzw Colturalne Wakacje. Co tydzień w soboty i niedziele rzępolą jakieś zespoły, teatry, orkiestry. Przeprowadź się tam a sam zobaczysz co znaczy łomot w każdy wolny dzień, kiedy chcesz sobie odpocząć
Do blanta
to napisz , żeby zlikwidowali Stary Rynek albo przeprowadź się na wieś , tam cały tydzień będziesz odpoczywał :)
Mi to nie przeszkadza. Nasze miasto wymiera kulturalnie. W Stargardzie mieszkają dziwni ludzie ( wieś ) nie umiemy się bawić i korzystać z tego co mamy :)