Renowację Bramy Wałowej i stargardzkich murów wycenia się na 11 mln zł
Chodzi o renowację Bramy Wałowej – szacowany koszt 6 mln zł, dofinansowanie 4,5 mln zł i średniowiecznych murów obronnych – koszt 5 mln zł, dofinansowanie 3,75 mln zł.
Miasto zgłosiło już te projekty do umieszczenia na Indykatywnej Liście Projektów Indywidualnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2007-2013. Projekty te nie będą rywalizowały z innymi w konkursie o dofinansowanie. To, czy pieniądze zostaną przyznane, zależy od spełnienia przez projekt wymogów dotyczących przygotowania dokumentacji i gotowości do realizacji. Zabytki te, które są chlubą Stargardu, czekają od lat na renowację.



























Kontakt:
Powtórzę to, co juz napisałem na forum "Głosu Szczecińskiego".
To straszne, jak wielkie pieniądze wydaje się na kawałek nikomu niepotrzebnych murów. Ot, stos cegieł czy kamieni ułożony w mur staje się wielkim zabytkiem, na równi z pałacami czy kościołami.
Pieniądze nie rosną na drzewach, żeby co jakiś czas wydawać miliony na podobne głupoty. Ani to nie przyniesie dochodów, ani nie uatrakcyjni regionu pod względem turystycznym.
Wiem, odezwą się zwolennicy historii miasta, tradycji itp. Jednak wiedzę wiele innych możliwości wykorzystania takich pieniędzy, jak choćby monitoring miejski, który pozwoliłby zachować już poczynione inwestycje w dobrym stanie, a nie żeby zaraz po wystawieniu tablic poglądowych w Parku Chrobrego były one zamalowane przez wandali, czy płyty szklane na Starówce, potłuczone przez wyżej wymienionych.
..
@Aydin:To ja zadam jedno pytanie - czy uważasz, że Włosi którzy corocznie wydają miliony euro na utrzymywanie Koloseum czy pozostałości Forum Romanum, Łuku Triumfalnego Trajana itd. wyrzucają pieniądze w błoto? :) Rzym jest najchętniej odwiedzanym miastem na świecie, co związane jest i ze świetnie utrzymanymi zabytkami sięgającymi czasów starożytnych, jak i wieloma innymi czynnikami... Stargard powinien iść tą samą drogą, ale warunkiem jest posiadanie dobrze utrzymanych zabytków...
Spróbuj
dostrzec niemałą różnicę między inwestowaniem funduszy w NOWE pomysły (tablice, szklana płyta na Rynku, słynne ławeczki przy nie mniej słynnym pomniku równie słynnego Polaka itp.) a dbałością o rzeczy, które - jak widać z wypowiedzi - nie mają dla Ciebie kompletnie żadnego znaczenia. Oczywiście masz prawo mieć takie zdanie. Mnie chyba już nic na tym świecie nie zdziwi.
Dostrzegam różnicę bez problemu.
@yeti:Nowe inwestycje powinny być przemyślane i służyć promocji miasta, wnosić coś nowego nie tylko dla turystów, ale i dla mieszkańców. Tymczasem w tym przypadku grube miliony idą w kawałek murów, ani ładnie wyglądających, ani nie bardzo komponujących się z nowymi (relatywnie) budynkami w okolicy. Chcę również zauważyć, że mury te były już jakiś czas temu restaurowane, o czym świadczą całkiem nowe z wyglądu wstawki z cegieł. Za 11 milionów można naprawdę wiele zdziałać, a nie sklejać cegły i kamienie zaprawą w celu... no właśnie, jakim?
Wg mnie lepiej zbudować makietę średniowiecznego miasta i dać do muzeum czy w inne miejsce do tego służące i tam przedstawić przebieg murów, zdjęcia z ich wyglądem, grafiki itp. Turyści będą mieć pojęcie o historii, a miasto nie wyda milionów na z(a)bytki.
Szklane płyty były ciekawym pomysłem (wgląd w stary bruk), galeria zdjęć w Parku Chrobrego to też niezła rzecz, jednak nasze społeczeństwo nie dorosło do posiadania czegoś wartościowego. Zawsze znajdzie się idiota 'pod wpływem', który najpierw zrobi, później (o ile w ogóle) pomyśli.
Pewnie Cię nie przekonam
@Aydin:bo sam potrafiłbym podać dziesiątki przykładów inwestycji oczekujących na dofinansowanie ale cieszę się z remontu murów i Bramy Wałowej. Nam, mieszkającym tu, dawno spowszedniał ten widok ale na przyjezdnych (sam byłem tego świadkiem) duże wrażenie robi nagromadzenie tak wielu średniowiecznych zabytków na terenie miasta.
Makieta nie załatwi wszystkiego. Po co oglądać ciastko przez szybę cukierni, skoro można delektować się jego zapachem i smakiem trzymając je w dłoni. Żaden film ani zdjęcie nie zastąpi też np możliwości wejścia na Basztę Morze Czerwone i odczucia jej klimatu wszystkimi zmysłami.
Lubię nasze miasto za jego silny historyczny koloryt. Żal tylko wciąż kulejącej jego promocji. Choć i tu pojawiły się pierwsze jaskółki, to przez to zaniedbanie "ucieka" nam dużo pieniędzy. Dobrze rozwinięta turystyka generująca pokaźne wpływy nie tylko w budżecie miasta ale i naszym, pomogłaby finansować inne potrzeby.
Jeśli spojrzeć na to z tej strony to inwestycja w "starocie" może nam się z czasem opłacić.
Życzę optymizmu i pozdrawiam.
Nie jestem przeciwnikiem renowacji wszystkich zabytków.
@APO:Bramy i baszty jak najbardziej, to popieram. Jednak renowacja murów mija się z celem wg mnie. Zwłaszcza, że są to ledwo kawałki murów. Ani tam wejść, ani co podziwiać. Ot kupa kamieni. Z naciskiem na 'kupa'. :)
APO
@APO:Oczywiście warto dbać o te nasze kamienie ale dlaczego to jest takie drogie to nie potrafię zrozumieć.
Mi również wydaje się drogo
@john:ale jako laik w tej dziedzinie nie będę ani chwalił urzędu miasta za świetny kontrakt, ani też zarzucał mu niegospodarności i źle wydanych pieniędzy. Tu musieliby wypowiedzieć się eksperci.
Wierzyć się nie chcę że to
Wierzyć się nie chcę że to wszystkie takie drogie. Pewnie trzeba zrobić projekt, opłacić autorów, wykonawców.
A ciemności jak były tak i
A ciemności jak były tak i są,strach wejść do parku wieczorem,żeby w łeb nie dostać.Ale mieszkańcy Młyńskiej,Ogrodowej innych obrzeżnych ulic muszą tamtędy przechodzić,żeby nóg nie połamać idąc nad kanałem.